Witajcie! Ale się naczytałam ;-) nie próżnowałyście wczoraj kochane ;-)
Ataata co do imion to
Liwia (Darię ma moja koleżanka i mówi do niej Darka brrrr, jakoś mało sympatycznie mi się kojarzy) a co do chłopca to ja jestem za
Mateuszkiem ;-) (fajne chłopaki z tych Mateuszków są). No, ale to moje subiektywna odczucia co do Twych propozycji ;-)
Asmodis widzę, że w końcu doszła do Ciebie przesyłka. Ciesze się, bo kilka dni mój mąż woził ją w samochodzie, a ja myślałam, że już wysłał... No i kochana zwolnij trochę!
Mi jakoś się udało przeżyć wczorajszy dzień.
Rano pobranie krwi i reszta badań - wyniki za tydzień. Niestety nie załapałam się na wizytę do okulisty. W przyszłym tygodniu muszę się jeszcze raz zebrać i się zapisać.
A co do remontu drugiego gniazdka ;-) Panowie robotnicy byli wyjątkowo mili i "układni" widząc mój brzuszek i pytali się do kiedy mają zdążyć z pracami ;-) (załatwiałam wszystko sama bo Piotr w pracy był).
Gorzej było z podróżowaniem komunikacją miejską. Poza czekaniem na tramwaje i autobusy, nikt się nie podniósł z miejsca. No ale to znacie z autopsji

Ale jak poprosiłam o ustąpienie miejsca to nie było problemu.
Niestety w drodze powrotnej do domu wymiękłam i wzięłam taksówkę...
Miłego dnia ;-)