reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Jeśli chodzi o wózek to wczoraj z nim wracałam na piechotę do domu, nie dałam zapakować się do samochodu ;-)
Chętnie bym z nim pochodziła po domu,ale kuchnię mamy na parterze, a pokój na drugim piętrze, także nosidełko znacznie łatwiej nosić :-) Wózkiem jeżdżę tylko po kuchni, właśnie zaraz idę to zrobić, a przy okazji jakiś obiadek ugotuję ;-)
 
reklama
Asmodis, fajnie, że Twojemu mężowi udało się z tym urlopem w końcu :tak: Zlitowali się nad nim?
Mój bedzie mnie wspierał 24 godz na dobę od końca listopada. Nie wiem co będziemy robić razem wtedy. Chyba snuć marzenia i plany, bo sił na wicie gniazda to już mieć nie będę. Teraz mi się już nie chce, a tu jeszcze tyle zakupów. Mam wreszcie wypłatę na koncie, więc jutro lecę buszować :-)
Ale sprzątania, prania, prasowania mam już serdecznie dość. Męczę się po 5 minutach.
Poza tym zafundowaliśmy sobie dodatkowe atrakcje, bo stwierdziliśmy, że musimy kupić nową lodówkę. Mamy jakąś małą, starą ruską maszynę, która ledwo zipie i nawet nie będzie gdzie mleczka dla dzidzi zamrażać, jak będę już mata karmiąca :-(
Mam więc dość buszowania po necie i jeżdżenia po sklepach.

Poza tym czymś się strułam. Poranek zaczęłam od serii wyścigów do ubikacji. Pogimnastykowałam się nad muszlą i teraz żyję o bułce z masłem i herbacie z liśćmi mięty. :no: Widziałam się z moją doktorką, zbadała mnie i nie stwierdziła nic groźnego dla maluszka, wiec to raczej zwykłe zatrucie. Mam nadzieje....

Tak jak Wy, chciałabym mieć już malucha obok siebie. Końcowe odliczanie jest męczące.

O rany...jak ja strasznie dziś narzekam. Zamykam się i nic już nie mówię, żebyście mnie stąd nie wywaliły za to marudzenie :sorry:

Miłego popołudnia Wam życzę.
 
Dada nie martw sie kazdy czasem potrzebuje ponarzekac :tak:
a my Cie stad nie wywalimy bo jest nam milo sluchac ze nie jestesmy same w naszych problemach i ze nie tylko nam jest ciezko ;-)
 
powiem wam ze my tez juz zaczelismy wariowac ze zmiana mieszkania jednak przed dzidziusiem. bo jak bysmy juz to wszystko rozpakowaliii no i wiecie, pokoik urzadzili :))
ja pranie i prasowanie zrobilam tylko tego co potrzebne na poczatek. szczerze mowiac to prasowalam ostatni raz bo mam pralke z suszarka i program do prasowania heheh moze nie bedzie wszystko takie prosciutkie ale duuuzzzoo szybciej! zreszta pare sztuk to nawet moge poprasowac...
ja do prania uzywam plynu w kapsulkach Fairy i plynu do kompletu, wszystko mieciutkie i slicznie pachnie migdalami.
 
hej Dziewczyny!!

Stefanka: wow pierwszy raz slysze o pralce, ktora prasuje hehe, co to za pralka i gdzie taka mozna kupic?;-)

co do Dzidzi ja tez chce juz miec Dzidziusia a nie targac wielki i ciezki brzuszek, bo naprawde mi ciezko i boli mnie biodro i w ogole:tak:;-)
tez nic mi sie nie chce, dzis ledwo sie podnioslam o 8:30 bo mialam sie uczyc, zabralam sie do tego po 9 a o 12 znow poszlam spac bo normalnie padlam jak mucha;-)a juz nie powiem ile czasu zabieram sie za zmycie podlog..matko hyba tego nie zrobie, ciagle mi sie nie chce...zaraz znowu bedzie pranie chyba nim rzygne hehe:szok::eek:

Dziewczyny ile Wy przytylyscie do tej pory??? bo ja to normalnie jestem w szoku..juz 17 kg!!!:eek::szok::szok::szok: a jescze 1,5 mies... ludzie kochanie ale ze mnie wielka baba:eek::rofl2:
w ptk mam wizyte u lekarza i usg no i zobacze jak tam moja Jula lezy, cos czuje ze nadal jest glowka do gory wiec cesarka sie klania..zobaczymy..

pozdr:)
 
żonkilek chodzi o program suszenia. jest suszone w tak wysokiej temperaturze ze dziala jak zelazko co nie znaczy ze wyjmujesz uprasowana z detalami koszule :))
a jesli chodzi o kg to witaj w klubie!! polecam ci moje zdjecie na watku o wizytach lekarskich!
 
Dolaczam sie do grona tych co sie im nic nie chce;-) Z jednej strony mam chec zrobienia wszystkiego ale musze to nazwac chyba inaczej.Chcialabym zeby wszystko bylo juz zrobione:-D;-)dzis lub jutro beda przestawic mi szafy no i w moze dzis lub jutro przyjdzie lozeczko, ktore napewno odrazu rozstawie.No coz i tego chyba nikt za mnie nie zrobi wiec musze, moze dzis, pranie dla malego zrobic i poprasowac.:dry:;-)
 
Czesc Kobietki :)
Ja mialam zostac dzis w domku ale okazalo sie ze musze kilka rzeczy zalatwic na miescie wiec latwiej mi bedzie wyskoczyc na przerwie z pracy :tak: Zreszta jakos tak ciezko mi Karola samego z domu wypuscic :-p
Stefanka ja tez mialam wczesniej taka pralke ale powiem Ci ze wole pranie wysuszone na suszarce, na swiezym powietrzu. Takie ciuszki maja taki swiezy zapach :tak:
Zonkilku nie wiem czy Cie pociesze ale ja przytylam tylko 7 kilo do tej pory :-)
 
Cześć Wszystkim :)
Wczoraj się zmobilizowałam i mam w domku czyściutko i pachnąco :)))))
Belka gratulacje za 7 kilo :tak: cięzko się przyznać ja dobijam do 20 :szok: ale co tam w ciązy można ..no nie?? no i na razie nie zaprzątając sobie tym głowy zamierzam dzisieszy dzień przebębnić na kanapie :laugh2:

Miłego dnia Brzuszki :)
 
reklama
Cześć dziewczynki.
Ja dziś odlatuję. Jestem okrutnie słaba i nie mam na nic siły. Czuję się jakby walec po mnie przejechał. Normalnie oddałabym wszystko żeby ktoś na jeden ale za to calutki dzień zabrał ode mnie Stasiula żebym mogła nic, zupełanie nic nie robić. Tylko leżeć w łóżku i pić wodę. I to bardzo zimną. Bo nawet jedzenie mnie męczy. Choć przyznam że Staś i tak jest bardzo dzielny bo pozwala mi ostanio rano po sniadaniu pospać jeszcze przez godzinkę sam się bawiąc ładnie i nic nie majstrując.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry