Ewa_79
Grudniówka 2007
Witajcie Kobitki!
Jeju jeju ale się rozpisałyście!
Viki my też siedzimy w domu, postanowiłam też dogodzić mężowi więc i było wspólne śniadanie i obiad z dwóch dań i... babeczki ;-)na deser (dostałam cytrynowe, taki sobie smak).
Pisałyście o swoich humorkach. U mnie poza dołami które były kilka razy na szczęście nic więcej nie ma.
Kasiu fajnie, że domek już wybrany. Czyli już macie kłopot z głowy
Ataata zadzwoń/zamieluj może do tego sprzedawcy z allegro, myślę, że spokojnie można się dogadać na trochę odroczoną płatność. Im też pewnie zależy na zarobku, więc warto spróbować. Po co ma Ci się śnić koszmar łóżeczkowy ;-)
Barbarkak zgadzam się z tym co napisały dziewczyny - wpadaj i pisz. Po to jesteśmy tu aby się sobie "wygadywać" ;-) A co do zakupów, to jak poczytasz to zobaczysz, że duuuużo już mamy dla maluszków. Niektóre z nas nawet są już spakowane do szpitala. Zabobony wyrzucamy do kosza!
Ja dziś poprasowałam już część ubranek. Ale jeszcze połowa mi została :-( Tak "dzidziusiowo" zrobiło się w domu. Aż się rozmarzyliśmy...
Jeju jeju ale się rozpisałyście!
Viki my też siedzimy w domu, postanowiłam też dogodzić mężowi więc i było wspólne śniadanie i obiad z dwóch dań i... babeczki ;-)na deser (dostałam cytrynowe, taki sobie smak).
Pisałyście o swoich humorkach. U mnie poza dołami które były kilka razy na szczęście nic więcej nie ma.
Kasiu fajnie, że domek już wybrany. Czyli już macie kłopot z głowy

Ataata zadzwoń/zamieluj może do tego sprzedawcy z allegro, myślę, że spokojnie można się dogadać na trochę odroczoną płatność. Im też pewnie zależy na zarobku, więc warto spróbować. Po co ma Ci się śnić koszmar łóżeczkowy ;-)
Barbarkak zgadzam się z tym co napisały dziewczyny - wpadaj i pisz. Po to jesteśmy tu aby się sobie "wygadywać" ;-) A co do zakupów, to jak poczytasz to zobaczysz, że duuuużo już mamy dla maluszków. Niektóre z nas nawet są już spakowane do szpitala. Zabobony wyrzucamy do kosza!
Ja dziś poprasowałam już część ubranek. Ale jeszcze połowa mi została :-( Tak "dzidziusiowo" zrobiło się w domu. Aż się rozmarzyliśmy...
no i tak trzeba było postawić na swoim no i w sumie brakuje mi tylko wanienki, no ale mam nadzieję jutro kupić