pryzybela
Mama Kayi i Maxia
Witam sie piatkowo! (hehe z R zawsze niecierpliwie na piatek czekamy, wiec teraz codziennie w tygodniu sobie mowimy, ze nareszcze dzisiaj piatek wiec juz prawie weekend i jakos tak tydzien pracy szybciej mija;-))
Ale w weekend produkcja postyow byla
Nawet nie zdazylam wszystkiego poczytac, bo tak jakos w weekendy, to nie mam kiedy...
Ale przynajmniej dojrzalam, ze u Sylwii corcia sie szykuje
Super i ogromne gratulacje!!!:-)
Viki ja tez jako dziecko miewalam czeste krwotoki z nosa i czesto tez bardzo obfite i dlugie. Na szczescie z tego wyroslam, bez interwencji lekarza, chociaz laryngolog mi powiedzial ze jak to bedzie za czeste i pojawi sie anemia, to bedzie trzeba pochowac te naczynka...Bo one nie tyle slabe byly, co za bardzo na wierzchu, wiec oslabienia, czy nawet katar czesto sie takim krwotokiem konczyly...
Ale jesli to jest uciazliwe dla Ciebie i Damianka, to faktycznie lepiej taki zabieg zrobic i miec spokoj
Basia fajowy ten misio, a u Malego to faktycznie moga byc zebiska...Moja tez nie chce paszczy orwierac, wiec bardziej przypadkiem odkrywam nowe perelki i bardzo czesto wlasnie w dzien jest w miare spokojna i grzeczna, a jak cos sie tam z dziaslami dzieje, to w nocy sa przeboje
Ech...nie mam sily za duzo pisac, bo mnie okropny katar dopadl i taka przymulona jestem...mam nadzieje ze na Kaye nie przejdzie, i ze sie szybko wykuruje... ale sie chociaz staram podczytywac co ciekawego piszecie dziewuszki
Ale w weekend produkcja postyow byla
Nawet nie zdazylam wszystkiego poczytac, bo tak jakos w weekendy, to nie mam kiedy...Ale przynajmniej dojrzalam, ze u Sylwii corcia sie szykuje
Super i ogromne gratulacje!!!:-)Viki ja tez jako dziecko miewalam czeste krwotoki z nosa i czesto tez bardzo obfite i dlugie. Na szczescie z tego wyroslam, bez interwencji lekarza, chociaz laryngolog mi powiedzial ze jak to bedzie za czeste i pojawi sie anemia, to bedzie trzeba pochowac te naczynka...Bo one nie tyle slabe byly, co za bardzo na wierzchu, wiec oslabienia, czy nawet katar czesto sie takim krwotokiem konczyly...
Ale jesli to jest uciazliwe dla Ciebie i Damianka, to faktycznie lepiej taki zabieg zrobic i miec spokoj

Basia fajowy ten misio, a u Malego to faktycznie moga byc zebiska...Moja tez nie chce paszczy orwierac, wiec bardziej przypadkiem odkrywam nowe perelki i bardzo czesto wlasnie w dzien jest w miare spokojna i grzeczna, a jak cos sie tam z dziaslami dzieje, to w nocy sa przeboje

Ech...nie mam sily za duzo pisac, bo mnie okropny katar dopadl i taka przymulona jestem...mam nadzieje ze na Kaye nie przejdzie, i ze sie szybko wykuruje... ale sie chociaz staram podczytywac co ciekawego piszecie dziewuszki

ciekawe co z tego będzie... 

