reklama

Grudzień 2009

Oj,pamietam jak po porodzie sie wstydzilam pokazac mezowi krocze:eek:to naciecie mnie tak bardzo krepowalo:-(:tak:ciekawe czy teraz bedzie podobnie,oby juz nie bylo potrzeby naciecia.

Mój się zadeklarował, że bedzie mi pomagał przy myciu, ale średnio to widzę, bo on mało odporny jest, a wiadomo jakie tam nisko sa widoki po porodzie, no i trzeba by ktoś pomógł jak nie dam rady po porodzie się umyć, jak nie bedzie porodów rodzinnych to bedę liczyc na siebie, a jak beda to mój M ile da rady pomóc to pomoże :confused: no ja już wiem, że bede się wstydziła mu pokazać
 
reklama
Ja dzisiaj Drogie Panie po południu jadę sama 130 km do domu rodzinnego, zrobię sobie badania :tak: przedzwonię do Doctore na wizytę :tak:jak zaczne tam rodzić to nawet lepiej:-D mam tam torbę do szpitala a tu nie ..
 
Marta100 -WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ ..... LEKKIEGO SZYBKIEGO PORODU :-)

Karolak -wszystkiego najlepszego zdrowka i duzo radosci z zycia :-)

Ciekawa jestem ile z nas będzie krzyczeć na porodówce: Nigdy wiecej mu nie dam:-D:-D:-D

Też sie nad tym zastanawiałam i ciekawe ile sie z nas do tego przyzna :tak:;-):-)

luuuzna trzymamy kciuki
 
My nie posiadamy samochodu i oboje bedziemy jechac taksowka ale wiem ze moj M nie poszedl by na zadna imprezke naszczecie .... nawet w Andrzeja w pracy wypił tylko 1 kieliszek i to z rana jak juz przyszedl nawet czuc nie bylo nic bo mu powiedzialam ze jak bedzie czuc a zaczne rodzic to jego sprawa ale on bedzie zalowal ze z powodu 2 czy 3 kieliszkow imieninowych nie rodzi razem ze mna ...(bo przeciez w kazedej chwili moze sie zaczac) naszczecie moj M ogolnie nie pije a imprezuje tylko zemna ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry