reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Mam pytanie do Was dziewczyny.
Czy Wasze dzieciaczki długo wytrzymują zabawy z dyndającymi nad nimi zabawkami, np na karuzeli? Mój facet zachowuje się tak, jakby wszystkie te " świdrygoły" miał głęboko w swojej pupci;-). Po max. 5 minutach krzyczy na taką zabawkę i za chwilę zaczyna płakać (czytaj. wrzeszczy "zabierzcie to sprzed moich oczu!!!")

Najlepszą zabawką dla niego są nasze twarze, kwiatek wiszący niedaleko przewijaka, przedmioty z komody rzucające cienie na ścianę :-). Z tego kwiatka najbardziej chce mi się śmiać. Gada do niego, krzyczy , uśmiecha się. Kolejne wcielenie mojego dziecka - Florysta :-):-)

I dlatego mam dylemat w związku z tym, czy jest sens kupować mu matę edukacyjną. Czy Wasze dzieci na takiej macie dobrze się czują?
 
Hej hej :)
Viki mnie się też wydaje że ti chodzi o literkę K
Dada, mój Wiktorek uwielbia swoja karuzele przez całe 5 minut :rofl2: potem jest dokładnie jak piszesz...weźcie mi to stąd. Ale zauważyłam że jak przewiesiam karuzelkę troszkę dalej od jego oczu to potrafi się nią troszkę dłużej zająć.
No u nas jak już pisałam największą atrakcją ostatnio jest jego własna rączka, na drugim miejscu kuchnia i jej sprzęty - siedzi w foteliku i podziwia :tak:

A u nas dzisiaj spokój, dużo spania - tak podobno niektóre dzieci reagują po szczepionce. Dużo to lepsze niż niepokój!
A co do jego badań krwi to niestety nie wyszły za ciekawe...ale właśnie ze względu na to że zbiegły się ze szczepieniem, będziemy powtarzać. A ja powtarzam sobie: będzie dobrze bedzie dobrze....:dry:
 
No widze, ze Kasia na nowo bb rozruszala:) Witamy spowrotem!:) Oliverek to sie juz kawal chlopa robi!:)

A z ta zagadka, to niezle wymyslaja dzieciakom, ze nawet dorosli maja problemy z rozwiazaniem;)
Jesli chodzi faktycznie o literke "K" to zagadka jest jakas niedorobiona, bo k wystepuje w Krakowie zawsze, a nie czasem:) Ale lepszego pomyslu na rozwiazanie tez nie mam:D

Dada, moja niunka z 15 do 20 minut spokojnie na macie wysiedzi (to znaczy chyba raczej wylezy:) i tez sobie przy tym gada i macha lapkami i wydaje mi sie ze to jednak dobry zakup. A kazuzelka z zasady chyba bardziej jest do ogladania i sluchania melodyjek, a na macie wszystko jest przystosowane do ogladania, chwytania w raczki i ewentualnie do wkladania do buzi (chociaz to pewnie tez od rodzaju maty zalezy...)
 
dziewczyny tak tak - chodzi o literke"k":rofl2:

u nas zabawki np karuzela sprawdza sie tez z reguły na 5 minut czasem na nieco dłuzej, natomiast jest chodzi o mate edukacyjna to uwazam ze jest to super sprawa ale dla takiego 3 - 4 miesiecznego bobasa, ktory potrafi juz nacisnąc piszczalke, podyndac grzechotka itp. my taką mate kupilismy, ale maly sam polezy jakies 10 minut, natomist jak tylko pojdzie do niego damian i rusza tym wszystkim, brzeczy piszczy itp to potrafi na serio polezec dluzej.
 
reklama
U nas też maks 5 minutek Adaś skupia się na jakiejś zabawce, ale mało jest nią zainteresowany. Nasze buźki co gadają i uśmiechają się do niego to o wiele lepsza atrakcja. Dada wg. mnie na matę jeszcze trochę za wcześniej ;-) (U nas był to prezent stąd czasami mały na niej ląduje, sama bym jej jeszcze nie kupiła).

Viki swoją drogą zagadka dobra ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry