reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

ja już w domu nic zrobić nie mogę bo mi zaiwania na czworakach po całym domu a że sama wychowuję (mąż pracuje do 16) nie ma mi jej kto pilnować :baffled: ale i tak wolę za nią biegać niż się schylać i ją prowadzać - kręgosłup mnie ch...nie boli :-(
jak długą stopkę mają wasze pociechy? moja ma stopę jak "podolski złodziej" :-D:-D:-D ok. 11 cm (nie wiem jaka jest średnia a wydaje mi się spora ;-)) no ale tatuś ma 45 :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kata - 11cm to mała. Mój też ma taką i wydaje mi się mała, bo buty nr 18 są na niego dobre. Moja koleżanka ma synka ze stycznia, czyli dopiero teraz będzie miał rok i wiem, że ma już buty nr 21 :szok::szok::szok: To jest dopiero "podolski złodziej" ;-);-)
 
"podolski zlodziej" heheh
kata moja tez wszedzie zawala ale jej nie pilnuje bo lata za mna jak piesek a jak zostanie gdzies to przeciez tez sie nic nie bedzie dzialo ??
pozdrawiam was serdecznie kochane :))
 
witam z pracy :crazy:

Pozdrawiam Was w Nowym Roku raz jeszcze i musze sie brac za robote :crazy:

Gratuluje nowym "chodziarzom" :tak::tak:. Fajnie, juz sie nie moge doczekac az Kuba pojdzie bo to musi na początku smiesznie wygladac.

Co do rozmiaru stopy to nie wiem ile Kuba ma. Buty zimowe mu kupialm 21 ale tylko dlatego ze on ma wysoka stpe w podbiciu i mniejszych mu nie moglam zalozyc. Kapcie ma 19. Ale to chlopak to powinien miec wieksza stope. R ma 43 a ja 35 :szok:, wiec ciekawe jaka bedzie mial :-D:-D

Buzka biore sie za robote.
 
Witam się piątkowo!

Stefanka, ty to chyba cierpisz na bezsenność :szok::szok::szok:
Jutrzenka, miłej pracki o ile to możliwe :-)

Poza tym to nie wiem, co pisać. Filip wyje i mnie szantażuje. Nie wiem, o co mu chodzi;-);-);-)
 
witam w nowym roku i wszystkim zycze najlepszego:tak:

my juz w lodzi od wczoraj..bo jak sie okazało moj mąż dzis juz ma byc na statku tak wiec o 6 rano wyleciał z wawy...tak wiec dzis u mnie smuty ...do tego Pablo chory i czekam na lekarza..ma byc o 10, a mlody ma taki brzydki, mokry kaszel i stracil prawie glos:-( bylismy z nim u lekarza na slasku ale pani doktor stwierdzila ze osluchowo jest wszystko ok..nie mnie jednak wydaje mi sie ze przez 5 dni nic sie nie polepszylo wiec wolalam by lekarz zobaczyl go raz jeszcze...

zabawa sylwestrowa mineła nam w dosc szybkim tempie chociaz przez to przeziebienie pawła nie bawilam sie najlepiej bo noc wczesniej przez kaszel nam strasznie wymiotowal wiec same rozumiecie.
no ale w sylwka akurat spał w miare.
poza tym jest okropnym łobuziakiem, buzia mu sie nie zamyka bo albo gada albo je....musimy sie przed nim chowac z jedzeniem bo potrafi tak sie rozplakac jak widzi jak ktos je...ze szok i zaraz woła"ama ama" pomimo tego ze np kilka minut wczesniej zjadł obiad...
no i biega.....nie chodzi -a biega....nabija sobie guzy bo nie jest czlowiek w stanie go upilnowac.....mowie wam zupelnie inny niz damianek ktory byl mega grzeczny:sorry2:echh diabełek mały;-):-)
 
I ja się witam z Wami w nowym roku.

U nas ciągle bez zmian tzn. Małgosia siedzi sobie u mamusi w brzuszku ale kopie już tak nisko że momentami jest to nie do zniesienia:baffled::baffled:

Sylwester minął nam miło w rodzinnym gronie. Tzn. Tadziu poszedł spać jak zwykle a my zrobiliśmy sobie pyszną kolację fondue. Potem chwilkę się wspólnie pobawiliśmy aż Staś padł ok. 22.30. Biedulek nie doczekał otwierania szampana ( mieliśmy pikolo:sorry2: ) więc nowy rok witaliśmy wspólnie o 9 rano:tak::tak::tak::tak:

Za to Tadziu zrobił się taki cwaniak że wszystko próbuje wymusić okropnym rykiem. Mało tego często udaje swoim płaczem że Staś mu dokucza żeby zwórucić na siebie moją uwagę. Dobrze że to przyuważyłam bo ciągle się biednemu Stasiowi obrywało że coś nie tak zrobił. A teraz skargi młodego dzielę przez dwa.
 
witam witam

weroniczka no ciesz się ostatnimi chwilami umiarkowanego spokoju bo jak juz małogosia wyjdzie z tego brzuszka to dopiero sie zacznie mały sajgonik:-D

viki no to Pablo biega mówisz fajnie Kuba tez biega czasem sie wywraca ale dalej zaiwania no i wreszcie nauczył sie chodzić w butach sam tak więc teraz na spacerki tylko obok wózka heeheh

kasiawoj kuba też nie ma zbytnio kontaktu z dziećmi dlatego zaczynamy chodzic cześciej na sale zabaw dla dzieci spotka sie tam z dziećmi to sie nauczy z nimi bawic troche oswoi i od nich czegoś nauczy

co do rozmiaru butów to Kuba ma 20 ale sa trochę za duże żeby mógł pochodzić w nich do wiosny mam nadzieję
 
reklama
Hej Kobietki :-):-):-)

My właśnie dziś założyłyśmy kapcie nr.20 ale cisną w paluszki i mała płakała. :sorry:Więc mamy 21! :szok: Zimowe też :tak: Co prawda po domu Julka chodzi na boso bo w kapciach nie umie za bardzo, płacze i zdejmuje je. Na dworku w kozaczkach ładnie chodzi. Nie zmuszam jej do buciorków po domu bo na boso najzdrowiej ;-):-)

Weroniczka :-) u nas też wymuszanie histerią i płaczem :eek: :szok: taka mała a jaka cwana!!! Jak coś powiem że nie wolno to ryfka i płacz, aż się serce kraja :-( ale rozum mówi że lepiej nie ulegać, choć zdarza się :zawstydzona/y::-D

Viki to znów na 6 tyg jesteś z nami ;-):-) Dla Pawełka dużo zdrówka. Bidulek :-(

Jutrzenka miłej pracy :-p:-p:-p:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry