Magda_lenka
Mamusia Wiktorka
Iza...współczucia! U nas była infekcja krwi i zapalenie ucha - kuracja 10dniowa. zaraz po urodzeniu. Sam fakt że dziecko cierpi przy codziennych badaniach, narzucają nienaturalny rytm dnia dziecku, no i ten wenflon były okropne. A do tego podejście lekarzy - wszystko trzeba z nich siłą wyciągać, dziecko traktują jak własność, a matkę jak kule u nogi, która powinna być wdzięczna i siedzieć cicho, bo łaskawie pozwalają jej zostać przy dziecku.
Ale fakt - po skończonej 10dniowej kuracji robili 2razy badania krwi i moczu, żeby wypuścic nas ze szpitala ze 100% pewnością.
Ale fakt - po skończonej 10dniowej kuracji robili 2razy badania krwi i moczu, żeby wypuścic nas ze szpitala ze 100% pewnością.


My przez olewkę leżałyśmy 7 dni po porodzie bo Jula miała żółtaczkę i położyli ją na takim matracyku który przez 3dni nic nie pomagał, wręcz bilirubina rosła. I powiedziałam że w wigilię chcę wyjść to dopiero jak napsioczyłam to dali ją do inkubatora gdzie się porządnie wygrzała i po niecałej dobie poszłyśmy do domu... 
siedź z nami 
