• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
dzień dobry wieczorkiem:-):-):-)
u nas buty nr 20. Łukasz ma wysokie podbicie i chyba nie wystarczą bo już ciasno wchodzą, po domu chodzi w skarpetkach, tak chyba mu wygodniej:tak::tak::tak::tak:

obrusów już na stołach nie mam i choinkę też jutro rozbiorę z tego co zostało, bo strasznie go kusi, od dołu już nie ma bombek i łańcuch dziś ściągnął, światełka też popsuł:szok::szok::szok::szok:

ja chodzę za nim krok w krok (nie zawsze oczywiście ale z oka go nie spuszczam) jestem chyba nadopiekuńcza, dobrze że jest tatuś bo on to mu na wszystko pozwala nawet pójść samotnie do drugiego pokoju i tam w samotności broić, a on ogląda sobie spokojnie TV, ja tak nie mogę bo się boję, że Łukasz sobie zrobi jakieś kuku (może w przeciwieństwie do mnie nauczy dziecko trochę samodzielności)
 
Witam sie i mowie dobranoc, wybaczcie ale jakos po Sylwestrze jeszcze musze odespac i zamierzam isc spac jak tylko Kuba usnie bo narazie demoluje nam sypialnie wywalajac wszystko z R szafki nocenej (pozwalamy mu bo tam sa takie rzeczy ktore moze wywalac)

A u mnie jutro ksiadz chodzi, od 10 na mojej ulicy wiec caly ranek na bacznosc i czekamy az do nas zawita. Pewnie Kuba sie bedzie wstydzil.

Viki witaj po swietach.

Siostra a Ty juz wrocilas??? Chyba sie widzialam na gg, czyzbys o nas zapomniala ;-):-p. Melduj sie szybciutko.

O to na tyle bo nie mam weny :crazy:, od poniedzialku wroci dawny rytm zycia bo znowu Kuba z babcia. W pracy roboty mam zawsze od cholery ale nie bedzie juz szlanstwa konca roku to wroce do pelnej aktywnosci na forum. Pewnie sie cieszycie :-p:-p:-p

Do jutra, dobranoc
 
Dobry wieczór!
Widzę że i u Was krzyski i szanaż emocjonalny :-D
Hehe - Viki u nas z paszczą tak samo - albo krzyczy albo coś wcina.
WIktor jak widzi tylko ze coś kroję na desce zaraz robi am am am i wisi mi na nodze, a po chwili już jest rzewny płacz no i tak jak Paula mówi - to ja sobie w duchu powtarzam - nie ulegać, nie ulegać, nie ulegać! Ciężko!

A ja dzisiaj miałam wolne...od wszystkiego :-)
Zostawiłam dziecko z babcią i pojechałąm sobei do koleżanki na cały dzień. Powiem Wam że bardzo mi się podoba początek roku :-D

Postanowień noworocznych nie mam, ale zarażona dobrym nastawienie jednej z dobrych dusz jestem w tym roku mądra, śliczna, zgrabna i nie mam żadnych problemów! :-D
I tego Wam życzę !
 
jutrzenka- u nas ksiądz był 30.12.08, a Łukasz się przed nim popisywał:-D:-D:-D
ja jak wrócę do pracy w poniedziałek to też będę miała więcej czasu na BB, i jeszcze GG sobie zainstaluje:tak::tak::tak: (tylko ciii)
kolorowych snów
 
Jutrzenka, Aga - wy śpiochy jesteście. Ledwo się przywitały, już lecą spać ;-);-);-);-)
Magdalenka - i tak trzymać. Grunt to pozytywne nastawienie i życie naprawdę jest piękne.
Moje noworoczne postanowienia to:
- schudnąć przynajmniej 7kg;
- mniej narzekać, hehehe;
- zacząć myśleć też o sobie, a nie tylko o innych;
- wyjechać na wakacje;
- wrócić do nauki angielskiego; (już to widzę)
-więcej czytać;
nie odkładać pracy na później, bo wtedy jest jeszcze gorzej;
- awansować :-):-):-):-)
Zaczynam od poniedziałku :) realizować swoje postanowienia.

No właśnie, Dota gdzie jesteś?!

 
Hej,hej!!!

Wreszcie dorwałam się do laptopa ... więc WITAM W NOWYM ROKU!!!
Z Ł lepiej, u Wiktorka jeszcze objawów ospy nie widać, za to mnie ucho boli ... brrr:-(
Święta przeleciały migiem, Wiktor Wigilię przespał, natomiast impreza urodzinowa w pierwszy dzień Świąt była bardzo udana ... jak znajdę chwilkę wkleję fotki na odpowiednim wątku.
Sylwestra przespaliśmy, nawet szampan stoi zamknięty w lodówce ... tak nam się dziwnie ten rok zaczął ... mam nadzieję, że nie będzie taki cały:szok::no:
Odnośnie postanowień noworocznych ... to zamierzam w tym roku trochę kaski przyoszczędzić, bo ostatnimi czasy ile byśmy nie mieli wszystko wychodzi:crazy::crazy::crazy: i w sumie nie wiadomo na co???
A te:crazy: 7 kg .... hmmm ... fajnie by był zrzucić:tak:

Byłam dziś pierwszy dzień w pracy po dwóch tygodniach i powiem Wam, że wcale nie czułam się wypoczęta:-D, a wręcz przeciwnie:baffled:.
I tylko jedno mnie rano wyciągnęło z łóżka ... PIĄTEK!!! Dobrze że wreszcie weekend:happy:

Jeśli chodzi o chodzenie ... hehehe... Wiktor już chodzi od jakiś 3 tygodni, ale nadal niepewnie i wywraca się na każdym kroku ... więc siniak na siniaku ... Jedzenie jak widzi (dodam, że nie jego) to od razu jest "am, am, am" i wrzask przeokropny jak mu się nie da spróbowac ... ale KOCHAM GO NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE!!! Mój Skarbeczek cudowny:tak:

No ale się rozpisałam ... tyle zaległości mam, że nie ma szans ich nadrobic, ale może uda mi się wrócic do dawnego rytmu i częściej do Was zaglądac...

Pozdrawiam Was Wszystkie serdecznie:)

 
reklama
Witam się sobotnio!

Niestety dziś pobudka zaliczona o 6:shocked2::shocked2: Filip znów zaczyna sypiać co raz gorzej,a było już tak pięknie - 7.30. No i niestety domaga się przenoszenia na nasze łóżko :angry: A ja nie jestem konsekwentna. Z lenistwa. Musiałabym wstawać i utulać go w łóżeczku, a tak to prawie na śpiąc go biorę i mam spokój. Ale on już tak się rozwala, że szok.

Poza tym to nie wiem co pisać, bo nic się nie dzieje. Miłego dnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry