AneczkaK
mama bambulinkow
Magda_lenka u niektorych podobno w ogole sa niezauwazalne .Moze tak jest i u Ciebie.U mnie to jest takie nagle twardnienie brzuszka na kilkanascie sekund.nie jest to mile ale tez niebolesne i co wiecej tak naprawde niczym mi nie przypominana tyc prawdziwych skurczow .Te prawdziwe sa zupelnie inne , dla mnie podobne do bolu miesiaczkowego tyle ,ze regularne i silniejsze.
My dzisiaj bylismy na roczku u kolegi Witka.Nabiegalam sie za tym moim smykiem i jestem juz totalnie wyczerpana.Tamten maly jeszcze nie chodzi wiec wszystko maja jeszcze "na wierzchu" a moj jak torpeda tylko biegnie do tego czego nie wolno.Kupa smiechu bo on przecisnie sie wszedzie a ja z tym brzuszkiem skakalam za nim miedzy goscmi i krzeslami.Mowie wam niezly trening;-)Padam na twarz ide tez na TV i cos zjesc a potem lulu.
My dzisiaj bylismy na roczku u kolegi Witka.Nabiegalam sie za tym moim smykiem i jestem juz totalnie wyczerpana.Tamten maly jeszcze nie chodzi wiec wszystko maja jeszcze "na wierzchu" a moj jak torpeda tylko biegnie do tego czego nie wolno.Kupa smiechu bo on przecisnie sie wszedzie a ja z tym brzuszkiem skakalam za nim miedzy goscmi i krzeslami.Mowie wam niezly trening;-)Padam na twarz ide tez na TV i cos zjesc a potem lulu.
I właśnie przez to, że mnie nie boli i raczej w czasach okresu nie bolało (a podobno skurcze porodowe przypominają te bóle okresowe), boję się, że je przegapię.
Poważnie, strasznie sie tego boje właśnie


) zaczął baraszkować i domagać się śniadanka.
wrrr nie lubię takiego "rozdzielnego" poranka...

