reklama

Grudzień 2009

reklama
Tak sobie mysle, że taki dłuuugi celibat doprowadzi w końcu do tego, że sie będę ze swoim M wstydzić siebie jak za 1 razem:-D no ale dziewictwo to juz mi nie wróci ...... :-p
 
Tak hehe będą z nas dziewice:-D:-D:-D

A ja zbieram sie na zakupki, oczywiście maż mój "romantyk" zamiast prezentu zostawił mi pieniądze żebym coś sobie kupiła:-D No ale to u Niego normalne bo zawsze boi się ze nie trafi w to co chciałabym dostać.... a ja cieszyłabym sie z czegokolwiek:-(
 
cześć dziewczynki!
marta100 - wszystkiego najlepszego!!!
luuuzna, trzymamy kciuki!!!

a ja się zastanawiam, czy jest sens jechać na wizytę, czekać w przychodni skoro jestem mocno przeziębiona? :sorry: boję się, żeby mnie bardziej nie rozłożyło...

mój mąż ma mnie dalej w nosie - ani się do mnie nie odzywa :confused2: niech sobie jedzie, ja bym najchętniej dziś urodziła - jak jego nie będzie. miałby nauczkę, że są ważniejsze sprawy jak 50 zł i impreza... :sad:
 
Tak sobie mysle, że taki dłuuugi celibat doprowadzi w końcu do tego, że sie będę ze swoim M wstydzić siebie jak za 1 razem:-D no ale dziewictwo to juz mi nie wróci ...... :-p

Oj,pamietam jak po porodzie sie wstydzilam pokazac mezowi krocze:eek:to naciecie mnie tak bardzo krepowalo:-(:tak:ciekawe czy teraz bedzie podobnie,oby juz nie bylo potrzeby naciecia.
 
cześć dziewczynki!
marta100 - wszystkiego najlepszego!!!
luuuzna, trzymamy kciuki!!!

a ja się zastanawiam, czy jest sens jechać na wizytę, czekać w przychodni skoro jestem mocno przeziębiona? :sorry: boję się, żeby mnie bardziej nie rozłożyło...

mój mąż ma mnie dalej w nosie - ani się do mnie nie odzywa :confused2: niech sobie jedzie, ja bym najchętniej dziś urodziła - jak jego nie będzie. miałby nauczkę, że są ważniejsze sprawy jak 50 zł i impreza... :sad:

Ja na twoim miejscu to poszlabym i poprosila o przepuszczeniea po drugie to u mnie nie chciala pani doktor przepisac lekow:no:powiedziala zebym poszla do gina.
 
cześć dziewczynki!
marta100 - wszystkiego najlepszego!!!
luuuzna, trzymamy kciuki!!!

a ja się zastanawiam, czy jest sens jechać na wizytę, czekać w przychodni skoro jestem mocno przeziębiona? :sorry: boję się, żeby mnie bardziej nie rozłożyło...

mój mąż ma mnie dalej w nosie - ani się do mnie nie odzywa :confused2: niech sobie jedzie, ja bym najchętniej dziś urodziła - jak jego nie będzie. miałby nauczkę, że są ważniejsze sprawy jak 50 zł i impreza... :sad:

jeszcze karolak ma dzis urodziny !!!

cherie nie marudz tak na niego !! przeciez to jego pierwsza barborka !!! wiesz jakie to wazne ??!! daj mu sie pobawic troche poki jeszcze moze bo potem bedzie dziecko i nie bedzie juz tak latwo !!
 
reklama
jeszcze karolak ma dzis urodziny !!!

cherie nie marudz tak na niego !! przeciez to jego pierwsza barborka !!! wiesz jakie to wazne ??!! daj mu sie pobawic troche poki jeszcze moze bo potem bedzie dziecko i nie bedzie juz tak latwo !!

Mea wszystko fajnie, tyle że to jest 100km stąd, ja jestem chora a jak się coś zacznie dziać to ani nie ma mnie kto do szpitala zawieść!!! ja mu nie bronię, żeby się bawił! ale nie w takich momentach!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry