NeSSi
Moderatorka
Oj,pamietam jak po porodzie sie wstydzilam pokazac mezowi kroczeto naciecie mnie tak bardzo krepowalo:-
tak:ciekawe czy teraz bedzie podobnie,oby juz nie bylo potrzeby naciecia.
Mój się zadeklarował, że bedzie mi pomagał przy myciu, ale średnio to widzę, bo on mało odporny jest, a wiadomo jakie tam nisko sa widoki po porodzie, no i trzeba by ktoś pomógł jak nie dam rady po porodzie się umyć, jak nie bedzie porodów rodzinnych to bedę liczyc na siebie, a jak beda to mój M ile da rady pomóc to pomoże
no ja już wiem, że bede się wstydziła mu pokazać
to naciecie mnie tak bardzo krepowalo:-
przedzwonię do Doctore na wizytę
mam tam torbę do szpitala a tu nie ..