reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
barbarkak tak jak Ataata napisala pisz czescie i gesciej :tak::-) Pisz jak Twoj maluszek i Ty sie czujecie, no i moze masz pytania... Mamy w naszym gronie mamy doswiadczone i one zawsze poradza cos madrego :tak:

Ja naszczescie bylam dzieckiem spokojnym i caly czas spalam, Karol z tego co mowi to tez wiec miejmy nadzieje ze sie nie zapatrzylam w nikogo i Dzidzia pojdzie w rodzicow :-D
 
dzieki vikusia, wiem, że sie zmieni, może nie na niewiedomo jak świetnie, ale napewno na lepiej, ale to dopiero wtedy jak pójde do pracy... no i niestety ale do tej pracy pójde najszybciej jak to tylko bedzie możliwe... podejrzewam że już po paru miesiącach zaczne szukać, bo kiepsko to wszystko widze... a nie taki los i nie takie życie chciała bym zapewnic swojemu maluszkowi, tylko o wiele lepsze.
 
Jak milo ze mi odpisalycie:-D ja tez dzis mam jakiegos dola. Moze martwie sie na zapas ale z drugiej strony to gdy mysle o czyms to szlak mnie trafia. Odkad pamietam zawsze w polsce bylo tak ze wozek kupywalo sie po narodzinach dziecka. teraz to sie zmienia i czesto rodzice kupuja wczesniej. Ja uwazam ze przeciez (ODPUKAC!!) zawsze mozna go sprzedac gdyby ... rozumiecie o co chodzi.Wiec kupuje wszystko po malu po usg gdy juz dowiedzialam sie ze bedzie chlopczyk. Wiec teraz gdzy zostal mi miesiac czas na wozek. Tak uwazam.Gdy ostatnio rozmawialam z mama mojego narzeczonego zadeklarowala sie ze jako babcia kupi wozek ( tzn da kase a my kupimy). Owszem ale oczywiscie jak sie urodzi dziecko. Mowilam juz 100 razy ze nie zamierzam czekac az sie urodzi tylko chce dobrac odpowiedni wozek i z jakiego sklepu go chce. Zeby nie bylo sytuacji ze pare dni po porodzie bede biegac z dzieckiem na rekach i szukac wozka. Tym bardziej ze mieszkam w nieduzym miescie i nie mam duzego wyboru sklepow. Moj robert tez kaze mi czekac. Mam za co kupic wozek ale szlak mnie trafia inni nie rozumieja ze teraz jest inaczej. Takie gadanie zeby czekac do ostatniej chwili mnie dobija moze najlepiej bedzie jak sama kupie dzidzi wozek i nic nikomu nie powiem. A potem powiem wszystkim zeby spadali bo za pozno.A jak jest u was? kiedy kupujecie wozki?
 
Ataata nie Ty jedna marzysz o lepszej przyszlosci dla swojego maluszka :tak: Kazda z nas o tym mysli:tak: Ja tez dlatego wracam po 10 miesiacach do pracy. Niestety moj Maluszek bedzie musial isc do zlobka :zawstydzona/y: ale coz, widze tez dobre tego strony...nauczy sie szybciej jezyka i bedzie mial latwiejszy start tutaj jako dziecko dwujezyczne :-)
U Ciebie tez nie moga byc same minusy, napewno sa plusy :tak:
 
Barbarkak myślę, że większość z nas tutaj szaleje już z zakupami dla maluszków i jest to moim zdaniem jak najbardziej pozytywne ;-) Powiem Ci, że moja mamuśka też była taka oporna, ale wszystko się wydało jak chciałam jej szafkę domknąć, bo coś dziwnie się sama otwierała... Z szafki wypadł stos ubranek i kocyków dla małego ;-) Z tymi przesądami to jak zwykle przesada, nie ma się czym przejmować... Nie wyobrażam sobie, żebym od razu po porodzie leciała na wariata do sklepu i kupowała wózek lub łóżeczko... Nawet jakbym sobie wcześniej upatrzyła to co by było jakby mi ktoś je sprzątnął sprzed nosa?? Oj nie, nie dajmy się zwariować i szalejmy z zakupami :-) Poza tym to jest taka przyjemność biegać wśród półek z artykułami dla dzieciaków ;-) I wtedy jeszcze bardziej czuję, że zostanę mamą, bo czasami aż ciężko mi w to uwierzyć :-) Przecież tak niedawno sama "rozbijałam" się po piaskownicach...
 
:-)dziekuje za poparcie:tak:az mi lzej:happy:z tymi przesadami i zabobonami to racja. ale ja przesadna nie bylam i nawet w horoskopy nie wierze i nie czytam.Wlasnie dzwonila moja siostra,ma przyjechac w niedziele i razem pojedziemy po wozek.:rofl2: tam gdzie wypatrzylam wczesniej wozek sa piekne spiworki dla dzieci na zime:-) To szalenstwo kupywania dla dzidzusia to sama przyjemnosc. Kiedys biegalam po sklepach zeby kupic cos sobie a teraz to mi sie niechce, zreszta nic na mnie juz nie pasuje.
 
barbarkak masz racje :tak: nie opieraj sie pokusie zakupow dla dzidziusia :-) Kazda z nas chyba potwierdzi jaka przyjemnosc one sprawiaja :tak:
Moja babcia tez caly czas narzekala jak cos mowilam o zakupach :zawstydzona/y: caly czas krytykowala moja chec kupna czegs maluszkowi ale znalazlam na to sposob :tak: przestalam jej o tym mowic albo jej poprostu przytakuje a i tak robie swoje ;-)
Moja mama naszczescie tez w zabobony nie wierzy i z nia moge rozmawiac i ona mi kupuje :tak:
 
reklama
Dobry wieczór kobietki. Jaki tu dziś ruch :-)

Moja mama jest przesądna straszliwie, jak i babcia, i ciotka. Całe szczęście, ze nie przejęłam tej "tradycji" ;-)
I dlatego szaleje z zakupami od dawna. Mama mówiła mi, że wózek kupują dziadkowie. Ciekawe jak mieli zamiar wybrać to co mi sie podoba. I jak chcieliby robic te zakupy wspólnie, kiedy ja mieszkam w Krakowie, moi rodzice na Mazowszu a teściowie na Podkarpaciu.
Kupiliśmy sami. Jak będą mieli ochotę, kupią coś innego. Rzeczywiście ciężko sobie wyobrazić, że w połogu biegam po sklepach, żeby kupić łóżeczko, wózek, ciuchy...tylko dlatego ,ze taki zabobon.

Co do ruchów dzieciaczka, mój synek ma dwie stałe pory: w okolicach 22 i 3.30 rano. Reszta zależy od jego humorów. Z opowieści koleżanek, wiem, że fajnie dzieciaczki wystawiają rączki, czy nóżki. Czekałam z utęsknieniem na takie wrażenia. Mój syn jednak chyba nie chce być podobny do innych, bo wypina tylko tyłeczek i to tylko na prawą stronę. Czasem mam już dość. Zmieniłby w końcu kierunek :-) A śmiać mi się chce, jaki autorytet czuje przed tatusiem. Zawsze jak zaczyna sie kotłować, to wołam Piotrka, żeby poczuł, jak jego syn szaleje. Piotrek kładzie rękę na brzuchu i nastaje cisza :-)
Szkoda mi go, ale to troche męża wina, bo miał długo opory, żeby gadać do brzucha. To teraz ma nauczkę. O. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry