• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

O jeny, jaka jestem wewnętrznie wściekła. Filip mnie wyprowadza z równowagi. Pogoda do bani. Nic mi się nie chce. Stosy prasowania....
Szkoda, że mieszkacie tak daleko ode mnie :-(:-(:-(:-( Odwiedziłabym Was:-):-)
A tak to gnicie w domu mnie czeka....

asia ale do mnie nie masz daleko!!!!!!!!!!! teraz kursują szybkie pociągi w poltorej godziny bedziesz w lodzi a ja odbiore cie z dworca!!!!!
 
reklama
Kata, ale ci dobrze... Ja tam nie mam komu Fifa podrzucić.
"Wojnę...." czytałam,ale jakiś czas temu, tzn. kilka lat wstecz i nawet mi się podobała. No, ale młodsza wtedy byłam, hehehe. Teraz to nie wiem jak by mi szło. Ja się zaczytuję ostatnio w książkach Pattersona. Niestety jeżdżenie do pracy się skończyło no i czytanie też:-(:-(:-(:-(
 
asia mnie zawsze książki w drodze usypiały :-D nic nie mogłam przeczytać bo zaraz mi się oczy kleiły ;-) "wojnę..." czytałam jakieś 6 lat temu i też mnie nie wciągnęła. ale teraz się zawzięłam i po kawałku ale skończę :-)
 
Kata ale zazdroszczę. Co ja bym dała żeby pozbyć się choć na godzinę dzieciaczków i móc poczytać książkę. Ja tak kocham czytać książki i niestety nie mam kiedy:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
teściowie mieszkają klatkę dalej i daję młodą tylko wtedy jak sami dzwonią. bo jak dzwonię ja to nigdy nie mają czasu...
i zazwyczaj wtedy mam tyle zaplanowane a w sumie nie robię nic :-D a książkę czytam jak młoda drzemie bo i tak wtedy nic w domu nie zrobię bo musi być absolutna cisza :sorry2:
 
Kasia ja mam to tornado, pieni sie rzeczywiscie ale ne dochodzi do samej gory, tylko gdzies do polowy muszli. W sumie drogo kosztuje bo u nas ponad 10 zeta a chyba tylko 3 czy 4 sztuki, Ja kupuje takie tabletki do wrzucania i tez fajnie dzialaja a cena duza nizsza wiec szkoda przeplacac.
 
reklama
Asiu był i na całe szczęście dogonił mnie jak szłam wczoraj po Stasia bo inaczej musiałabym lecieć po list na pocztę:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2: No ale mój listonosz to fajny facet. Zawsze jak ma dla mnie coś za potwierdzeniem to chodzi po osiedlu i mnie szuka:tak::tak::tak::tak::tak: żebym nie musiała z dzieciakmi na pocztę lecieć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry