Cześć laseczki.
Nie było mnie od piątku i tyle nastukałyście

a ja niemam siły żeby pisać... dobra troche coś tam napisze..
Witam nowe grudniuweczki;-)
Annn a ja sie dziwie wogóle Twojej lekarce

że przy rozwarciu i skurczach nie kazała Ci biegiem do szpitala!! Ja przy samych skurczach (za cęstych) i twardniejącym, stawiającym sie brzuchu dostałam skierowanie do szpitala, a rozwarcia nie miałam ani ciut ciut..
Asmodis gratuluje zdanych egzaminów, w końcu masz spokoj;-)
Dziewczyny widziałam mój wózeczek w końcu... Bo niewiem czy wiecie ale babeczka nie wysłała go do mnie, tylko na adres właściciela konta Allegro =do tatusia dziecka, no ale byłam tam przez weekend no i powiem wam że jestem przeszczęśliwa bo wózio jest śliczny i wygląda jak ze sklepu;-)
Pozatym w sobote pogryzł mnie ten ich zasrany mały porombany pies!!! To jest taki gnojek że jego nikt nie pogłaska bo ręka nie jego, a oni go trzymają, jeszcze wypierdek potrafi szczekać przez godzine np o 5 rano bo mu sie tak zachce!!!
No i wogóle jak kogos nie zna ten pies to szczeka i sie rzuca (taki gnojek mały kundel co do kostek sięga, ledwo chodzi i ma 3 zęby) no ale mnie jako że znal to mogłam na spokoju koło niego przejść... no i przeszłam.... jak nagle wystartował to nie wiedziałam co sie dzieje.... zaczął mnie gryźć po stopie aż do momentu jak mi sie udało noge podnieść tak że już nie dostał...
Na szczęście pogryzł mnie nie do krwii tylko mi noge obtargał i miałam sine odbite zęby (te jego ostatnie 3

) no ale tak sie przestraszyłam że jak mnie puścił i B go odgonił to sie rozpłakałam.... normalnie niewiem czemu, ale rozpłakałam sie bo sie tak wystraszyłam tego wszystkiego. Oczywiście dzidziak też sie musiał wystraszyć bo od razu sie obudził zaczął mnie kopać,
No ale wszystko jest oki.
Dobra ide jeszcze cos poczytać i spadam spać...
Aha nie mówiłam wam, że od środy zaczynam kurs "grafika komputerowa"

Troche sie rzuciłam na głęboką wode bo on trwa 1,5mieś (codziennie od pon-pt po ok 5 godzin), dostałam go z urzędu pracy za darmo no i chciałam sobie kwalifikacje podnieść tylko niewiem czy dam rade i podołam... a trzeba dojeżdzac dość daleko i tłuc sie komunikacją ok 50min w jedną strone a wiecie jacy są ludzie chamy, nikt miejsca nie ustąpi.
No nic spróbuje, tzn już nie mam wyjścia bo jak zrezygnuje to bede musiałą zwrócić im 2,500pln więc mi sie nie uśmiecha,
Dobra zmykam.
Miłej nocy