reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Cześć Dziewczynki,
Właśnie się wygramoliłam z łózia i musze się pochwalić że przespałam całą noc, wprawdzie poranna pobudka była koszmarem bolącego biodra i zdrętwiałej nogi ale warto dla calutkiej przespanej nocki mhmmmm :) przepraszam że się tak chwale ;-)
Belka współczuje siedzenia w pracy, mam nadzieje że dzień Ci szybko minie !
Ataata mój synek podobnie, największą aktywnośc przejawia późnym wieczorkiem, a po za tym mam wrażenie że śpi po 5 minutek i dawaj dalej mamusi rozciągać brzuszek na wszystkie strony. Belka masz rację - niesamowite uczucie, ale się dziwie że niby ma coraz mniej miejsca a wariuje jakby cały plac zabaw miał do dyspozycji haha

życzę miłego dnia !
 
reklama
czesc dziewczyny

moj maluch tak jak i u was ma swoje godzinki...od dwoch dni generalnie daje czadu wieczorami ale przez poprzedni tydzien nie bylo reguły, wypinał sie i wiercił całymi dniami ....a i w nocy nie dawał spać.



u mnie nuuuudy. na cmentarz sie nie wybieram bo przeraza mnie ten tłok, a poza tym nikogo tu nie mam...wszyscy zmarli z mojej rodzinki są na sląskich cmentarzach.


ugotowałam juz obiadek - oczywiscie na zyczenie mojego syna - pieczeń z indyka i kluski na parze w sosie.

ja zawsze jadłam kluski na parze z sosami owocowymi szczególnie z jagodami a młodemu zasmakowały kluski na parze w sosie mięsnym, które jada na szkolnej stołówce, tak więc nie ma dużego meżczyzny to spełniam zachcianki młodszego;-)

no ale przynajmniej czas jakos mi leci bo dzis u nas pogoda do bani i wogole jakos tak nijak....nudno po prostu:confused2:
 
Ataata moj maluszek podobnie jak Twoj tez sie strasznie wypina i dzis rano skarpetek nie moglam zalozyc bo albo moje zebra albo skarpetki :eek:...coz wybralam zebra ;-)
A tak po za tym to Dzidzia najpierw od rana szaleje tak do popoludnia,potem drzemka (smieje sie ze po obiedzie) i potem znowu szalenstwo az do wieczora a noc spokojnie przespana :tak:
Moja kuzynka mowi ze tak jak Dzidzia teraz objawia swoja aktywnosc tak moze tez byc jak sie urodzi. Co o tym sadzicie?
 
Mi się też w końcu udało całą noc przespać, ale chodzę teraz bardziej śnięta niż bym nie spała ;-)
Jeśli chodzi o ruchliwość Oliśka to nie ma na Niego reguły, najbardziej aktywny jest w nocy, a w ciągu dnia wg Jego widzimisię ;-) Aktywny jest też w czasie rozmów, tak jakby chciał się przyłączyć, pewnie gadatliwe dziecię z Niego będzie :-)
Humorek mi się dzisiaj znacznie poprawił, mamy już mieszkanko i za dwa tygodnie kończy się w nim remont i możemy się przeprowadzać :-)
Także zapraszamy na małą parapetówkę połączoną z moimi imieninami :tak: Świat od razu wydaje się piękniejszy jak sobie pomyślę, że będziemy na swoim:-)
No i ten ogródek przed domem i za domem :) I fajny landlord, którego już lojalnie uprzedziłam o psie i nie widzi nic przeciwko :) Także mogę zacząć załatwiać formalności związane ze ściągnięciem mojej Tigruli :-) Tylko jeszcze musimy to szczegółowo obgadać, bo to poważna decyzja, u moich rodziców ma w tej chwili raj na ziemii i psie towarzystwo, więc musimy wybrać to co dla Niej najlepsze...
Ale ta świadomość, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Ją tutaj sprowadzić jest budująca :-)
I muszę się pochwalić w imieniu mojej Mamy, wczoraj obroniła pracę licencjacką i od razu złożyła papiery na magisterkę :-) Będzie miał Oliś wykształconą babcię ;-)
 
Kasia pogratuluj mamie od Nas wszystkich :-):tak:
No i oczywiscie gratulacje dla Was :tak: wkoncu znalezliscie mieszkanko :-) teraz wszystko musi isc po Waszej mysli :tak:
 
Witajcie Mamuski!
Moja malutka jest najbardziej aktywna poznym wieczorem i rano, a w nocy raczej mam sokoj (albo twardy sen;)) Ale ogolnie mam grzeczna dziewczynke, bo nawet mocno nie kopie, tylko sie raczej przeciaga i wygina, stad coraz czesciej we wsztstkich czesciach brzucha robia mi sie twarde "guzki", ktore sie szybko "wchlaniaja" po rozmasowaniu:-) W kazdym razie to bardzo przyjemne uczucie:)
A co do tego rytmu dnia dzidziusia po urodzeniu, to tez slyszalam, ze jest podobny do tego w okresie ciazy, ale wydaje mi sie , ze tak bedzie tylko na poczatku, w koncu teraz niunie nie wybudzaja sie ze snu na karmienia:))
I ponoc czesto sie zdarza, ze maluszki sa bardzo ciche i spokojne w szpitalu, natomiast po powrocie do domu potrafia sie niezle rozbrkac i rodzice mysle, ze cos zaczyna dziecku dolegac, a tak nam przynajmniej powiedziala pielegniarka, ze dzieciaczki po porodzie "dochodza do siebie" stad sprawiaja wrazenie spokojnych, a potem jednak naturalny temperament moze dac o sobie znac:-)

A co do dzisiejszego swieta, to w Kanadzie tez nie jest to dzien wolny, wiec mezus w pracy siedzi, ale slyszalam od mamy, ze w tym roku wyjatkowo pusto na cmentarzu bylo...A jeszcze kilka lat temu, to czsem faktycznie ciezko bylo sie przecisnac alejkami...
 
ja z wlasnego doświadczenia powiem ze aktywność damianka w brzuszku nic nie miala wspolnego z aktywnościa po porodzie:tak:tak ze nie ma co sie nastawiac;-)

pewne jest to ze dziecko jest spokojniejsze gdy ma mało swobodne ruchy tzn jesli np połozysz malucha w rozku tak by nie miał mozliwości machania raczkami...wtedy ponoc czuje sie bezpieczniej tak jak w brzusiu.

jak urodziłam damiana to np w szpitalu ubierali maluchowi tylko kaftanik a od ramion do nóżek był owiniety pielucha tetrową. początkowo bylam w szoku jak przynieśli mi go w takim kokonie:tak:, ale faktycznie dzieciaczki były o wiele spokojniejsze niz gdy się ich z tego rozwiązało;-)
 

witam wszystkie mamusie! rzadko pisze na forum moze i dlatego ze nie bardzo wiem jak sie wtracic swoje trzy grosze.Wszystkie tak spokojnie piszecie o swoich ruszajacych sie dzidziach a ja im blizej porodu tym bardziej sie boje. Moje malenstwo nie kopie tylko wygina sie na wszystkie strony, brzuch przybiera coraz dziwniejsze ksztalty i nie wiem czy mi sie wydaje czy jest nizej.Czy to juz czas zeby opadl?wczoraj bylam u poloznej i mialam pecha bo miala praktykantke.Glupia pozwolilam zeby tamta tez mogla pomacac mi brzuch( tylko brzuch dzieki Bogu).Nigdy wiecej mialam wrazenie ze przejechal po mnie walec drogowy. brzuch skakal mi na wszytkie strony i do konca dnia czulam sie zle. zbyt intensywnie poszukiwaly kazdej czesci mojego maluszka. Glowka jest nisko wiec po ich nacisnieciach myslalm ze zwymiotuje.Jak myslicie czy jesli juz brzuch opada to i porod moze byc wczesniej?
 
No no ale sie rozpisały:szok:

viki to widze ze dziś nie tylko ja mam taki dzień kiepski, ogólnie nic mi sie niechce, nudy jak cholera i generalnie jakiś taki smutnawy ten dzień...
Co do maluszków w kokonach w szpitalach to też sie śmiałam i myślałam ze biedactwe takie pozawijane i pozbawione ruchów, no ale fakt są przez to spokojniejsz, no i podobno rączki mają schhowane żeby sie nie udrapać itp.

Moja kuzynka mowi ze tak jak Dzidzia teraz objawia swoja aktywnosc tak moze tez byc jak sie urodzi. Co o tym sadzicie?
belka no świetnie by było jakby sie to sprawdziło. Bo mój maluch jeszcze ani razu mnie w nocy nie obudził, (no chyba ze śpie jak zabita?) NO ale nie nastawiam sie na coś takiego, bo wiem jaka ja byłam więc wszystko przeczy tej tezie że jakie dziecko w brzuchu, takie i potem...;-)

kasia no super wieści nam przynosisz. Ciesze sie że Ci sie tak wszysko super ułożyło, no i oby tak dalej:tak:;-)
A no i ogromne gratulacje dla Twojej mamci. Zdolniacha z tej Babci Oliśka;-):-)

barbarkak witaj i pisz częściej. Tu sie nie trzeba zastanawiac co napisac i jak sie wcisnąć;-) poprostu piszesz kiedy chcesz i co chcesz;-)a tymbardziej ze nam ostatnio wątek "przymiera"...

Magda, pryzybelka helloł.


Kurcza dziewczyny a ja sie tak strasznie napaliłam na jedno łóżeczko na allegro, że normalnie już mi sie drugą noc z rzędu śniło... a najgorsze jest to że kaske bede miec dopiero 16... a to bedzie już za późno... nawet niemam skąd wytrzasnąć teraz....:-(
Sorki ze zasmucam, ale normalnie jestem zła jak osa, bo nienawidze takich sytuacji, w których nie jestem w stanie nic zrobić...!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry