morelowamama
Zaciekawiona BB
Witam w sobotę rano, pogoda tragiczna :-(
Sylwia, dobrze, że Olivii nic się poważnego nie stało. Widać, nie przejęła się.
U nas w nocy walka, Malina zaziębiła się na dobre, kicha, kaszle, o katarze nie mówiąc. Nie spała pół nocy. Dobrze, że nie ma gorączki. O podaniu syropu by łatwiej się jej kaszlało nie było mowy, tak się darła, że Wicio został obudzony, z czego zadowolony nie był. Nie chciał później spać i po 03:00 urządzał sobie zabawę wydając przy tym głośne `bruuuum`
Teraz dzięki Bogu śpią. Wczoraj Wicio zobaczył siedzącą na kibelku Malinkę i też zapragnął. Posadziłam go najpierw na nocniku, posiedział chwilkę wstał i pobiegł do łazienki pokazując paluszkiem na sedes, posadziłam go amój mały mężczyzna zrobił siusiu :-):-):-)
Kasiu, czyli można powiedzieć, że wizyta rodziców udana
No i Jessiczka Cię `zdradziła`

Sylwia, dobrze, że Olivii nic się poważnego nie stało. Widać, nie przejęła się.

U nas w nocy walka, Malina zaziębiła się na dobre, kicha, kaszle, o katarze nie mówiąc. Nie spała pół nocy. Dobrze, że nie ma gorączki. O podaniu syropu by łatwiej się jej kaszlało nie było mowy, tak się darła, że Wicio został obudzony, z czego zadowolony nie był. Nie chciał później spać i po 03:00 urządzał sobie zabawę wydając przy tym głośne `bruuuum`

Teraz dzięki Bogu śpią. Wczoraj Wicio zobaczył siedzącą na kibelku Malinkę i też zapragnął. Posadziłam go najpierw na nocniku, posiedział chwilkę wstał i pobiegł do łazienki pokazując paluszkiem na sedes, posadziłam go amój mały mężczyzna zrobił siusiu :-):-):-)
Kasiu, czyli można powiedzieć, że wizyta rodziców udana

No i Jessiczka Cię `zdradziła`


Ostatnia edycja:




powazny wiek