reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Witajcie

Jutrzenka a przypadkiem bardziej niz zwykle spać Ci się nie chce ? :-D ;-)

Aga tak polecam :tak:

Weroniczka Kasia ja tak samo miałam z Wiktorem w ciąży, jak mi wyłączył nerwy to nogi i pół pleców nie czułam

A tak to jest z facetami starymi kawalerami..im dłużej na mamusinym garnuszku tym gorzej..mam w rodzinie taki 42letni przypadek...aż strach się bać co to będzie jak rodziców zabraknie :szok:

Zdrówka dla wszystkich choróbek..a sio zarazki!

A u nas podbonie zawieje, zawieruchy, zima pełna gębą i mimo, że odśnieżałam samochód i ciągnęłam sie w korkach po muldach i pewnie będe odsnieżac jak wyjdę z pracy to nie narzekam :-):-D;-)

no jedyne co to w nocy mi piździało po pleckach

kurcze i Wiktopr nam o 3 w nocy zrobił pobudkę wielkim rzygiem. A że akurat byl juz u nas w łożku wszyscy musieliśmy sie przebierac i pościel do przebrania. Groszek mu siedział na żołądku bo caluteńki groszek z obiadu wyleciał :baffled: bidulek :-(
Ale juz wszystko ok :tak:

Buzinki, miłego dnia Dziewczynki!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam i melduję, że u nas piękne słoneczko:-p Podobno to z okazji moich urodzin:-p:-D

U Kachy to chyba jeszcze się nie rozkręciło bo obiecała że da nam znac jakby wybierała się do szpitala, no chyba żeeeeee była ak ekspresowa akcja że nie miała czasu:confused:

Magdalenka dobrze że Wiktorek już lepiej się czuje, biedaczek:-(

Dobra, ja lecę obiad przygotowac bo jak niunia (tak Marcel woła na Olivię:-D) wstanie to idziemy korzystac ze słoneczka:-)
 
Dzięki Dziewczyny za pocieszenie i współczuję, że też musicie się z takimi bracholkami użerać :tak:
Alex jak mój brat miałby coś zrobić na obiad to chyba z wrażenia bym kopyrtnęła:-p:-D Dwie lewe rączki do wszystkiego ma :tak:

Kochane, oczywiście, że nie rodzę:-) Wzięłam sobie nocną kąpiel i wszystko pięknie rozeszło się po kościach :baffled: Wizja przeterminowania zbliża się wielkimi krokami :sorry2:
Miłego dzionka Wam życzę :-)
 
hej

wpadłam się tylko przywitać i poczytać co u was bo u nas nudy :sorry2:

asia przypomniał mi się wczoraj twój filipek i kupa na dywanie. młoda się zerżnęła w pieluchę, odwinęłam żeby ją przebrać i mi paszczak zaczął uciekać :wściekła/y: cała zawartość wylądowała na dywanie :baffled: dobrze, że była zwarta konsystencja ale nóżkę umoczyła :-) a potem jak paniusia chodziła bo miała brudną ;-) musiałam w te pędy myć.
doszorowałaś dywan? u mnie t. od razu vanishem potraktował i nie ma śladu :tak:
a w ogóle gdzieś ty? :blink:

miłego laseczki :*
 
Dzisiaj po Kayowemu: "obly" !

No i co dziewczyny, a mowia ze ciaza to nie choroba, a jednak czasem dopada cos nieprzyjemnego... Mi to rece dretwialy i moze nie bolalo mocno ale strasznie upierdliwe bylo... Ale tez bylo cos ze smieszniejszych dolegliwosci (przynajmniej R to bawilo, ale teraz to i dla mnie smieszne:-p) Poniewaz to watek ogolny i moga dzieci czytac, to tylko tak napisze: wary mi tak napuchaly czasem, ze wygladalo to jak czastka mandarynki (taka dorodna:tak:) i nie o ustach godom.....:-D:-D:-D:-D:-D
A co do facetow, tych z lewymi raczkami i zerowa odpowiedzialnoscia, to w duzej mierze to wina samych mamusiek, albo babc (mix tez wchodzi w gre;-))
Nie zapomne jak mi babcie powtarzaly czesto: no zrob Danielkowi kanapki, no wyprasuj mu ta koszule.... bla, bla, bla... Na szczescie buntowniczki bylysmy z siostra i owszem "pomagalysmy" bratu ale nie za darmo;-):-D
Na szczescie tez moj brat tez sie usamodzielnil szybko i zaradny chlop jest, tylko czasem glupie pomysly miewa... (- jak to chlop:tak:)

Kata, a u nas, to ja ostatnio kloca zgubilam hehe... Nie zeby od siebie(:-D), ale jak chcialam wyniesc pieluche mlodej, to mi wypadl i tak sie patrze, co to na podlodze lezy...:-p Dobrze, ze nikt nie wdepnal i ze dywanow nie mamy:tak:
Kacha, no to jendak sie nie rozpakowalas jeszcze... Moze jak babcia przyjedzie, to mloda wypedzi???:confused:
Ewe, to tyle sie od Was do PL jedzie:confused: Lo matko! A jak tam Zaki? Duzy juz co??
Dotka i dla Ciebie taki szerokoustny - :-)hehe I jak to nie masz o czym pisac??? Chwal sie juniorem!:tak: Jak tam Krzysio na spacerkach grzeczny???

A tak w ogole dziewczyny, to czesto jeszcze uzywacie wozka? Chociaz na sniegu to pewnie duza przyjemnosc wozkiem:baffled: Bo my i tak duzo autem musimy jezdzic, wiec jak jest tylko okazja to mloda z buta musi i nawet nie protestuje... tylko boi sie przy ruchliwych ulicach, ale sie jej nie dziwie bo sama sie boje tych piratow drogowych...

Magdalenka, no to mam nadzieje ze to tylko taki jednorazowy pawik byl.... W sumie lepiej ze sie dziecko oczyscilo, niz jakby mial sie meczyc:tak:

Dobra ide w koncu na sniadanko i druga kawke ....Tez chyba mloda na dwor wezme, bo niedlugo maja znow mrozy nadejsc, to bedziemy znow siedziec w domu....
 
Pryzy my juz dawno wozka nie uzywamy....duzo jezdzimy samochodem,nawet bardzo duzo...a na spacerkach na nozkach maly sobie wedruje;-)..tak od kiedy nauczył sie chodzić, to wozek juz jest bleeeee...

Kata:-D pewnie czuc u was w domu....hihi

Jutreznka,Majosiaaa!!!okej??

 
Ostatnia edycja:
Hej!

Mało mam ostatnio czasu, także od dwóch dni w ogóle do was nie zaglądałam. Na szczęście jutro ostatni dzień do pracy i ferieeeee, no chyba, że mnie do pracy wezwą, heheh
Kata, doszorowałam dywan. Też vanishem potraktowałam od razu. Jeszcze tylko raz nam się taka akcja zdarzyła, ale już nie taka drastyczna:-D:-D Ciekawa jestem jakie będę Twoje wrażenia po "Bikini", ja teraz czytam "Krzyżaków" i po prostu jestem zachwycona jak nie wiem co. Chyba zacznę starą klasykę czytać.
Aga, z choinki dotarłam choć miałam stracha, że utknę tam, bo taki mróz był w sobotę, że szok...

Dziś lżej, ale wieje i śnieży...

Kacha czekam z niecierpliwością na Twoje "rozpakowanie", a ty co? Obijasz się kochana...;-)

Ale mnie dziś kręgosłup boli.Dzwigałam wczoraj Fifa kawałek ze żłobka i mi dziś strzyka. Nie wiem,co jeszcze pisać. Może się później jakoś rozkręcę...
 
Staś na nartach, maluchy w wannie to sobie wcinam kolację.
Jeszcze dziś mnie czeka kurs do sklepu bo jutro będę piekła chlebuś i drożdżówki z serem:tak::tak::tak:
Pryzybela mój Tadeczek od wiosny nie ma w ogóle wózka:tak::tak::tak:
 
reklama
Poniewaz to watek ogolny i moga dzieci czytac, to tylko tak napisze: wary mi tak napuchaly czasem, ze wygladalo to jak czastka mandarynki (taka dorodna:tak:) i nie o ustach godom.....:-D:-D:-D:-D:-D
...
...a u nas, to ja ostatnio kloca zgubilam hehe... Nie zeby od siebie(:-D), ale jak chcialam wyniesc pieluche mlodej, to mi wypadl i tak sie patrze, co to na podlodze lezy...:-p Dobrze, ze nikt nie wdepnal i ze dywanow nie mamy:tak:

Pryzy :-D:-D:-D:-D:-D aż się herbatą zakrztusiłam!!! :-D:-D:-D


Zrobiłam ciasio piaskowe... chce ktoś???:-):-):-) takie pyszneee...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry