reklama

Grudzień 2009

reklama
hej kobitki :)
Matko jakos taki mam dzien senny ze szok ! Ok moze nie senny ale sie nic nie chce robic bleeeeeeee.
Moj pojechal i nudno zas w domu ,mały pobiegł na dwor i szaleje gdzies z dziecmi z osiedla ,,,a ja kisze w domu SAMA.
Zaczelam nawet czytac ksiazki z nudow ,teraz jestem wkrecona w sage "zmierzch" stephenie meyer no i czytam juz druga czesc ksiezyc w nowiu ,nie pamietem kiedy wogole czytalam ksiazke ehhhh ....


Zajebiste książki !
Przeczytałam wszystkie w tydzień tak się zapaliłam : ) koniec zaskakuje :D
 
Trochę mnie wystraszyłyśmy z łożyskiem. Ja mam na przedniej ścianie a pisze pod spodem - obraz ciąży prawidłowej. Ginka mi też nie mówiła, że to jakoś źle czy coś..

ja tez mam lozysko na przedniej scianie ,lekarz powiedzial ze wszystko ok :) ( nie mylic z lozyksiem przodujacym bo to calkiem inna bajka )
 
Dziewczyny pracujące, która z was jest juz na L4?? Bo ja bym jutro chciala zagadac doktorka i niewiem czy mi juz tak wczesnie da...

Ja jestem już miesiąc, ale do końca ciąży będę na zwolnieniu ze wzgl. ,że pracuję w szkole i łapałam wszelkie infekcje. Po prostu poproś Gina o zwolnienie, powiedz, że źle znosisz dojazd do pracy, czujesz się osłabiona i zmęczona ze L4 nie ma problemów. Każdy ma prawo czuć się w ciąży gorzej a już bankowo mniej wydajnie w pracy, chociaż znam kobiety które wtedy mają 100% wigoru i są niezmiernie energiczne w robocie.
 
Dziewczyny pracujące, która z was jest juz na L4?? Bo ja bym jutro chciala zagadac doktorka i niewiem czy mi juz tak wczesnie da...
ja jestem na L4 ale ja musze leżec do końca ciąży , zato moja koleżanka nie musiała i było z jej ciążą wszystko wprzadku i lekarz jej dał chorobowe do końca ciąży, wiec pytaj najwyżej cos mu powiec że masz bardzo stresująca prace
 
Ja jej ufam i mam nadzieję, że cierpieć nie będę. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale dała mi 100% pewności na dziewczynkę, moją wymarzoną, więc potem trudno by było aby małego rozczarowania nie doznać jak nagle będzie chłop!
Tez tak myslalam hahahahha ,przeciez cala ciaze byla dziewucha , a tu nagle wyskakuja jajka ...ale ja cieszylam sie jak dziecko i bylo mi to obojetne czy chlop czy laska ....wazne ze oddycha samo i jest silne i zdorwe ...to byly oje piorytety w pierwszej ciazy ahhahahah ...teraz NIEWIEM ....jak bym sie zachowala w takiej sytuacji ...marze o laseczce ....ale czuje ze bedzie drugi boy ...wiec co bedzie to bedzie byle zdrowe ...a moje kochanie powiedzialo ze jezeli bedzie chlop za jakis czas zas sprobujemy popracowac nad dziewczynka ahhahah ....gorzej jak bylby 3 chlop :baffled:
 
Mea osi - hej, z moją wagą to jakaś katastrofa. :baffled: Na początku wystartowałam z wagą 71kg, potem nagle się zrobiło 75 kg, :szok:, potem się trzymałam 74 kg i nagle w ciągu 4 tygodni wczoraj na wizycie sie okazało, ze jest 78 kg :szok:
czyli na plusie jestem już +7.
czyli w tym tempie to ja mogę dobić do ....setki. :-D

Staram sie jeść normalnie. Moze niestety troszkę za duzo słodyczy, i to, co doktórka mi powiedziala, że pewnie za dużo arbuza i melona. Fakt. jak się troszkę zje jest ok, ale jak wiecej to cukier z tych owoców zamienia się w tłuszczyk.
Ale idzie mi to wszystko zdecydowanie w brzuszek. Z tego wszystkiego się obmierzyłam i raczki, nóżki są takie jak były.
Teraz to ja bedę walczyć, zeby znowu mi za dużo nie przybylo.

Mexi - ja wiedziałam wcześnie, ze jest dziewczynka, ale to przez badanie prenatalne. Na usg czasem moze być za wcześnie, zeby zobaczyć płeć, albo czasem dzidzia się tak obraca, ze nie chce pokazać. Będę mieć usg w 20 tyg i jestem ciekawa czy będzie widać, ze to dziewczynka.

Nic sie nie przejmuj ja zaczynałam od 73 wiec tez niezła waga,na szczescie jak narazie przybyło mi +1 kg,w czwartek znowu wizyta wiec zobaczymy ile dojdzie teraz,jem wiecej słodyczy niz na poczatku wiec pewnie pójdzie w góre ale oby jak najmniej.

Co do płci to moim zdaniem jesli ginekolodzy nie byłiby pewni(no moze nie na 100%) to po co by nam to mówili,przeciez równie dobrze mogliby powiedziec ze jeszcze nic nie wiadomo.Mo gin tez jest ginekologiem połoznikiem-zastepca ordynatora i on zazwyczaj umawia sie ze swoimi pacjetkami na konkretny dzien do porodu,bierze na swój dyzur i heja:-)nie zawsze czeka do planowanego terminu.

Ja coca-cole tez uwielbiam ale staram sie nie kupowac zeby nie kusila:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry