reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Doticzka ciesze sie ,ze jednak jestes i ,ze dobrze wszystko.Rozumiem ,ze sie martwisz kuzynka.Teraz jeszcze jak jestesmy w ciazy chyba znacznie bardziej dotykaja nas i bola takie straszne historie.trzymam kciuki zeby wszystko dobrze sie skonczylo u tej kuzynki.
A ja juz siedze jak na szpilkach.Maz ma urlop zalatwiony na srode i jedziemy w koncu na lowy dla malego.:tak:Jeszcze tylko musze go zmusic zeby siadl ze mna do neta i na allegro jakies lozeczko wybierzemy.
Oj tka wam powiem ,ze strasznie duzo kasy u nas pojdzie na to bo przy okazji chce rolety na okna zamowic i pokoj Witka dokonczyc:no::szok: Pozyczamy 1000zl na to i oddamy jak PZU nam wyplaci dopiero.Dobrze chociaz ,ze rodzice nam pozycza bo tak to nie wiem co bym zrobila:zawstydzona/y:
 
reklama
Witam Was Wszystkie,
Doticzka, strasznie współczuje - wiadomo każda z nas nie przyjmuje do siebie myśli że mogłoby coś być nie tak z maleństwem i takie zdarzenia bardzo dotykają. Mam nadzieję, że maleństwo Twojej Kuzynki będzie silne i wyjdzie z tego!
Aneczka znam ten ból z brakiem pieniędzy, my wzięliśmy kredyt, który bedziemy nie wiadomo ile spłacać :crazy: ale cóż nie kupilibyśmy nic bez tego. A i też kupowaliśmy rolety i już wiszą we wszystkich oknach :-) czekałam na nie ponad rok :rofl2:. No i dla maleństwa mamy wszystko...chyba bo pewnie wyjdzie "w praniu"

A co do mojej koleżanki..to jeszcze rodzi...już przestaliśmy wydzwaniać 0 już mają nas dosyć....ale czemu to tak długo trwa...strasznie się denerwuję !
 
doticzka trzymaj sie w tej całej sytuacji, rozumiem cię co przezywasz, ale staraj się mysleć pozytywnie:tak:


witam się wtorkowo,
zawiozłam damiana do szkoły,ale zmykam jeszcze na godzinkę do wyrka...

jestem troche zła:wściekła/y: bo idąc rano do samochodu weszłam w psią kupe i umazałam cały dywanik w samochodzie..... bleeeee..no ale juz wyprałam...a jadąc do szkoły zastanawiałam sie co tak śmierdzi.....:wściekła/y:

oby wasz dzień zaczął się milej:tak:
 
Czesc Mamuski :)
Doticzka faktycznie to co spotkalo Twoja kuzynke i jej maluszka to tragedia ale badzmy dobrej mysli :tak: Chyba zadna z Nas nie chcialaby takiego poczatku z dzidzia :-(
Aneczka masz racje takie zakupy dla kazdego budzetu sa obciazeniem :szok: bo najgorsze sa poczatki kiedy trzeba kupic wszystko od podstaw:no: to przerazajace ile sie wydaje.
Viki to rzeczywiscie poranek niesamowity ale dobrze ze to wtorek a nie poniedzialek :-);-)
Dziewczyny jakies plany na dzis?
 
Witajcie!!!:-)

O Viki! ale u nas sie mowi, że to na szczęście:tak:

A ja miałam bardzo niespokojną noc...mało spałam, miałam skurcze, twardniejący brzuszek ale nie były one regularne, tylko bolało...Teraz też mam tylko tak raz, dwa razy na godzinę...Nie wiem może ostatnio za dużo miałam wysiłku...
Postaram się więcej leżeć i zaczynam brać no-spę forte.

Dziewczyny a co u Was?:confused:

Miłego dnia,papa:-)
 
Witam,
u mnie dzisiaj też kiepska noc , podobnie jak dota miałąm skurcze i wogóle było już kiepsko, zaczeło sie o 5 rano najgorzej było do 7 no ale niestety nie mineły całkiem i tawają do tej pory ale są w róznych odspępach czasu i z róznym nasileniem . Nie długo ide do lekarza i mam nadzieje że coś zdziała bo już dłuzej nie dam rady... Już mieliśmy jechac do szpitala koło 8 rano ale naszczescie przestały sie nasilać i troche upokoiły..... W każdym razie ja dzisiaj bede prać ubranka i wogóle bo dzisiaj rano wpadłam w panike że nawet nie mam ciuszków wypranych dla małego i nie bede miała go w co ubrać....normalnie wariacka noc.....;-):tak:
 
Doticzka to rzeczywiscie noc pelna wrazen :tak: a jeszcze ile takich przed kazda z Nas? :dry:

Ja albo mam zwidy albo mi sie brzuch obnizyl... Jakos tak dziwnie nisko i taka duza przerwa miedzy piersiami a brzuchem :szok: Wieczorem zrobie fotke to jutro wkleje :tak: bo moze to moja fantazja :dry:
 
Oj Doticzka współczuje...Mi na razie chyba no-spa pomaga, staram się odpoczywać:tak:Kurcze tylka ja nie umiem tak bezczynnie leżeć, zaraz wymyślam sobie rózne zajęcia. Dzieczyny to spokojnego dnia nam życzę:tak::-)
 
reklama
no hej

u mnie niestety nie wygląda to inaczej i rowniez moje skurcze trwaja....skurcz w połaczeniu z lekkim bólem podbrzusza i pleców.....

wczoraj nospa forte pomogła zaraz zazyję kolejna wiec zobaczymy.

staram sie nic nie robić i w sumie duzo lezę wiec nie wiem skąd to sie bierze:wściekła/y:
teraz zmykam po mlodego do szkoły i wracam znow odpoczywac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry