reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

to juz szybciej bym ci zaproponowała:-)zawsze lepiej jak jest opłacona polozna - to znaczy czujesz sie bezpieczniej, ale i one sobie sporo liczą.....ostatnio pytałam na wizycie mojego lekarza....ale nie chciał mi powiedziec, powiedział ze wrocimy do tematu jak juz bedzie tak daleko - ale oczywiscie jest taka mozliwosc.

ewa, jedno co bym ci odradzila to poród wywoływany. wiekszosc poloznych i lekarzy, zgadza sie na to by byc przy porodzie swoich pacjentek, ale umawiają sie wtedy na dany dzien i daną godzine....

ja tak urodziłam damiana i na serio wiecej nie popelnie tego blędu. poród wywoływany to duzo wiekszy ból, ja np w ostatnich godzinach nie miałam juz przerw miedzy skurczami , a wczesniej rozwarcie zerowe i musieli mi pomoc w tym robiąc masarz szyjki - KOSZMAR nie do opisania, tak wiec teraz czekam az samo wszystko sie zacznie;-)

jesli chodzi o oddychanie to nie obawiaj sie, polozna ci wszystko powie a tak na serio dopiero na sam koniec jak juz są bole parte musisz inaczej oddychac by dotlenic organizm i dzidziusia.pierwsze godziny porodu to po prostu skurcze ktore sa "ciut" wieksze niz przy miesiączce. .... ostatnia faza porodu wymaga dopiero wspolpracy z lekarzem i polożną.

i nie obawiaj sie. pomysl ze tyle kobiet juz urodziło, a kiedys nie bylo szkół rodzenia, znieczulen itp.
 
reklama
Vikunia! Dzięki za to co napisałaś. Rozmawiałam tez ze soją mamą, która powiedziała tak jak Ty, że kiedyś nie było szkół rodzenia i jakoś jednak kobitki rodziły. Będę pamiętała o tym porodzie wywoływanym. Aby się na to nie złapać.
Jak na razie mały już jest w położeniu główkowym, więc chyba powinno być ok.

Co do cen "za położną" to oficjalnie w szpitalach wiszą cenniki. I za osobne pokoje, za poród rodzinny. Tak przynajmniej jest w kilku w jakich sprawdzałam w Warszawie. Ale fakt, też biorą nie mało. Z drugiej strony niektóre dziewczyny mówiły mi, że nie płaciły za położną, bo i tak musiała ona być przy porodzie i tak.

A co ze znieczuleniem? Jakie?
 
ze znieczuleniem ogólnym, tak? zaraz poczytam o znieczuleniach.
a teraz muszę zjeść bo leki te paskudne "mnie wołają"
dziś idę na łatwiznę ta pomidorówka z wałówki od Mamy
 
Ewcia nie ogólnym, ze Znieczuleniem Zewnątrz Oponowym = od pasa w dół (podobnie jak przy zabiegach niektórych) z tą różnicą że znieczulenie to działa tylko na pewne miejsca i można normalnie chodzić...
Zobacz sobie w Linkach dla ciężarówek, wklejałam tam bodajrze 3 linki na ten temat jeden nawet jest z prezentacją:tak:
 
ja tam ide bez znieczulenia:-)dałam rade urodzic damiana to teraz tez sobie poradze i pocieszam sie tym ze drugi raz bedzie łatwiej:tak:

szczęściara ;-) no podobno z drugim dzięciątkiem łatwiej
pewnie tez dlatego, że wiesz co i jak ;-)

a w tej "linkowni" w sumie wszystko jest to co w szkole rodzenia - i inf. i jak maleństwo pielęgnować i ćwiczenia...
 
reklama
Ja po pierwszym porodzie, ktory przezylam podobnie jak Viki to chyba zastanowie sie nad znieczuleniem.Tylko ,ze postanowilam ,ze jesli porod bedzie postepowal tak samo wolno jak z Witkiem to biore a jak szybciej to dam rade;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry