reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Dziewczyny ale zemnie mongoł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Przyszło mi dziś łóżeczko, byłam tak zaskoczona, bo wczoraj zrobiłam przelew więc spodziewałam sie go dopiero po niedzieli... no i taka podniecona zaczęłam je rozkładać z mamą, postanoiwiłam je złożyć od razu no i zaczynam sie bawić srubkami, okazało sie że jakiś dziwny śrubokręt trzeba do tego, no więc wsadziłam śrubke do dziurki i zostawiłam to tak na środku pokoju.... ide ze śrubokrętem i ........... weszłam na to cholerne łóżeczko, a raczej na te 2 boki co sie na śrubce trzymały.......... i jak mi to runęło na ziemie tak............. cholera rozwaliłam łóżeczko!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Jestem tak wściekła że niewiem, normalnie pękło mi drewno tam koło dziury na śrube i teraz trzeba to skleić!!!!!!!!!!!!!!!!! Normalnie szlag mnie trafił!!!!!! Co za idiot zemnie!!!!
Potem zaczełam szukać kleju żeby skleic szybko i cholera znalazłam ale pustą tubke!!!!!!!!!!!!! Tak sie wkur*iłam, że mi sie już odechciałao składania tego łóżeczka...
Jak można rozpierniczyć coś pierwszego dnia, gdzie ktoś inny używał tego przez 2 lata i ani nawet ryski nie zrobił... no to trzeba sie Ataata nazywać!!!:wściekła/y:
 
reklama
stefanka nie, no uratować sie da, spokojnie, bo to tylko mały kawałeczek sie odłupał, ale akurat koło śruby więc najpierw musze skleić bo takto śruba wypada:baffled:
Tylko, że jestem zła bo rozpierniczyłam łóżeczko po 5 minutach i już mi sie odechciewa je składac... wogóle... niewiem, może je kiedyś złoże:baffled::-(
 
Ataata no szkoda ze lozeczko sprawilo Ci taka przykrosc :-(:szok::no: To niesamowite jak chcac cos zrobic szybko mozemy to zniszczyc albo sobie zrobic krzywde:zawstydzona/y: a wlasnie dobrze ze sobie i dzidzi nic nie zrobilas :angry:uwazaj nastepnym razem:tak:
 
Dzięki za miłe powitanie!:tak: U nas sytuacja jest trochę odwrotna to ja zostałam w Polsce a reszta rodzinki wyjechała za granicę. Mama wybrała sobie jakiś pakiet, w którym ma kablówkę i telefon. Wyobraźcie sobie, że rozmowy do Polski są za darmo i już dzisiaj dzwoniła dwa razy. zobaczymy co będzie dalej.:-D
 
Heh wczoraj ja sie wnerwilam a dzis na biedna Ataate przeszlo:no:;-)
Nie martw sie kochana jutro bedzie lepiej:tak: U nas w koncu zrobilismy przemeblowanko ale nie jest jeszcze tak jakbym chciala wiec jeszcze trzeba troche pozmieniac.No ale najwazniejsze graty poprzestawiane wiec ogolnie jestem zadowolona:-)
Z co z Viki? Nie odzywa sie po tej wizycie jeszcze:confused: mam nadzieje ,ze nie wyladaowala w szpitalu jeszcze:no:
 
Heh wczoraj ja sie wnerwilam a dzis na biedna Ataate przeszlo:no:;-)
Aneczko to chyba za kare, że wczoraj sie smialam z twoich słów, że chyba będziesz ze złości walić głową w ściane;-)

Łóżeczko sie sklei, ale przed chwilą przezyłam o wiele gorsez rozczarowanie... otóż nie mam gdzie postawić łóżeczka...:-( Jednak takie pomiary centymetrem można o du** rozbić, (tymbardziej jak coś na milimetry wchodzi), no i okazało sie że gdybym chciała postawić łóżeczko tam gdzie planowałam to bedzie ledwo dojście do okna, ale gorsze, nie rozłoże swojej wersalki... Zaś jak dam w inne miejsce łóżeczko to nie otworze szafy...:-(
No i co ja mam teraz zrobić... mam tak malutki i nieustawny pokój że jestem w kropce.
Sorki że smęce, no ale myślałam ze bede sie cieszyć, a tu same rozczarowania:-(

A viki mam nadzieje że wszystko w pożądku tylko może czasu niema... z reszta z tego co pamiętam to ostatnio po badanku zdała relacje dopiero następnego dnia, mam nadzieje że tak będzie i teraz
 
dziewczyny dziekuje ze sie o mnie martwicie, jestescie na serio kochane:tak:

od kilku godzin mam problem z netem, jak wrocilam od gina napisalam dlugiego posta i mi go wcięło a pozniej juz nic nie chcialo sie otworzyc...

stefanka, wiem ze pisalas na gg ale co chwile mnie wywalało i nie mialam jak ci odpisac...
mam nadzieje ze juz net bedzie dzialal jak nalezy wiec ide na inny watek opisac co u lekarza:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry