Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Viki - nie martw się na pewno bezpiecznie dojechali.
Aga - dobrze że się położyłaś, rano świat zawsze widzi się w innych kolorach.
Kacha - i jak? tajna misja - stacja benzynowa - się udała?
A u nas tyle śniegu w nocy nasypało, że mój D ma na 8 do pracy a biedny wstawał przed 6, najpierw żeby nasz plac odśnieżyć, a później w pracy - dobrze że tam mają pług.
Za mnie proszę dziś mocno trzymać kciuki - mam wizję o 10.30 a zaraz potem jestem umówiona z następnym gościem od remontu. Ciekawe jaką teraz usłyszę kwotę.
Życzę wszystkim ciepełka i dzień bez jakichkolwiek opadów...
hej
mój humor nieco lepszy ale M. mi go znów popsuł bo tak się rano zbierał że ledwo zdążyłam na busa basia- będę trzymać kciuki kacha- i co poszłaś po te słodycze, ale z ciebie wariatka a moje nerwy to tak sobie jak jestem zmęczona to nie panuje nad emocjami i wystarczy drobna iskierka zapalna joanna- fajnie ze znów jesteś z nami
a wy dziewczynki jak tam wyspane, radosne i pełne zapału na nowy tydzień?;-)
D pojechał jeszcze jakieś sprawy załatwiać ale koło południa jedzie...
Ja się chyba wybiorę po obiadku z Julcią do Krainy Uśmiechu... ;-) wczoraj oglądała zdjęcia i powiedziała że chce do kulek. Tylko jak ją tam dopcham??? eee damy radę ;-) :-)
Śniegu jest tyle że po prostu szok... trzeba umieć jeździć autem...
Mam takiego sąsiada co się dziś zakopał 4 razy w podwórku zanim z niego wyjechał... ale miałam ubaw...
Jak to dobrze że R ma urlop bo nie musiałam zaprowadzać Stasia do przedszkola. Chyba bym nie dojechała tam wózkiem a Staś ma dziś Jasełka dla babć i dziadków z okazji ich święta
A teraz dzieciaczki śpią i mam chwilkę żeby przygotować menu ciastowe na urodziny Małgosiowo- Tadeczkowie
hmmm ciekawe co w tym takiego smiesznego , ja jak sie zakopalam przed urzedem to jakos mi nie bylo do smiechu .
Wjechalam i byl przejachala ale jakies cipy z sasiadujacej z nami gminy zablokowaly przejazd i juz nie wyjechalam, zawislam podwoziem a pod sniegiem lod . Dobrze ze mamy facetow w US to we trzech mi wyciagneli samochod .
Mowie Wam masakra, u nas pod domem to juz wszedzie po kolana , ja swoim wyjechalam bo mam dobre zimowki i lepiej mialam zaparkowany, ale R swoim kombi nie mogl wyjechal i mu sasiad mogl sie odkopac
i tyle narazie ode mnie bo mam duzo roboty, pomijam fakt ze wpadalm dopiero o 8:30 bo tyle czasu wydobywali moj woz z podjazdu pod urząd .
Jutrzenka współczuję z tym autem. A w obronie Pauli to powiem Ci że dla nie kierowców takich jak np. ja czy Paula to faktycznie śmiesznie wygląda ale wierzę że dla kierowców to jest koszmar
cześć
u nas tak zasypało że J rano garażu nie mógł otworzyć -a co dopiero wyjechać jak wszędzie kupa śniegu....
jakoś się przedarł po ciężkich zmaganiach.
my w domku-może potem wytkniemy nosa na podwórko żeby Kuba w zaspach ponurkował
ale na razie nie mam ochoty nigdzie wyłazić
zwłaszcza że dopiero z łóżka wylazłam :-)
kurcze nie wiem jak ja jutro dojadę do moich rodziców....
mam dentystę umówionego -muszę Kubę zabrać ze sobą...no nic jakoś po malutku chyba damy radę???
Weroniczka a gdzie Stas do przedszkola chodzi? Ja sobie nie wyobrazam jazdy wózkiem w takim sniegu, jak nie mielismy auta chwilowo to autobusem Darie wozilismy bo nóżki ma ale na 5 minut drogi
Nas też niestety zasypało:-( Znów jestem uziemiona w domu bo wózka nie upcham a samochodem się boję bo przecież nie mam zimówek
Nawet nikt mnie nie odwiedzi w taką pogodę:-(
My mieliśmy dosc zajęty weekend. W sobotę u rodziców byłam a wczoraj najpierw na basenie a potem mieliśmy gości. Wesoło było i ani się obejrzeliśmy a tu 23 nastała
Chciałabym się pochwalic że mój synek porzucił smoczka:-):-)
W piątek wieczorem wrzucił smoka do subufera wściekła/y z którego nie da się go wyjac. Powiedzieliśmy mu, że sam wrzucił i teraz smoka nie ma i o dziwo pogodził się z tym Pierwszej nocy zasnął bez ale potem już obudził się i płakał więc dałam mu a jak zasnął to wyciągnęłam. Dzisiaj w nocy już nie wołał:-)
Huraaaaaaaa:-)