reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Dota-hej-pogłaskany. :tak:;-)
mam nadzieję że coś znajdę na tych zakupkach...choć jedziemy dopiero tak ok 13-14-ej.jak J wróci.

dziecko mnie wykańcza......:dry: jakiś dziś nieznośna bestyjka sie z niego zrobiła :baffled:
 
reklama
hej
witam z pracy:-) zrobiłam sobie przerwę na śniadanie;-):-D:-D
mówię wczoraj Łukaszowi że dziś będzie z babcia bo mam do pracy jedzie a on na to "mama do pracy po zakupy":szok::szok:no tak się ostatnio złozyło że co wracałam z pracy to jakieś zakupy przewoziłam. Ale pamiętliwa bestja:-D:-D:-D
paula- ja bym go chętnie zlała za to piwo ale jest za duży i śilniejszy ode mnie,;-):-D:-D:-D

sylwia, weroniczka, kacha, anetka
i kto tam ma więcej dzieci- ja mam do was prośbę napiszcie jak przygotowywałyście dzieci swoje na przybycie rodzeństwa plis plis
 
hej hej
a wiecie ze moje dziecko spi ło matko co za spioch hihihihihi
a co do płynów w uszch to dopiero za tydzien pojedzie T z nia na kontrol bo lekarz miał urlop a do innego niechcem isc bo ten jest super
co tam jeszcze ..... dostałam @ i mnie brzuch boli i.....hmmmm niewiem czy wam powiedziec hm....... no niewiem zastanowie sie ........
 
Witam koleżanki poświątecznie:-)

U nas świeta minęły spokojnie, z brzydką pogodą więc nawet na spacerku nie bylismy:sorry2:

Aga jak Olivia się urodziła to Marcel miał 19 miesięcy i nie wiedział za bardzo o co chodzi, pokazywał tylko na brzuch że tem jest dzidzia a potem ta dzidzia poprostu się pojawiła. U nas wogóle nie było zazdrości, wręcz kazał mi brać ją na ręce jak płakała:tak:
Podobno dobrym sposobem jest lalka dla starszego rodzeństwa, żeby też miał swoją dzidzię.

Paula ja też uwielbiam swoją mazdeczkę;-) Zdrówka dla Alanki

Kaszel młodemu przeszedł więc nie wiem co to było, no ale dobrze że już się skończyło:-D
 
HEj, hej.
Zaraz po Stasiulka do przedszkola uciekamy. Ale na spacer pewnie nie pójdziemy bo pochmurno i zimno na polu.
Aga ja od samego początku jak Stasiowi powiedziałam że będzie dzidzuś to opowiadałam o tym co będziemy robić przy nim. Nie opowiadałam o dzicku w kontekście towarzysza do zabawy ale o tym jak będziemy je wszystkiego pokolei uczyć. No i od samego początku miał wyznaczone zadania przy dziciaczkach tzn. np podawanie pieluch czy przynoszenie ręcznika do kąpieli.
 
no to udalo mi sie wczesniej wpasc..
u mnie jest młyn...jednym slowem nieciekawe dwa tygodnie za mną...
v wyjechal i oczywiscie pochorowalismy sie wszyscy..
pamietam jak jutrzenka pisala o kubusiu ze kaszlał strasznie i miala wrazenie ze sie dusi,...
u nas bylo podobnie z pawłem..
matko normalnie nie mogl słowa powiedziec i mialam wrazenie ze oddychanie sprawia mu straszny problem...
wzywalam lekarza..okazal.o sie ze to infekcja wirusowa gornych dróg oddechowych...

tak krytycznie bylo dwa dni pozniej juz w miare...do swiat bo w niedziele pawel zaczal narzekac na bol ucha i w swiateczny poniedzialek pojechalam do szpitala..

pani doktor obrazona zeszła go zobaczyc i nawet mu do gardla nie spojrzała, nie osłuchala, do ucha zerknęła z daleka i stwierdzila zapalenie ucha srodkowego...
dala skierowanie do poradni laryngologicznej by skontrolowac to po 2 dniach...

wyszłam ze szpitala z mieszanymi uczuciami bo paweł ani nie mial goraczki a mowil ze boli tylko gdy sie go chcialo dotknąc a tak bylo juz ok...

no ale do laryngologa trzeba bylo zamowic wizyte i zaprosili mnie na ....czerwiec..kur...a

normalnie masakra jakas...jak z zapaleniem ucha mam czekac 2 miesiace???


no i dzis juz jest w miare dzwonilam do naszego prywatnego pediatry ktory byl u nas wczesniej i stwierdzil zeby poczekac do piatku i zobaczyc...

pawel tymczasem przesypia juz nocki bez placzu, w dzien tez nie narzeka jedynie ni pozwala sie dotknąć w okolice ucha i nie wiem czy go boli czy sciemnia....

jest tez opcja ze rosnie mu ząb 5 u gory i stad ten dyskomfort ale zobaczymy bo poki co zachowuje sie normalnie..tak ze swieta i ogolenie ostatni okres mialam kiepski,
do tego jest u nas moja mama i załapała wirusa od pawła i tez byla chora tak ze mielismy szpital w domu.

w piatek mama wyjezdza i zostaniemy juz sami do 6 maja bo wtedy wraca V.


poza tym u nas bez zmian...


jak mama pojedzie bede miala wieczorami wiecej czasu by z wami pogadac tymczasem sciskam was wszystkie i zycze duzo zdrówka!
 
hej hej
my już po zakupach -udało mi się kupić młodemu buciki-fajne bo na rzepy nie będą mu się rozwiązywały.
jeszcze tylko muszę jakieś trampulce na podwórko dokupić i będzie ok.

widzę coś dziś mało rozmowne jesteście :happy:
Viki-witaj po przerwie.to mieliście stracha z tymi chorobami...dobrze ze już jest dużo lepiej.
Sylwia-też o tym słyszałam żeby lalę starszakowi kupić.
Dotka -miałabym do Ciebie romans....mogę :confused::-):-p


co tam jeszcze oglądacie dzis YCD????
 
reklama
Viki dużo zdrówka dla Was :tak:
Aga ja nie przyszykowałam Olisia do przyjścia na świat siostrzyczki, tzn. tłumaczyłam mu, ale przez upośledzenie umysłowe pewnie nic z tego i tak nie zrozumiał :sorry2: Na początku był wielce obrażony jak z Jessi wróciłam do domu, nie mogli razem w jednym pomieszczeniu przebywać, ale teraz już siedzą non stop razem, Oliś zaczepia Młodą, zabiera jej smoczka i wyrzuca, albo podkrada kocyki :-D Za kilka miesięcy będą razem psocić.
Kasiu piękna pogoda jest to się gadać nie chce, bo się nie chce siedzieć w domu ;-) Tak ładnie to dawno u nas nie było, słoneczko pięknie grzeje i grzech w domu siedzieć;-)
 
Do góry