no to udalo mi sie wczesniej wpasc..
u mnie jest młyn...jednym slowem nieciekawe dwa tygodnie za mną...
v wyjechal i oczywiscie pochorowalismy sie wszyscy..
pamietam jak jutrzenka pisala o kubusiu ze kaszlał strasznie i miala wrazenie ze sie dusi,...
u nas bylo podobnie z pawłem..
matko normalnie nie mogl słowa powiedziec i mialam wrazenie ze oddychanie sprawia mu straszny problem...
wzywalam lekarza..okazal.o sie ze to infekcja wirusowa gornych dróg oddechowych...
tak krytycznie bylo dwa dni pozniej juz w miare...do swiat bo w niedziele pawel zaczal narzekac na bol ucha i w swiateczny poniedzialek pojechalam do szpitala..
pani doktor obrazona zeszła go zobaczyc i nawet mu do gardla nie spojrzała, nie osłuchala, do ucha zerknęła z daleka i stwierdzila zapalenie ucha srodkowego...
dala skierowanie do poradni laryngologicznej by skontrolowac to po 2 dniach...
wyszłam ze szpitala z mieszanymi uczuciami bo paweł ani nie mial goraczki a mowil ze boli tylko gdy sie go chcialo dotknąc a tak bylo juz ok...
no ale do laryngologa trzeba bylo zamowic wizyte i zaprosili mnie na ....czerwiec..kur...a
normalnie masakra jakas...jak z zapaleniem ucha mam czekac 2 miesiace???
no i dzis juz jest w miare dzwonilam do naszego prywatnego pediatry ktory byl u nas wczesniej i stwierdzil zeby poczekac do piatku i zobaczyc...
pawel tymczasem przesypia juz nocki bez placzu, w dzien tez nie narzeka jedynie ni pozwala sie dotknąć w okolice ucha i nie wiem czy go boli czy sciemnia....
jest tez opcja ze rosnie mu ząb 5 u gory i stad ten dyskomfort ale zobaczymy bo poki co zachowuje sie normalnie..tak ze swieta i ogolenie ostatni okres mialam kiepski,
do tego jest u nas moja mama i załapała wirusa od pawła i tez byla chora tak ze mielismy szpital w domu.
w piatek mama wyjezdza i zostaniemy juz sami do 6 maja bo wtedy wraca V.
poza tym u nas bez zmian...
jak mama pojedzie bede miala wieczorami wiecej czasu by z wami pogadac tymczasem sciskam was wszystkie i zycze duzo zdrówka!