Viki, no to super, ze taka atmosferka w tym laboratorium:-) I trzymam kciuki za pomyslne wyniki!

Oj, to po tym co piszecie, to Kaya nie robi histerii jednak... Jedynie przy jedzeniu szaleje, bo nie zje jak sie czyms nie bawi, chociaz moze byc glodna...Nie dotyczy przekasek z ktorymi moze po mieszkaniu chodzic
hehe,
Asia to po kim to poranne wstawanie, ze w genach zapisane?;-) I sie nie martw, pojdzie mlody do szkoly, to nawet za 5 osma nie bedzies go mogla z lozka zwlec
kal.aga, moze te pobudki tylko tak przejsciowo....moze cos Lukiemu dolegalo, albo przeszkadzalo spac...a moze halasowaliscie w nocy, co???



Joanna, no i jak Twoj szogun spi cala noc na swoim nowym lozeczku czy ucieka z niego? Bo ja bym swoja po powrocie z PL tez przeniosla na wieksze wyrko i sie zatanawiam, czy nie bedzie do nas przylazic
Weroniczka, a co to za dieta ze inki nie mozna pic? Ponoc taka bez mleka i cukru to tylko 15 kalorii

(tylko pewnie wiele osob takiej nie tknie nawet hehe))
ooo odwrocilam sie na chwile do komputera, to polowa mokrych chusteczek z opakowania "wyszla";-) Ide zupe starej wcisnac:-)