reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

dzień dobry.;-)
weny brak
dziś trochę jakby mnie mdliło.....
od jakiegoś specyfiku który moja siostra zafundowała mi na włosy.....blleleleeeeeeeeee :eek::sorry::-p
miałam się wybrać do miasta-ale pogoda coś byle jaka :-(
więc nie wiem czy pójdziemy.
Viki-no zobacz.ja myślałam że Kuba też nie będzie chciał jeść...ale jak się dosadził do miseczki to aż mu w łapek wypadało:-D:-D:-D-może Pablowi też zasmakuje :tak:
Kata-u nas też pogoda do kitu.
Anetko-brawo dla Roksany za dzielność.co do remontu-jeszcze trochę się pomęczycie ale za to póżniej pomyśl jak będzie czysto i świeżo
 
reklama
hej
a ja mam dziś podły nastrój, jestem niewyspana i zła, wszystko mnie denerwuje:growl::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Czuje się taka zmęczoną i wypalona kompletnie a do urlopu jeszcze 2 tygodnie. Głowa mnie boli i ogólnie źle się czuję bleee
Nic mi się nie chce....

uciekam żeby was nie zarazić tym podłym nastrojem
 
Dzień dobry :tak:

U nas upalnie.

Anetka teraz przecierpisz...a potem jak pięknie będzie :tak:
Viki same dobre wieści, jaki udany początek dnia :tak:
Viki Tobie ładnie jest w podciętych, zawsze jakąś fajna fryzurkę znajdziesz.
Asia dopinguję Cię do prasowania haha sama ostatnio prawie w ogóle tego nie robię :-D
Kasia uroki stanu odmiennego...tych akurat nienawidziłam :sorry:
Kacha udanego niekiszenia się :-)
Aga wielki uścisk na poprawę nastroju! Byle do urlopu!

Resztę pozdrawiam serdecznie
 
Ostatnia edycja:
Magda, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce, to już dawno miałabym poprasowane te tony prania.


Aga, nie dołuj się. Ja chyba też dziś wstałam lewą nogą.
Filip mi jeszcze zatopił telefon w kawie.
 
Co tam Babeczki ;-)

U mnie upał i spać mi się chce.
Robote na dzis juz skończyłam więc odliczam minutki :-)
Siedza mi w głowie te M&Msy od Pauli ale one sa takie kaloryczne :sorry:
Paula jak siostrzenica?

Asia ; Aga..jak humorki?
jak prasowanie?
Viki jak Damiano po obozie a jak Pablo...tak sobie pomyślałam że tak mu się zatrzymało może z tęsknoty za bratem :sorry:?
Stefanka jak insert...cokolwiek to znaczy...(wkładanie?) :eek:
Kasia jak samopoczucie
Kacha jak na świeżym powietrzu?
Kata jak zakupy?

Jak chorowitki się trzymają? i jak podejrzani o choróbska?

Kogo w czym tam pominęłam: wielka buźka
 
uffff Pablo z nianią na spacerku..mogę na chwile odetchnąc.Damian ma być o 17/18.


wiecie co , moje dziecko ostatnio pokazuje swój charakterek...
po pierwsze to obrzydły mu mamusine zupki i jakos nie widac chęci do jedzenia....najpierw musi dotknąc jezykiem, albo wezmie zupke do buzi, przeleje z jednego policzka do drugiego i wypluwa....
próbuje jakbym go otruć chciała, no i pozniej w zależnosci...albo nie je bo mu cos nie pasi albo juz druga łyzka jest zjedzona...
czasem wedruje do kuchni i wyciaga z szuflady słoiczek z obiadkiem gerbera i co dziwne....wcina go az mu sie uszy trzęsą a jeszcze 3 tygodnie temu pluł tym na odległość...

poza tym moje dziecko zaczyna przeradzac sie w histeryka..ale jakiego:szok:

jak czegos mu zabraniam to w momencie potrafi tak sie rozpłakac i wyje az jest cały spłakany posmarkany a czasem to az potrafi sie zanosić...

a na dworze jak trzeba np wracac do domu , albo isc w prawo kiedy on chce w lewo...to kładzie sie na ulicy:szok:i krzyczy....jakby go ze skóry obdzierali.

i wiecie co jest najlepsze. ja nie reaguje nie podnosze go, pozwalam mu sie wykrzyczec, wypłakac i mowie mu ze ide to on ma to w dupie i i tak wstaje i idzie w swoją strone a ja kurka musze i tak biec za nim bo za nic w swiecie sam nie przyjdzie....
ktokolwiek dałby mu reke, obca osoba to on pójdzie!!!
ostatnio pan mowi mu ze go zabierze zeby szybko do mamy biegł, to on grzecznie dał panu reke i pomaszerował w przeciwną strone niz ja stałam...


no i juz czasem brak mi sił...

walcze ale walka jest ciezka.
dzis mowie mu ze bedziemy odkurzac wiec on wyrzycił wszystko co mial w dłoniach na podłoge i pobiegł do szafy i czekał az wyciagne odkurzacz...mowie mu zeby najpierw pozbierał zabawki ktore rzucił w przedpokoju a ten w ryk i wali w szafe....
płakał tak długo az w koncu posprzatał zabawki, odłozył na polke i grzecznie powedrowalismy po odkurzacz....

oczywiscie on musi najpierw sie pobawic rurą od odkurzacza wiec korzystając z tego ze sie czyms w koncu zajął poszłam zmyc naczynia....ale cos cicho było..wchodze a on odkurza ekran tv który wisi u nas na scianie:szok:poradźcie cos na te jego histerie...

to sie wyżaliłam:sorry:
 
ja juz po insercie magdalenka. no i oficjalnie mam wakacje :)
viki moze Pawelek teskni za Gaja ??
asia jak przeczytalam ze ci Filip telefon wykapal w kawie to mi sie przypomnnialo ze mam ochote na kawe ( bez telefonu )
moje dziecko jest grzeczne i kochane :) w ostatnia sobote byla strasznie niegrzeczna a teraz staje na glowie!!
 
reklama
Viki chyba powoli zbliża sie tzw. bunt dwulatka :sorry: Oliś co prawda nie jest jeszcze zbyt mobilny, ale też urządza niezłe histerie. Też staram się je przeczekiwać, ale w środku aż się we mnie gotuje :wściekła/y:

Magda po tym siedzeniu w ogrodzie najchętniej przycięłabym już komara, ale Oliś nawet o tym nie myśli ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry