viki31
mama Damiana i Pabla:)
sabrina ja tak miałam w pierwszej ciązy. termin na 24 grudnia i za nic w swiecie nie chciałam w tym dniu urodzic.
umowilam sie z lekarzem na 16 grudnia..i powiem ci ze teraz nigdy nie powtorzyłabym tego błedu.
to znaczy bylam szczesliwa ze damianek przyszedł na świat , ale jesli chodzi o poród to jest to dwa razy większy ból przy wywoływaniu niz gdyby samo się wszystko zaczeło. ja nie mialam rozwarcia nawet na pół palca, zero skurczów...i wszystko trzeba było wywołac sztucznie...masakra.
dlatego teraz czekam az wszystko samo sie rozwiąże. jesli nie bede musiała na pewno nie bede wywoływała porodu.
umowilam sie z lekarzem na 16 grudnia..i powiem ci ze teraz nigdy nie powtorzyłabym tego błedu.
to znaczy bylam szczesliwa ze damianek przyszedł na świat , ale jesli chodzi o poród to jest to dwa razy większy ból przy wywoływaniu niz gdyby samo się wszystko zaczeło. ja nie mialam rozwarcia nawet na pół palca, zero skurczów...i wszystko trzeba było wywołac sztucznie...masakra.
dlatego teraz czekam az wszystko samo sie rozwiąże. jesli nie bede musiała na pewno nie bede wywoływała porodu.
sami z mezem zastanawialismy sie nad tym imieniem :-) i jeszcze nad Majka ale wkoncu wypadlo na Zosie
:-) Jesli bym była na Twoim miejscu to odwołała bym poród wywoływany i zaczekała na naturalny rozwój sytuacji.. Pewności nie masz ze w nie urodzisz akurat tego 24 ale jak dla mnie są małe szanse... ale to moje zdanie;-)a Ty zrobisz itak po swojemu.



