Dobry na wieczór!!
Po nieprzespanej nocy miałam cały dzień takiego doła że kosmos. Przyszedł gość od kafelek w łazience, trochę głośno a na dodatek jeszcze musiałam się ruszyć z domu bo mały miał umówioną wizytę u alergologa - dobrze że poszło w miarę sprawnie i muszę się wam pochwalić moje super koleżanki, że pani doktor mi pogratulowała jak zobaczyła w jakim stanie jest skóra od Alexa. Pomimo paru śladów delikatnego zaczerwienienia to jak na to że ma AZS to jest idealna. Zaraz mi się humor poprawił, a jeszcze jak teraz poczytałam kawał Izy to myślałam że małego na dole obudzę - jak miło przed snem się rozluźnić. Zawsze mi tak fajnie jak poczytam co u Was słychać.
Kata-woj Alex ma taką przemianę materii po tych lekach które przyjmuje na stałe że z reguły 2-3 robi i to takie konkretne, także jak zrobi mi jedną i to małą to wiem że będę miała ciężką nockę.
Asiacur trzymaj się kochana, mam nadzieję że dołek szybko minie - czekoladka do tego kawał Izki i na pewno będzie lepiej.
Elcia - moje uznanie, ja też czasem mam jazdę że zanim brzdąc wstanie koło 8 to mam posprzątany cały dom, ale od kiedy zrobiliśmy już górę i teraz mam do sprzątania 2 piętra to tak dobrze już nie jest.
Ewedja szczęśliwej podróży i wracaj szybciutko do nas
Jutrzenka OGROMNE całuski dla "puszczalskiego";-) Kubulka.
Za chwilkę może jeszcze zajrzę to może która co dopisze, bo rzeczywiście dziś tu jakaś cisza.