reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
o matko a co tao za pustki??
DZIEN DOBRY POBUDKA!!!!!!
ide pozmywac naczynia i obiadek przygotowac i konic porzadków hihih juz podłogi nawet były pomyte o 6,30hihihih milego dzionka
asia cmok cmok
 
Witam :-):-):-)

Elcia a co Ty z rana posty sobie nabijasz,co??? :-D:-D:-D

Czyli pocieszona jestem że nie tylko moja Julcia taki szatan we wcieleniu aniołka :-D:-D:-D

No i jakoś nie wiem co mama pisać...

Stefanka powiadasz że wycieczka była udana. ;-) Foty z panem na rurce są? :-D;-):-p

Grzechotka będzie po niedzieli :tak: pisałam do niej esa że tęsknimy i pozdrawia :tak:

Joanna też śle pozdrowionka. :-D:tak: Ksawek alpinista :-D zniszczył mamie kompa ;-)
 
ach dzień dobry

Marcel chyba chce matkę osłabić... obudził się przed 5, już nie wspominając o kilku nocnych pobudkach na cyca..a ja nie miałam jak odespać bo jak teraz śpi musiałam posprzątać łazienkę...tzn zdezynfwkować a właśnie jeśli chodzi o dezynfekcję to ostatnio się dowiedziałam, że domestos szkodzi szkliwu (umywalka, kibelek) bo kamień się bardziej wżera:confused: no nic taki wybieg pani domu
byłam wczoraj u ortopedy, powiedział, żebym za jakiś czas zgłosiła się na rehabilitację, ale luzik mogę ją odbyć ale nie muszę mam jakoś lekko skrzywiony kręgosłup:baffled:
ach i wczoraj mnie właśnie dlategonie było bo siedziałam i kwitłam jak stokrotka przed gabinetem lekarskim od 16 do 19:szok: (w międzyczasie wyszłam na zakupy)
po powrocie zrobiłam pizzę i ciasto czekoladowe i padłam.
Dziś wieczorkiem może moja mamusia przyjedzie do nas no i do mojego Brata i jego dzidziusia:-). I my też się wybieramy do Kornelka bo już miesiąc minął więc można go odwiedzać, wcześniej nie leciałam bo lekkie przeziębienie a zresztą pamiętam, że mnie na początku wkurzało jak wszyscy od razu zaczęli się zjeżdzać rodzinami a my nawet nie zdążyliśmy oswoić się z sytuacją i nacieszyć pierwszymi dniami...
Co tam jeszcze Wam chciałam napisać aaa wiem postanowiłam, że zanim kupię nawilżacz najpierw kupimy jakiś miernik wilgoci, czy w ogóle jest taka potrzeba. o pranko się wiruje zaraz będę wieszać. A Wy też codziennie pierzecie?? kurka wodna już mnie to wkurza ciągle coś...
Chyba coś chaotycznie piszę ale to dlatego, że tyle bym chciała Wam powiedzieć ach wczoraj poprawiłam sobie humor i kupiłam piękny kalendarz, bo bez niego nie potrafię się zorganizować. Dobra może zdążę jeszcze coś przeczytać co pisałyście zanim mały wstanie.
Buziolki i miłego dnia !! Chyba dziś będzie trzeba się wspomóc gorącą czekoladą albo cuś.. bo strasznie brzydko i szaro za oknem. Cmok Cmok
P.S. Tęskniłyście??:blink:
 
Ach Paula Ty dobry duszku, wiedziałam,że można na Ciębie liczyć:-)
asiacur zanim doczytałam to myślałam, że u księdza z rana już byłaś się spowiadać:-D:-D

ach dziewczynki te doły to chyba przez tą pogodę i mnie pobiera ale staram się czymś zająć a najgorzej jak do tego wszystkiego mały rozrabia to już mi ręce opadają i tak leżą na ziemi dłuższy czas. Ja też muszę zakupić coś do gazu, jak poszłam do sklepu to już nie było może już dowieźli.
Jak mały wstanie dam mu jakiś obiadek a potem spacer...taki plan ale strasznie mi się nie chce i szczerze mówiąc to się zmuszam z tymi wyjściami.
Jak mamie uda się dziś przyjechać to jutro pójdzie ze mną na pobranie krwi Marcela, sama strasznie się boję i chce mi się płakać, że Marcel myśli że pozwalam mu krzywdę robić, każdą szczepionkę przeżywałam, prawie z cycem na wierzchu żeby jak najszybciej go ukoić:baffled::baffled:
nie wiem co by tu na obiad... ach bo jest śmieszna sprawa Darosław codziennie wraca do domu z tego kursu ale wykupił sobie na miejscu obiady, że niby już ja nie będę musiała się męczyć...jasne :-D:-D wraca je zupę, drugie danie i jeszcze szpera po szafkach a wmawia mi że musi się odchudzać bo czuje po sobie, że przytył..w sumie fakt..przytył w oponkę jak michnelin:rofl2: (nie wiem jak to się pisze)
dobra poszukam z maila tego dowcipu i wam tutaj wkleję cobyście się pośmiały o życiu dzieci w przedszkolu...
 
Co tu tak puszto??:confused:
dobra chyba za dużo gadam, zawsze tak miałam, oto obiecany dowcip na dobry dzień cmoczki foczki

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie,
zimowe butki. Szarpie sie, meczy, ciagnie...
- No, weszly!
Spocona siedzi na podlodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagaja, morduja
sie, sapia... Uuuf, zeszly! Wciagaja je znowu, sapia, ciagna,
ale nie chca wejsc..... Uuuf, weszly!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy. Odczekala i
znowu szarpie sie z butami... Zeszly!
Na to dziecko :
-...bo to sa buciki mojego brata ale mama kazala mi je
nosic.
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala, az
przestana jej sie trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty.
Wciagaja, wciagaja.... weszly!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz
rekawiczki?
- W bucikach.
 
reklama
Hejka :-)
U nas sliczne sloneczko, hi hi....:-p:-p:-p:tak::-)
Iza- swietny kawal, usmialam sie....:tak::-D:-D
Stefanka- a no wlasnie- fotki sa..?:confused: No i fajnie, ze wycieczka sie udala i mundurowi sie podobali.... Za mundurem panny sznurem, tak to jakos bylo chyba nie?
Elcia- ale obrotna jestes- tak wczesnie i juz posprzatane na blysk...:szok::szok::szok:
Paula- nie, nie tylko Julcia, he he, one wszystkie teraz chyba taki okres przechodza....:tak::tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry