reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Belka u mnie poniedziałek leniwie minął, a w zasadzie mija. Poza kilkoma sprawami służbowymi to sciga mnie pranie na suszarce, aby je zdjąć i poprasowac, ale nie ma szans dziś.
Poza tym po przestawieniu zegarków za oknem już CIEMNO jak diabli...
Muszę jednak się zebrać i ogarnąć mieszkanie, bo jutro odwiedzją mnie znajomi z pracy :-) Nie chce aby zaatakowały ich kurzaste koty jaki po kątach się pochowały ;-)
A do kiedy ty będziesz biegała do pracy? Może już podpoczywać sobie powinnaś?
 
reklama
belka broń boze niechce Cie straszyć. Wiem tyle co mi ginka powiedziała i tym sie podzieliłam. Niewiem jakie u Ciebie są te b óle: czy boli Cie cały czas, czy "co jakiś czas" Bo jeśli boli cały czas i z tą samą intensywnością to niewiem co to może być, ale jeśli jest tak, że zaczyna boleć delikatnie, potem mocniej, mocniej, coraz mocniej, a potem ból znów opada i łagodnieje, no i jeśli takie bóle, a raczej skórcze, bo to już skurcze są w mniej więcej regularnych odstępach czasowych z tendencją do tego, że czas miedzy skóraczami sie zaczyna skracać to wtedy już nie przelewki.
Chyba zagmatwałam, w każdym razu\ie jeśli te bóle są krótkie, ale powtażalne, a nospa nie pomaga do śmigać do lekarza albo szpitala:tak:
 
Spokojnie Ataata jeszcze siedze i to przy biurku wiec nie przestraszylas mnie bo w innym przypadku to bieglabym juz do Karola :-D:tak:
Mam te bole caly czas i czasem sa slabsze a czasem silniejsze ale nie odczuwam tego jeszcze tak bardzo wiec siedze spokojnie i czekam do konca pracy. Ale coraz ciezej mi to siedzenie wychodzi bo jest tak ciezko i niewygodnie :dry: ale coz.

Ewa no ja planuje pracowac do konca :tak: tylko nie wiem jak mi to wyjdzie bo z dnia na dzien jest coraz gorzej :zawstydzona/y:
Mam jeszcze kilka dni urlopu wiec wrazie bym chciala odpoczac to zawsze moge je wziasc i chyba tak zrobie w przyszlym tygodniu :tak:
 
Ewa no ja planuje pracowac do konca :tak: tylko nie wiem jak mi to wyjdzie bo z dnia na dzien jest coraz gorzej :zawstydzona/y:
Mam jeszcze kilka dni urlopu wiec wrazie bym chciala odpoczac to zawsze moge je wziasc i chyba tak zrobie w przyszlym tygodniu :tak:

Jeśli dajesz radę to super. Ja też tak planuję, tylko, że ja siedze w domu, więc troche to inaczej jednak wygląda.
Ale jak masz w zanadrzu urlopik to jak będzie trzeba to bierz i odpoczywaj i "szykuj się" do tego wielkiego dnia ;-)
 
agata ja biore nospe, zreszta brałałam już od 28 bodaj że tygodnia, 3 x dziennie przez dwa tygodnie...pozniej mi przeszło wiec ją odstawiłam, ale teraz chyba wróce znow do regularnego zażywania....

miałam nadzieje że dotrwam do 8 listopada bo wtedy mam wizyte u gina i miałam nadzieje ze czegos sie dowiem, ale jednak nie bede ryzykowac i zaczynam brac od już.


a tak wogole to coś ostatnio doticzki nie widać...a ona miała jako pierwsza sie rozdwoić... no wiecie ..tak planowo...
 
Ataata , Viki , Ewa wiatajcie:tak:

To prawda ostatnio bardzo Was zanidbuje przynaje się odrazu bez bicia:baffled:
Codziennie czytam bb i wogóle ale jak zauważyliście mało się odzywam:zawstydzona/y:
Mam kilka problemów na głowie i poprostu brak weny do pisania :sorry2::-(
Cały czas jestem w dwupaku , jutro mam wizyte kontrolną wiec może coś wiecej się dowiem. Dzisiaj byłam na małych zakupach dla małego , kupiłam wanienke , przewijak i pościel oraz poszewki do niej:tak:;-)wiec troszke humor mi sie poprawił:tak:
Nie wiem czy powinnam to pisać czy nie bo nie chce nikogo straesować ani nic z tych rzeczy , ale ostatnio jestem włąsnie taka przygaszona (nie licząc swpoich problemów) bo mojej kuzynke która miała termin na listopad urodził się synek niestety okazało się że ma poważną wade serca no ale ona pochodzi ze wsi a tam nie miała nawet porzadnego usg zrobionego i teraz maluszek jest na intensywnsj terapii nawet nie może go do domu zabrać:-(:-( dlatego troche odsunełam się od bb też z tego powodu bo miałam i mam wyrzuty sumienia że ja sie tu mam cieszyć z przyjscia na swiat mojego synka jak mojej kuzynkce tak tragedia sie przytrafiła , może to głupie ale cała rodzina to przezywa wiec i mi sie udzieliło , nie wiem jak mam się w tej sytuacji zachowac...... to dośc długa i skomplikowana historiia w każdym razie nie gniewjacie się dziewczyny bo ja cały czas jestem z Wami tylko powiecmy mało gadam ale cały czas Was słucham:tak:;-)
 
Doticzka witaj, wybaczam :tak:
Daj znać tylko jak tam po badaniach jutrzejszym. Super, że zakupy Ci się udały. Sama radość, co?
Oj dość smutna ta historia o kuzynce i jej synku. Oby wszystko się dobrze ułożyło.
Trzymaj się Doticzka.
 
reklama
Doticzka dobrze, że u Ciebie wszystko w porządku:tak:

Kurcze to przykre co spotkało maleństwo Twojej kuzynki, nie dziwie Ci się, że się tym przejmujesz...Niestety takie rzeczy się zdarzają, to strasznie boli kiedy dotyka to takie maleństwa:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry