reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Paula nam rodzicom szkoda a dzieci robią to specjalnie. Wiem co mówię:-p sama byłam dzieckiem, które wymuszało wszytsko płaczem:-D:-p:-D:-p:rofl2: Ech, pamiętam te stare dobre czasy:-D:-D:-D
 
reklama
Paula- powodzenia z Julką, ja też tak robię z Łukaszem, ale co to da jak ja mu nie pozwalam a inni mu to dają:crazy:. Dziadek to mu na wszystko pozwala czy mu wolno czy nie a potem się dziwi że Łukasz mu cały czas marudzi:baffled:. Wczoraj Łukasz próbował mnie przekonać żebym mu odkręciła butelkę z wodą a ja nie to on w płacz buzia szeroko otwarta oczy zamknięte, ja nic (śmiać mi się chciało) a on tak jedno oczko otworzył żeby podpatrzeć co ja robię ze dwa razy tak podpatrzył a jak zobaczył że mnie to nie wzrusz to tak jak zaczął tak przestał płakać i poszedł się bawić samochodzikiem:-D:-D:-D:-D:-D

sylwia, sylwia:-D
ewedja-udanego gotowania smacznego obiadku:tak::tak:
 
Witam

Paula u mnie to samo i za każdym razem musiałam być twarda aby nie ulec dziecku Roksana była najbardziej rozpuszczona bo była półtora roku bez rodzeństwa no i babcia mieszka dom obok. Doszło do tego że jak jej nie pozwoliłam na coś to waliła głową w podłogę a Sebek wymuszał płaczem potrafił tak 1-2 godz. płakać ale to nie był płacz jakiś z zanoszeniem tylko wymuszonym. Madzia też już zaczyna wymuszać pokazuje palcem co chce a jak tego nie dostanie to zaciska pieść i aż się trzęsie czasem płacze ale bez łez

Sylwia :tak: co ta ciąża robi z kobiet
kal.aga biedaczko wypocznij jak będziesz miała tylko okazje
Basiu miałam to samo co ty z Roksaną. Miała wtedy 15 miesięcy wstała w nocy z płaczem i się łapała za pipkę to zadzwoniłam na pogotowie i oni mi powiedzieli abym podała pół no-spy i pomogło a na drugi dzień do lekarza poszłam i dostała antybiotyk ponieważ ona miała infekcje która zeszła na układ moczowy. Mam nadzieje że leczenie mu pomoże
jutrzenka ciche gratulacje :-)

Ja mam jakiegoś doła ostatnio nic mi się nie chce:-( chodzę jak jakiś kocmołuch włosy roztrzepane we wszystkie strony, paznokcie to koszmar nawet się juz nie umaluje jak gdzieś jadę bo mi się nie chce no i o wszystkim ostatnio zapominam :sorry2: to chyba starość mnie dopada. No i jeszcze się przejmuje bo Roksana w przyszłym roku szkolnym idzie do Zerówki i troszkę się za bardzo przejmuje:dry:

Byłam wczoraj u swojego Ginekologa na kontroli podwozia po zabiegu czy aby na pewno pozbyłam się tej nadżerki i wszystko mam okej tam w środku ładnie się wygoiło to bardzo mnie cieszy bo chodziłam z dużą nadżerką już 6 lat :sorry2:
 
hej dziewczyny-my dziś w odwiedzinach u dziadków nie chciało nam się w domku siedzieć :-D:tak:

BAŚKA-nie ma sprawy!!! jak coś wyszukam to dam znać!!!

PAULA-jak tak czytam co Wasza malutka wyrabia to tak -jakbym czytała o swoim synusiu-diablusiu!!! :tak::tak::tak: wszędzie wejdzie wszystko chce,do tego zawsze palcem pokazuje i woła yyyyyyyy!!! jak mu tego nie dajemy to w ryk! interesuje go wszystko począwszy od kabli elekt.gniazdek.piloty,tel.ostatnio pod komp mi wszydł i go wyłączył :crazy::crazy::crazy: boję się też jak dolatuje do lustra na przedpokoju i je odchyla i uderza nim o ścianę (a lustro jest bez ramy) ostatnio zrzucił mi kwiatka z parapetu i guza sobie nabił doniczka :baffled::-( obecnie poszukuję blokady na kuchenkę elektr.bo bawi się kurkami i kładzie rączki na płytę boję się ża garnki pościąga z wrzątkiem !!!! lubi też telewizor wyłącząć tylko że to u dziadków-bo u nas ma za wysoko i nie sięgnie rączką.kiedyś zamarłam jak u dziadków za plazmę złapał i rozbujał......
nie wim też jak sobie radzić z tym Kubunciem -wariatunciem!! jest słodziutkim bobaskiem ale czasem mu rogi rosną!!!!!!!!!

AGA-u urologa na razie ok.nie mamy już bakteri -wyniki Kubusia ok! mamy w maju wizytę wtedy zrobią mu usg-ukł moczowego i od razu do doktora z wynikiem.
 
Hej dziewuszki.

My już po pierwszym samodzielnym spacerze. R dziś wrócił do pracy. A ja całkiem nieźle sobie poradziłam. Maleńką niosłam w chuście a Tadeuszka na biodrze i jakoś udało nam się zejść na dół. A na górę okazało się że Tadziu ładnie sam wchodzi po schodach trzymany za jedną rączkę:tak::tak::tak::tak: A i wózeczkiem super się jeździ. Wcale nieodczuwa sie tego że to tandem. Jest leciutki i bardzo zwrotny:tak::tak::tak: Tak więc generalnie nie jest źle. Jak narazie. Najgorsze przede mną czyli wieczór. Wtedy cała trójka jest już zmęczona i marudna:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
No widzisz weroniczka nie taki "diabeł straszny", a tak się bałaś. Może i wieczorem nie będzie tak źle:tak::tak::tak: no i gratulacje dla Tadzia za samodzielność:tak::tak:
 
pomocy-dziewczyny-czemu nie mogę zmienić suwaczka ząbalkowego na nowy???
Kubie już przybyło ząbków -zrobiliśmy nowy suwaczek i nie wchodzi???????
już kilka razy wrzucałam i nic...... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::-(
 
hej

Weroniczka super ze spacer sie udal. :tak::tak:

Anetka dobrze ze u Ciebie ok

Kasia nie wiem czemu masz problem z suwakczkiem, teaz po zmianach trzeba kopiowac link i wklejac i sygnaturce. u mnie dziala

ide jesc obiad bo ziemniaki dochodza (bez skojarzen :-p:-p)
 
reklama
witam się w babińcu :-)

kal.aga się o mnie upomniała to się odezwę bo akurat mam chwilkę (teść z t. młodą zabawiają ;-))

dzisiaj wstała mi bardzo wcześnie jak na nią ok. 6:30 a o 9:30 przysnęła mi na rękach więc ją położyłam lulu - spała niecałą godzinę bo jakiś patafian na górze wiercił wiertarą :wściekła/y: i od 10:30 dokazuje do tej pory :szok: już jej nie położę na drzemkę :no: najwyżej pójdzie wcześniej spać... myślałam, że jak zaśnie to z wami popiszę i guzik :wściekła/y:

kurcze dziwię się, że szkrabiki nie mogą "załapać" o co chodzi z niekapkiem lub rurką :dry: moja butlę ciągnęła b. krótko (tylko herbatki) i nie było problemu żeby przejść na niekapek lub zwykłą rurkę (tym się pije najlepiej :tak:). dziecko jak ma odruch ssania to nie powinno mieć problemów z "ciągnięciem" z czegokolwiek :confused:

młoda zbiera się do łażenia: wczoraj wstała sama z kucków i stała. a cieszyła się! my oczywiście brawo, brawo! :-D dzisiaj zrobiła parę kroczków do babci ale czekam aż SAMA zdecyduje i ruszy ;-) bo za rączkę już biega nie chodzi! no i takie dreptanie od kanapy do mamy też jest ale to się nie liczy :-p
a dzisiaj włączyła sobie muzę w radio i zaczęła oglądać książeczki - melomanka :tak:

w atakach złości i histerii (choć tych mniej, prawie wcale) staram się odwrócić jej czymś uwagę: albo dam coś w łapę, albo pokazuję coś przez okno, albo o coś pytam itp. bo na każde "nie wolno" jest jeszcze gorzej z jej zachowaniem :szok:

i chyba mi się w końcu @ pojawi bo mam śluz płodny i coś mnie jajniki pobolewają :baffled: a było tak fajnie bez...

a w ogóle szlag mnie trafia bo mi co chwila net się przerywa :wściekła/y: a że mam bezprzewodowy to muszę tyłek co 5 minut ruszać do przedpokoju żeby zrestartować akcespointa :wściekła/y: jak nie siedzę to piękny sygnał, wystarczy, że włączę kompa :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry