kacha_wawa
12.2007/01.2010/09.2011
Dotka sęk w tym, że moja mama za bardzo zawsze chce pomóc i przegina pałę, bo wszystko musi być wg jej widzimisię, tyle że kiedyś ja byłam grzeczną dziewczynką i jej słuchałam, a teraz z tym słuchaniem to tak niekoniecznie;-) Jak powiedziałam fizjoterapeutce, że moja mama non stop Olisia na rękach nosi to się przeraziła kobieta z deka, bo dla niego noszenie na rękach to krok do tyłu w rozwoju, ma jak najwięcej czasu spędzać na podłodze, żeby mobilizować się do ruchu, a na rękach te ruchy ma ograniczone, ale nie - moja matka wie lepiej
Generalnie uważa, że jesteśmy złymi rodzicami, dajemy Młodemu za mało czułości i ostatnio wyskoczyła z tekstem, że jak się Młoda urodzi to już na pewno Oliś pójdzie całkowicie w odstawkę, zabolało mnie to jak cholera:-( Bo to, że spędza większość czasu wśród zabawek, a nie na moich rękach nie oznacza, że Mu czułości brakuje, jak tylko mogę to Go przytulam, całuję, bawię się z Nim i w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby Go zepchnąć na dalszy plan
Obawiam się, że naprawdę ostro się będzie teraz działo
Trudno, moja matka musi zrozumieć, że teraz ja mam swoją rodzinę, swoje dzieci i to ja jestem ich matką, a nie ona...To ja je będę wychowywać, ona już miała okazję się wykazać i się wykazała... Rodzony synek (mój brat) doi z niej równo kasę (zresztą nie tylko z niej), matka jest na każde jego zawołanie, więc ja dziękuję za taki model wychowania
Dobrze, że przynajmniej mój ojciec ma oczy na miejscu i się nie daje w te Radka gierki wciągnąć i ukrócił mu źródełko finansowania (i co z tego, że ukrócił jak matka robi swoje). Ojciec mu ukrócił to sobie ode mnie "pożyczył", szkoda tylko, że zapomniał się zapytać
Pożyczka przyszła mu łatwo, a problemem jest teraz oddać kasę, a dług cały czas rośnie. Z jednej strony mam ochotę mu powiedzieć, żeby się tą kasą zadławił, ale z drugiej strony skoro to są moje pieniądze to dlaczego mam mu darować
Za taką kwotę jaką mi wisi to ja mogłabym spokojnie cały miesiąc przeżyć, albo dzieciakom te pieniądze odłożyć, a nie łożyć na darmozjada, który nie ma żadnych zobowiązań, jeździ na taksówce, kasy troszkę zarabia, a wiecznie jest spłukany, bo przecież ciuszki i lanserski wygląd kosztują 
Ech mogłabym jeszcze dłuższą litanię na jego temat walnąć, ale już daruję Waszym oczom ;-)

Idę napełnić Olisiowy brzuszek, bo uciął sobie drzemkę i teraz strasznie głodny jest jak się obudził :-)
Generalnie uważa, że jesteśmy złymi rodzicami, dajemy Młodemu za mało czułości i ostatnio wyskoczyła z tekstem, że jak się Młoda urodzi to już na pewno Oliś pójdzie całkowicie w odstawkę, zabolało mnie to jak cholera:-( Bo to, że spędza większość czasu wśród zabawek, a nie na moich rękach nie oznacza, że Mu czułości brakuje, jak tylko mogę to Go przytulam, całuję, bawię się z Nim i w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby Go zepchnąć na dalszy plan
Obawiam się, że naprawdę ostro się będzie teraz działo
Trudno, moja matka musi zrozumieć, że teraz ja mam swoją rodzinę, swoje dzieci i to ja jestem ich matką, a nie ona...To ja je będę wychowywać, ona już miała okazję się wykazać i się wykazała... Rodzony synek (mój brat) doi z niej równo kasę (zresztą nie tylko z niej), matka jest na każde jego zawołanie, więc ja dziękuję za taki model wychowania
Dobrze, że przynajmniej mój ojciec ma oczy na miejscu i się nie daje w te Radka gierki wciągnąć i ukrócił mu źródełko finansowania (i co z tego, że ukrócił jak matka robi swoje). Ojciec mu ukrócił to sobie ode mnie "pożyczył", szkoda tylko, że zapomniał się zapytać
Pożyczka przyszła mu łatwo, a problemem jest teraz oddać kasę, a dług cały czas rośnie. Z jednej strony mam ochotę mu powiedzieć, żeby się tą kasą zadławił, ale z drugiej strony skoro to są moje pieniądze to dlaczego mam mu darować
Za taką kwotę jaką mi wisi to ja mogłabym spokojnie cały miesiąc przeżyć, albo dzieciakom te pieniądze odłożyć, a nie łożyć na darmozjada, który nie ma żadnych zobowiązań, jeździ na taksówce, kasy troszkę zarabia, a wiecznie jest spłukany, bo przecież ciuszki i lanserski wygląd kosztują 
Ech mogłabym jeszcze dłuższą litanię na jego temat walnąć, ale już daruję Waszym oczom ;-)


Idę napełnić Olisiowy brzuszek, bo uciął sobie drzemkę i teraz strasznie głodny jest jak się obudził :-)


Ale wiem, wiem ze sa takie fajne, roznorodne zapiecia, poogladalam troche w sklepach internetowych