Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
) bo przyszedl R btat z rodzina na komunie zapraszac i siedzieli do 22:10, wiec poprasuje jutro.



. W zyciu bym nie pomyslala ze tak sie latwo samochod przewraca 

. Wyrzucilo go na chodnik, cale szczescie ze nikt nie szedl i nie jechal za nim bo moglo sie tragicznie skonczyc. Dobrze tez ze nie uderzyl w slup kolo ktorego przefikolkowal bo nie wiem co by bylo. 

. Jemu chyba nic powaznego sie nie stalo, jest potluczony i wszystko go boli, kregoslup ma caly, dzieki Bogu, jak na dachowanie to naprawde cud ze tylko takie obrazenia bo jak zobaczylam samochod to szok 


.

). Tylko tym razem innym samochodem bo maja dwa





) kuba oglądał samochody ale najciekawsze były fontanny caly czas uciekał do fontann poszliśmy na sale zabaw i kubas tak sie rozbawił że po 2 h nie chciał wyjść i darł się chociaż był tak zmeczony i głodny to uciekał i śmiał sie żeby tylko zostać jeszcze ale jakoś z wrzaskiem udało sie go zabrać spotkaliksmy na szczeście klauna z maka i ten zrobił mu takiego pieska z balonika skręcanego więc doszlismy jakoś do samochodu
, dzwonilam teraz do niej to babcia sie wypisala na wlasne zadanie bo zszyciu glowy 

. Normalnie jej wspolczuje, szwagier jeszcze w szpitslu, ma dzis miec USG i jakies inne badania, nic nie wiadomo kiedy wyjdzie
.
, po protu juz umysl tez odmawia posluszenstwa. Straszna ta jej koncowka zycia, biedna sie nacierpi, noge odcieli i nadal boli 

. 
, dzielna jestes i sukces tuz tuz 



kurcze aż serce rośnie na samą myśl
a co do pakowania to u mnie z tym masakra. wyjeżdżamy teraz co piątek i wracamy niedziela ok 22-23 Pakować się nie znoszę, bo niby tylko 2 dni ale trzeba coś do Kościoła, nie wiadomo jaka pogoda, nie wiadomo ile razy mały się zabrudzi, zachlapie, lub może zrobi mega kupę i trzeba mieć coś na przebranie do tego jeszcze jego mleko, kasza, wózek, miseczka, talerzyk, kubki i butelki na kaszę w łóżeczku no i jeszcze gorąca woda na drogę i robienie kaszy w samochodzie bo jedziemy 2-2,5h plus wycieczka po sklepie na cotygodniowych zakupach po drodze... hmmm znowu mnie wzięło na żale
w każdym razie rozpakowywania tak samo nie lubię, pranie itd zanim dojdę do ładu to znowu trzeba się pakować
i też nie wiemy gdzie, kurcze skoro tak krucho to może i ja się rozejrzę za rezerwacją. a może przy okazji jakiś mini zlocik 2 hmmmmm?




w lipcu będziemy chodzic na takie dni asymilacyjne a potem będe go zostawiała na jakis czas az do tylu godzin ile bedzie musiał zostawać 











:-):-):-)