reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Asmodis, Dotka dzięki za informacje :-)
Czyli w sumie nie muszę się denerwować, że na razie u mnie skurczowa cisza.
Ale i tak jakaś panika mnie dopada :szok:

Uciekam. Idę coś na obiad zrobić bo mały głodzik mnie dopada.
 
reklama
A mnie dzis coraz bardziej brzuszko boli :zawstydzona/y: Jak wstalam nie bolalo potem troszke,troszke i teraz to czuje sie jakbym miala okres:no: nienawidze tego uczucia.
soida co do Twoich przeczuc... jak myslisz ktora pierwsza?
 
belka mnie też pobolewa od kilku dni...tak własnie jakbym miała dostać okres.... niepokoi mnie to juz troszke.oczywiście nie boli mnie non stop ale co jakiś czas dokucza...

mam nadzieje dotrwać do 37 tygodnia tak ze teraz to troche za wcześnie....
poza tym żeby było smiesznie....w szpitalu w ktorym zamierzam rodzić panuje epidemia ....swinki:szok:

podobno do jutra są wstrzymane przyjecia....
ale zobaczcie co się dzieje...zaczyna mnie przerażać sytuacja panująca w polskich szpityalach...do tego przeczytałam przed chwilą opis porodu jednej z pazdziernikowych dziewczyn i dostałam gęsiej skórki...

echhh
 
ja na sekundke bo maly sie wlasnie budzi.
Viki , Belka to lykajcie nospe forte na te bole cobyscie nie pogonily jeszcze rodzic;-)Mozna tez herbatke z kopru wloskiego pic bo ma dzialanie rozkurczajace (nie tylko na jelita) ja w poprzedniej ciazy tez mialm czesto takie bole i to od 28tyg do konca.Lykalam nospe 3 razy dziennie i pilam jeszcze ta herbatke.Dotrwalam szczesliwie nawet dalej niz do konca bo 4 dni po terminie sie urodzil Witulek :-)
 
Viki , Aneczka myslicie ze te bole moga byc czyms powaznym :baffled:? Ja narazie dam im czas i sobie ale wrazie by nie przechodzilo to zglosze sie do szpitala, bo wizyte z polozna mam dopiero w piatek :zawstydzona/y:

Viki co do szpitali i sytuacji w nich to ja wczoraj ogladalam program na temat chyba krakowskiego szpitala gdzie 4 kobiety po cesarce zarazily sie paciorkowcem :-(:no::szok: to normalnie tragedia.
 
Też słyszałam o tym paciorkowcu i ciarki mnie przeszły. Oby do grudnia wszystko wróciło do normy.
Viki ja tez "podgladam" październikowe mamy i też czytałam opisy ich porodów...
Nie komentuje, bo zacznę się znowu denerwować i panikować.
Trzymajcie się, oby było u Was tak jak napisała Aneczka.
 
Cześć Dziewczynki,
Wy w tych bólach biedactwa a ja nic dalej, ale już sie nie przejmuję...dzisiaj pojechała rodzić moja koleżanka, 2 tyg. przed terminem. też nie miała żadnych skurczy aż do wczoraj rana. Dostawała skurczy co pół godziny i juz zaczeła się zbierać do szpitala, ale jej przeszło po prau godz.. Potem wieczorkiem sie powtórzyło i znowu spokój, ale nad ranem jak się zaczęło tak pojechała do szpitala i właśnie jest w trakcie porodu, trzymam kciuki. I tak się denerwuję jakbym zaraz sama miała iśc urodzić.
 
wiecie, zastanawialam sie w pociagu, ktora z nas bedzie pierwsza :-):-) i mam nawet swoj typ :-) .
soidka powiedz powiedz kogo obstawiasz, bo mnie ciekawośc zjada:zawstydzona/y::-D

viki, belka ja bym na waszym miejscu nospe łykała tak jak Aneczka mówi. Moja lekarka trąbi do mne od dawna, że na takie bóle jak przy okresie to od razu mam brać nospe koniecznie, bo to są bóle skórczowe "ala porodowe" (czyli to nie są skurcze przygotowujące tyulko delikatne już te właściwe) i lepiej zażyć lek rozkurczowy żeby przeszło. Jeśli po nospie bóle nie przejdą to wtedy do szpitala mi kazała iść.
No a jeszcze jak te bóle macie regularne i w jakichś tam równych odtępach czasowych to nawet sie nie zastanawioac tylko do szpitala na badania
 
reklama
Ataata to te bole to jednak nie przelewki? :szok: To ja musze przyspieszyc troszke moje przygotowania...bo jak sie Dzidzia pospieszy to dopiero bedzie :dry:
No a jak Wam dziewczyny poniedzialek mija? Ja jeszcze troszke musze w pracy posiedziec a potem do domku i wkoncu sie poloze to moze mi te bole odejda :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry