reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

czesc:-)

wczoraj mielismy znow ciezki dzien..
Paweł płakał z bolu a ja nie wiedziałam jak mu pomóc..za kazdym razem jak tylko usiadł na nocnik to koszmar, płacz i żałosne wołanie "mama" "ała"

mowie wam strasznie, ale w koncu po 18 zrobił kupe, nie jakos duzo ale i nie malo, mam nadzieje ze dzis juz "pójdzie" lepiej.

powiem wam ze u nas to piewrwsza taka sytuacja, tzn taki problem, nigdy nie bylo z tym kłopotów, i nikomu nie zycze...

poza tym wczoraj cały dzien lało, chciałąm wyjsc z mlodym troche na dwór ale on nie da sobie włożyc kaloszy...ryk i histeria..w koncu odpuscilam ubrałam mu adidasy wziełam kurtke przeciwdeszczową...wyszlismy ale po paru minutach zaczeło padac dosc mocno..chciałam mlodemu ubrac tą kurtke ale znow ryk, nawet sobie nie dał ręki włozyc...
co za uparciuch, jak sobie coś ubzdura to koniec...

tak wiec wrócilismy do domu i tyle bylo z frajdy na deszczu..no a w domu to juz nie wiedziałąm czym go zająć bo cokolwiek by nie robił to musiałąm byc obok niego...
i tak cały dzien albo za mną łaził albo ciagnął mnie za reke bym siedziala obok niego...

kurka musze to jakos zmienic zeby zaczał sie sam bawic.
ale wiecie jak mysle ze to wina tego ze on ciagle jest tylko ze mna....
nie wiem..moze sie myle...:sorry::eek:
 
reklama
i ja sie witam i o zdrowie pytam :-):-)

Paula ale Ty masz pamiec :szok::szok::szok:, kurde pozazdroscic, spotkanko sie udalo :tak::tak::tak:

pozdrawiam i biore sie za podpisywanie, mam 3 tys tytułow a w kazdym 2 podpisy :eek::eek::eek::eek: i tydzien czasu na to :eek::eek::eek:

paaaa
 
viki- biedny Pawełek, pewnie tak za tobą chodzi bo go boli. A próbowałaś mu dawać śliwki? Łukasz wczoraj po śliwkach taką kupę wywalił, aż mu się apetyt poprawił a z tydzień już takie twarde kupki robił:szok::baffled:

jutrzenka- no tak to ty wystawiasz te tytuły a my później musimy z biednym ludziom zabierać pieniążki;-) hihi i tez mamy zajęcie:-D:-D:-D
 
Dzień dobry!!!

Spać mi się chce, mimo że spałam do 8.30, bo S. wstaje z Filipem.

Viki, Pablo jest tak do ciebie przywiązany, bo tak jak mówisz jesteście ciągle razem.:tak::tak::tak:Jak będzie starszy to mu przejdzie i wtedy będziesz chciała, żeby był syneczkiem mamusi. A z tą kupą to wiem o czym mówisz, bo Filip też miewał takie zaparcia. U nas lactulosum pomógł dopiero gdzieś po tygodniu regularnego stosowania. Spróbuj ze śliwkami jak Aga mówi, albo pół czopka glicerynowego.

Jutrzenka, Aga, wy urzędaski:-DPracujcie, pracujcie...
 
asia a jak stosowaliscie ten syrop?
bo nam lekarz kazał dac 5 ml, jesli nie zrobi kupy to dac jeszcze 5 ml. jak zrobi - odstawic...
wiec teraz nie bardzo wiem. jeszcze dzis mu dałam ale nie wiem czy 2 x po 5 ml dac czy tylko raz...:sorry:

podobno dzieci moga róznie reagowac i nawet już po 5 ml moga dostac biegunki.


czopek glicerynowy nie zadziałał...a sliwki dawałam te ze słoiczka i też nie pomogły....
 
Ja stosowałam ten syrop jak Filip był jeszcze niemowlakiem. Nam lekarka kazała dawać jedną łyżeczkę dziennie - tj. chyba 2,5ml. I dawaliśmy mu przez tydzień i dopiero wtedy wszystko wróciło do normy. Ale też miał tragiczne zaparcie. Nie robił kupy przez kilka dni i brzuch go bardzo bolał. Jak już strasznie płakał to dawałam mu w ostateczności pół czopka glicerynowego i wtedy ulga nadchodziła.


 
reklama
Cześć Dziewczynki,

Zdrówka dla chorótkich!
Viki jak wczoraj korek sie odetkał to moze dzisiaj juz pójdzie jak po masle ...oby!
Aga u mnie podobnie z płukaniem głowy, co wydaje mi się bardzo smieszne, bo jak jestesmy na basenie to Wiktor wsadza glowę pod fontanne prawie się topi, ale to akurat mu się podoba i znów wpycha ten łebek pod wode. A w domku kochana mamusia delikanym strumyczkiem po głowce i wrzask i wykręty :wściekła/y::-D
Viki a tak sobie pomyślałam , że Wiktor ma wzmożony przerób zawsze po basenie...może spróbujecie.

na razie tyle bo zaczynaja mi tu przez ramie zaglądać :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry