reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hej dziewczynki.
Ja tylko melduję że jestem. Wróciłam wczoraj z Ropy gdzie kożystając z długie weekendu zorganizowaliśmy rodzinne uroczystości urodzi rodziców. Było super ale teraz jestem okrutnie zmęczona bo codziennie chodziłam spać koło północki. No ale tak to jest jak spotykamy się z rodzeństwem. Wieczory są pełne gier i smiechu. A dzieci przecież standardowo wstawały o 6. No nic.Piję kawę to może jakoś przetrwam ten dzień.
Przepraszam że nie poodpisuję ale brak mi sił. Tylko do Kasimaj słówko. Kasieńka trzymaj się dzielnie i koniecznie porób wszystkie badania.
 
reklama
Weroniczka-fajnie że week Wam sie udał -a powiedz jaka była reakcja rodziców na prezent???
Kata-jakoś sami musimy sobie radzić...teść też co dopiero ze szpitala wyszedł wczoraj-leżał na nogi na chirurgii-bo na żylaki takie że aż rany mu sie pootwierały...
więc teściowa musi być w domu.moja mama pracuje i Gosia też więc nie mam jak ich poprosć.
J też sie zwalnia ale za dużo nie może...bo wiadomo....
dajemy radę-choć przyznam że przydałoby mi się trochę odpoczynku...co teraz graniczy z cudem...jeszcze te nocki ..nieprzespane...młoda sie budzi 2 razy na cyca...i tak było póki Kuba nie zaczął sie budzić co godzina ...wtedy też budzi i ją....ah......
ale wytrzymujemy.:sorry2:
badania robię w nast.tygodniu-bo prędzej nie było możliwości -i tak terminy przyśpieszone na ile się dało.
 
Tak po prawdzie Kasiumaj ciężko powiedzieć jaka była reakcja rodziców bo byli bardzo zaskoczeni a nas było też dużo i ciężko było to wszystko ogarnąć. Ale myślę że bardzo im się podobało.
 
hej
morelowa- witaj
weroniczka- to super łikend miałaś:tak:
viki- dobrze zrobiłaś ze wygarnęłaś tenu wuefiście, ale mu pomysł przyszedł do głowy, co on poligon w szkole robił:szok::szok:
kasia- przemęczona to ty na pewno jesteś, szkoda że nie ma kto ci pomóc. Ja powiem że gdybym nie mieszkała z rodzicami i gdyby nie moja mam to by było nieciekawie. A Kuba naprawdę coś mocno przeżywa skoro tak się budzi i powiem ci że Łukasz też mi się dziś zbudził w nocy i chciał mleka:szok: a jak mu powiedziałam że mu nie dam to się popłakał i zbudził Krzysia a ja dopiero co go uśpiłam po 1,5 godziny płaczu :sorry2: masakra. Współczuję ci bardzo i mam nadzieję ze te wyniki wyjdą dobre i okaże się ze to tylko przemęczenie.

kata- a wiesz co mój Łukasz ostatnio powtarza "stukaj stukaj aż zdębiejesz" ale za to jak wyraźnie:confused:
sylwia- teraz to sobie myślę ze trzeba było się wcześniej postarać o drugą dzidzię choć też mogłoby nie być łatwo:sorry2: a ty też masz teraz wesoło:tak::tak:
basia- a ty jak się czujesz?

no i co tam więcej

dziękuję za niespodziankę:-)
 
siemka:-):-):-)

jejku Kasiu...trzymaj sie dzielnie!!!!!!!!!!!!! zdrówka dla Ciebie!!!!!!!!!!!!
nad morzem fajnie,przede wszystkim spokojnie...bez tłumów:tak:

Kacia hej!;-):cool2:
moje gg wysiadło pare tygodni temu i nie wlaczam juz wcale, ale na skypie zawsze jestem:-)

Jutreznko a widzisz, to jest tak: jezdzimy do rodziców jednych i drugich raz na 2-3 miesiace i oni zawsze kupują małemu tyle zabawek jakby mial urodziny,tak bardzo cieszą się,ze go widza...dziecko mi rozpieszczają;-) tak samo robi chrzestna,chrzestny...:-)

witam serdecznie nową kolezanke-Morelowa hej!;-)

pozdrawiam Was wszystkie!!! sorki,ze nie do wszystkich:sorry2: :**
 
Cześć dziewczyny, właśnie znalazłam chwilę czasu by tu wpaść. :)
kata-woj. Tak, córa ma na imię Malina, syn Witold (Witek) :)
u nas wszystko okej, rano Malina miała problem ze wstaniem do przedszkola, ale w końcu się skusiła :) Wicio śpi, mała zajęła się w swoim pokoju. :)
Dziękuję pozostałym mamom za przywitanie :)
Milutko tu u Was :)
Co tam słychać? Jak spędzacie dzień? :)
U nas dziś domówka, bo zimne wiatrzysko się zerwało. :( i nawet z wózkowego spacerku nici, bo moje dzieciaki wózek parzy w tyłek :D
 
hejka

i nic dzis madrego ode mnie nie uslyszycie

chorobsko dalej nas trzyma, jest chora i do tego strasznie zmeczona przez pracę ostatnio.

do tego spoznia mi sie @ juz 2 dni :sorry2::sorry2:, nie mam powodu podejrzewac zebym miala nie dostac ale ja nie lubie jak mi sie przesuwa :sorry2::sorry2:. Moze to przez leki i chorobe :dry:

Pozdrawiam i ide sie polozyc pod kocyk
 
mnie wziął katar, Malinka przyniosła z przedszkola. byleby Witka nie zaraziła bo mały z katarem to wielkie kłopoty. !
Jutrzenko, zdrowiej.
Być może, że tabletki Cię rozregulowały.
 
hej
załamka-odebrałam wyniki krwi i moczu....
wszystko nie tak......
szkoda gadać.....
wątrobowe powyżej normy
tarczycowe SZOK!!!!
mocz do kitu.....
jutro jadę do rodziców-poprosiłam mamę ma mi rano kartę wyjąć i jadę do rodzinnego.

do tego dostałam pierwszą @ po Natce.
wszystko naraz
jakaś plaga!!!
albo ktoś mnie zaczarował!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry