dobry wieczor panienki
ja tylko na slowko bo nie mam zly okres
my naprawde mamy jakiegos pecha ostatnio. Dzis R niechcacy zwalil sluzbowego laptopa w pracy i uszkodzil matryce, do tego odlamal sie kawalek rogu :-

-

-

-(.
Nowa matryca 300 plus robota 40 :-

-(. Narazie wsadzil uzywana ze starego laptopa znajomego. Komp dziala tylko jeszcze niewiemy ile nas to bedzie kosztowac, powinno byc taniej niz 300 bo w koncu to uzywana a laptop i tak juz jest ogolnie zepsuty.
Wazne ze wogole dziala i tylko tak to sie skonczylo bo moglo sie wiecej uszkodzic

Poza tym przed domem mamy jezioro




. Wszystko praktycznie sie rozpuszcza naraz, pelno wody, do samochodu ide w kozakach a potem zmieniam na pantofle zeby isc do pracy bo kozaki codziennie musze myc po takim przejsiu z domu do auta (niby kilka krokow ale wystarczy zebym buty miala tragiczn


)
Do tego droga przy ktorej mieszkam tak jest rozjezdzona ze jedzie sie na ryzyko w jednym miejscu. Na odcinku jakis 10 m jest tragicznie, takie koleiny ze podowziem mozna sie zawiesic i trzeba pewnie przejechac ryjac podwoziem. Jak sie zatrzymasz to mozesz tak zostac do obeschniecia

Juz mam tego wszystkiego naprawde dosc, niech to sie rozpusci w cholere i obeschnie bo mam takiego dola na to wszystko ze szok.
Do tego wszystkiego jeszcze woda naszla nam do szamba (ciagle mamy szambi bo kanalizacja podobnie jak gaz gdzies utknela w trakcie realizacji projektu




).
Jak facet przyjechal i zaczal wybierac to wszystko nam sie wlalo do srodka

, normalnie placimy 80 a dzis 150 zaplacilismy bo zalewalo ciagle i wybieral

.
I pewnie jeszcze nam naleci bo wody pelno

takze wybaczcie ze tylko sie wyzalilam i pozloscilam ale naprawde mam dosc juz tego wszystkiego



:-

-

-(
do tego to forum jest beznadziejnie, wogole mi sie nie podoba i nawet czytac i pisac mi sie nie chce
aaa nie smece bo jakies mega dola mam :-

-

-(
do uslyszenia