reklama

Grudzień 2009

widze ze u Ciebie takie same przykrosci w rodzinie jak u mnie!!!
Moja ciocia od wczoraj lezy na osobnej sali... ma raka jelit i juz od dluzszego czasu nie ma odbytu bo jej zaszyli i oproznia sie do worka ktory jej zamontowali.. jak sie okazalo zaczelo sie zapychac cos i ciagle ja oczyszczaja... dostala wylewu z otrzewnej az krwiak sie zrobil pod skora!! rana sie nie goi od otrzewnej ktora musiel;i oczyscic tam z tego plynu co sie wylał i caly czas ropieje..bidula sie meczy juz morfina nie dziala a wczoraj ja odizolowali bo czeka na smierc!!!
Zaś moj wujek ma raka zołądka! wycieli mu cały zoladek i tam mu sie zrobil taki mały zastepczy no ale coz.. raz szwy mu puscily i lekarz byl w szoku ze mu "flaki nie wypadly". na dzien dzisiejszy juz nic nie mowi nie chodzi i nie je bo nie ma sily.. wazy ok 30kg i tez wszyscy czekaja juz na jedno bo nie ma szans!!! ten rok w mojej rodzinie to rok masakry!!! wujek nawet nie doczeka wnuka lub wnuczki ktora/ego ma w drodze!!!
do tego u mnie nieszczescie w domu na punkcie pieniedzy bo facet caly czas zaslania twarz ze nie ma kasy.... tu juz grudzien a z zeszlego miesiaca kasy dalej nie ma!!! i jak tu zyc normalnie i sie nie stresowac??? mozna sie wykonczyc!!! dlatego tak bardzo pragne urodzic moja córusie i uciec od tego i na chwile byc szczesliwym patrzac w te sliczne oczeta niemowlaczka i usmiech ktory jest obrazem niepowtarzalnym i bezcennym!!!
 
reklama
moja miala raka jajnika..i 3 lata bylo ok po leczeniu...
a teraz wyszly nawroty na bliznie, potem na wezlach chlonnych i traz jest juz przerzut na watrobe..;/
myslalam ze jak sie uwine na poczatku grudnia to bym pojechala z malym do babci...w koncu stad mamy niedaleko...

ale chyba jemu sie nie spieszy....
oooo oooo znow sie zaczyna ten bol i biegunka..;/
 
Życie chwilami jest bardzo okrótne!!!

Ja narazie kochana znikam bo coś znów źle się zaczęłam czuć.

Później zajrze i dam znać co u Luuuznej!!!

Trzymajcie się cieplutko kochane i Ty Kasiek tak samo!!!

Wierzę że już niedługo będziemy po wszystkim!!!
 
ja chyba z kibla dzis nie zejde....:wściekła/y:
a brzuch mam tak nisko ze pod piersiami do brzucha miesci mi sie cala dlon na siedzaco a na stojaco poltorej....:szok:

ze tez nie moze byc jakiegos przycisku ktory po nacisnieciu reaktywowalby porod....:-D


Daff trzymaj sie;-)
 
Cześć Kobiety widzę że mamy już grudniowego maluszka. Ja od 6 nie śpię mam lekką biegunkę, boli mnie brzuch miesiączkowo tyle że mocniej niż zwykle takie niby skurcze i wycieka ze mnie śluz podbarwiony krwią także czop odchodzi prawdopodobnie. Dobrze by było żeby akcja się rozwinęła bo dziś i tak mam ktg, i moja ginka ma dyżur:tak:
 
Cześć Kobiety widzę że mamy już grudniowego maluszka. Ja od 6 nie śpię mam lekką biegunkę, boli mnie brzuch miesiączkowo tyle że mocniej niż zwykle takie niby skurcze i wycieka ze mnie śluz podbarwiony krwią także czop odchodzi prawdopodobnie. Dobrze by było żeby akcja się rozwinęła bo dziś i tak mam ktg, i moja ginka ma dyżur:tak:
oo wiedze ze barzo podobnie zaczelysmy dzien:-)
u mnie tylko czopa brakuje:-)
 
Witam Laski, widzę, że od rana się dzieje... bede trzymac kciuki za rozwinięcie się akcji;-)
Daffi faktycznie przykra sparwa, choroby są potworne, no ale juz niedługo swoją córcię bedziesz tuliła.

A u mnie nic, cisz, spokój... nie oszczędzam sie ani troche ale widocznie jeszcze nie czas.

Joanna Babo TY;-) masz wspaniałego męża ;-) naprawde:-) No i super, ze kaska tak szybko wpłyneła:-)

Kopciuszku licytuj, licytuj, ja mam taką sama karuzelę po Antku, fajna sprawa tylko ze te misie chetnie bym wymieniła bo sa za mało kolorowe, powinny mieć bardziej intensywne barwy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry