Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ewa, Anetka ja też rodziłam na Madalińskiego. Byłam tam od 18 do 24 grudnia :-) Rodziłam na brzoskwiniowej sali do porodu rodzinnego, a potem to przez ten tydzień byłam na trzech różnych salach poporodowych.
mnie też wypisali 24.12 może na siebie wpadłyśmy nawet przy wypisie ;-);-)i tez leżałam na różnych salach nawet pooperacyjnej a potem mnie wzięli na zwykłą sale i leżałam w pokoju z mamusia bliźniąt to chyba był numer 14 pokoju
Dziewczyny stworzyłyście tutyaj normalnie mega reklamę haggisów Powinnyście się skontaktować z producentem niech was solidnie wynagrodzi;-);-);-);-);-);-);-);-);-)
A my zaraz uciekamy na kilka godzin na wieś do rodziny Mam nadzieję że mały się spisze na medal
O i własnie dlatego ja sie boje isc z małą do hipermarketu bo by był ryk bez kolki:-( i wam zazdroszcze ze tak wszedzie sobie chodzicie...
ja nawet na spacer jak jestem sama w domu to nie wyjde z Darią bo nniema szans narazie zebym sobie bez pomocy poradziła z ubieraniem jej i całym zamieszaniem
My po spacerze i zakupach.
Teraz mały zabawia się w bujaczku i gugla sobie. Dostał czkawy ale kilka łyków wody z butli pomogło.
Paula ja rodziłam na niebieskiej sali ;-)
No widzicie to i klan z bb opanował madalińskiego ;-0
Wiki no to współczuję wczorajszej przygody.
Ataata spokojnie, jeszcze chwila i Daruśka z radością będzie 'zwiedzała' z Tobą nowe miejsca.
Paula i super, że z bioderkami u małej dobrze.
Ataata nie martw sie tymi spacerami, na pewno Darusia je także polubi...u nas Wiktorek też nie cierpi ubierać się (zwłaszcza czapki nienawidzi!!!), ale jak ląduje w wózku i czuje świeże powietrze po chwili się uspokaja i zasypia...
Viki to tak to bywa z tymi naszymi maluszkami...a może ten hipermarket mu nie odpowiadał, bo nasz lubi tylko Carefura a w Tesco ryczy więc może o to chodzi...
A dzisiaj mój Wiktor ma chyba taki dzień, w nocy budził się co 3 godziny, nie chciał nawet zjeść do końca i dawał mamusi popalić...bo tatuś znowu w trasie. Paula to super że wyniki w porządku. My właśnie dziś mamy USG bioderek i trochę się denerwuję...mam nadzieję że też będzie ok!!
Co do pieluszek to my cały czas używamy Pampersów i na razie nie narzekam...bo kupki nam nie wypływają, pupcia nie jest odparzona choć w jednej pieluszce Wiktor przesypia od kąpieli wieczorem do rana... Czasem zdarzało mu się przesikać bo miał wodniaki w jąderkach i lekarka kazała mu klejnoty podnosić do góry w pieluszce..i to stąd:-( Ale skoro tak zachwalacie Haggisy...hmmm...to chyba spróbuję, tylko co ja zrobię z trzema paczkami pampersów które jeszcze mamy w zapasie z prezentów;-);-)
Anetko tak się składa że ja też leżałam na sali na której była dziewczyna z bliźniakami. Może to ta sama? Dwóch chłopców- Oliwier i Krystian. Najpierw byłam na sali koło kuchni, potem koło jakby recepcji a potem to na wcześniaków nas położyli ze względu na inkubator- koło laboratorium.:-):-):-) Jutrzenka chyba znalazłam Kubusia na focie ze szpitala w wyborczej ;-)
witajcie wszystkie !!
my uzywamy i hagisow i pampersow bo dostaje kupony znizkowe raz na takie raz na takie. uwazam ze hagisy sa calkiem ok no i sa slicze bo z puchatkiem. ale pampersy wydaja mi sie bardziej miekkie. ataata ja tez sie na poczatku balam z mala wychodzic sama bo jak zaczynala plakac na w sklepie to wpadalam w panike ale zauwazylam ze ona ma tylko takie chwilowe napady. troszke poplacze i czasem smok pomaga a czasem sama nagle usypia ) viki moze nic synkowi nie kupilas dlatego plakal??
kurczee chcialam jutro zrobic sernik a tu sera nie ma w polskim...
stefanko moja ma napady niechwilowe i czasem trzepanie wózkiem nic nie daje.. musze wtedy wziąśc na ręce i gibać sie z nią góra dół, góra dół itd aż sie wyciszy a czasem to trwa troche, no i cholernie dziwacznie wygląda takie bujanie, a już widze miny ludzi jak by sie tak darła w niebogłosy, (bo ona tak sie drze jakby ją ze skóry obdzierali) i juz wiem co by myśleli "matka a dziecka nie umie uspokoić" i juz nie oto mi chodzi co by myśleli, ale jakoś taka głupia sytuacja z tego wwychodzi także wole unikać i nie chodzic z nią tam gdzie dużo ludzi, dopuki sie nie uspokoi
P.s.mała mi właśnie zapadła chyba w sen zimowy
Ostatnij raz jadła o 13.30 = prawie 4,5 godziny temu Szok jakiś a śpi już ponad 3,5godz aniech śpi nawet do jutra;-) bo jak bedzie głodna to sie przecież obudzi
ataata powiem ci ze ja tez sie strasznie przejmuje jak Gajunia placze w miejscu publicznym ale wtedy J zawsze mowi ze 80% z ludzi mialo do czynienia z dziecmi i wiedza ze placza. dobrze tez robi obserwowanie jak inne matki sobie radza a w takich sytuacjach a powiem ci ze angielki sa do bolu opanowane i niczym sie nie przejmuja, karmia w KFC piersia albo robia sobie spokojnie zakupy podczas gdy ich dzieci tarzaja sie po podlodze sklepu, na chwie odwracajac tylko glowe ze slowami wypowiedzianymi dosc flegamtycznie: kochanie jakie chcesz ciasteczka??