reklama

Grudzień 2009

monia to pokoik w koncu zrobiony czy jeszcze czeka na swoja kolej ??


No prawie zrobiony- łóżeczko złożone, brakuje kołdry (koleżanka ma mi przysłać, bo mamusia moja namieszała) , komoda złożona i ciuszki do niej wpakowane, rzeczy do szpitala dla mnie w większości przygotowane leżą na komodzie do spakowanie, dla małej jeszcze nie spakowałam, lamp brak-wiszą żarówki ( wczoraj B był w poznaniu w ikei ale stwierdził, że nie było takich jak chciałam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:) , muszę przewieźć od mamy kanapę ( biedaczka nie może się tej chwili doczekać - wstawiłam je 2 lata temu na chwilę- jak wiele rzeczy których nie potrzebuję a szkoda wywalić:-D:-D:-D)
A poza tym to nie jest taki typowy pokoik dziecięcy, raczej kącik dziecięcy, jest to pokój przejściowy, wchodzi się z niego na poddasze do naszej sypialni, znajduje się tam też mój kącik biurowy, a wsześniej była też tam nasza garderoba.
Dodam, że sam złożyłam łóżeczko i komodę, ktoś w domu musi być mężczyzną;-);-)
 
reklama
hello.
melduję, że żyję, chociaż ledwo.
mimo że nie powinnam, leczę się Otrivinem (bo lekarz stwierdził, że już mi nie zaszkodzi a nawet pomoże w szybszym porodzie :laugh2:) i widzę leciutką poprawę. ale wystraszył mnie czyszczeniem zatok, aż mnie ciary przechodzą.
 
No prawie zrobiony- łóżeczko złożone, brakuje kołdry (koleżanka ma mi przysłać, bo mamusia moja namieszała) , komoda złożona i ciuszki do niej wpakowane, rzeczy do szpitala dla mnie w większości przygotowane leżą na komodzie do spakowanie, dla małej jeszcze nie spakowałam, lamp brak-wiszą żarówki ( wczoraj B był w poznaniu w ikei ale stwierdził, że nie było takich jak chciałam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:) , muszę przewieźć od mamy kanapę ( biedaczka nie może się tej chwili doczekać - wstawiłam je 2 lata temu na chwilę- jak wiele rzeczy których nie potrzebuję a szkoda wywalić:-D:-D:-D)
A poza tym to nie jest taki typowy pokoik dziecięcy, raczej kącik dziecięcy, jest to pokój przejściowy, wchodzi się z niego na poddasze do naszej sypialni, znajduje się tam też mój kącik biurowy, a wsześniej była też tam nasza garderoba.
Dodam, że sam złożyłam łóżeczko i komodę, ktoś w domu musi być mężczyzną;-);-)

u mnie na szczescie mezczyzna jest mezczyzna :) ale to jak trzeba meble skladac :) dzis np rozkladamy lozeczko bo dostalam materialy do obszycia lozeczka i musze miec na czym mierzyc !! no i czeka nas tancowanie po pokoju jak to porozmieszczac zeby bylo dobrze !!
 
hello.
melduję, że żyję, chociaż ledwo.
mimo że nie powinnam, leczę się Otrivinem (bo lekarz stwierdził, że już mi nie zaszkodzi a nawet pomoże w szybszym porodzie :laugh2:) i widzę leciutką poprawę. ale wystraszył mnie czyszczeniem zatok, aż mnie ciary przechodzą.

no bo juz mialam pisac smsa co sie z toba dzieje !! a z otrivinem to jest luz - mi tez lekarz mowil ze mozna juz go stosowac :)
 
Hej dziewczyny :-) :-) Witam sie w te pochmurne przedpołudnie. W Katowicach pogoda pod psem. Deszcz, mgła i zimno, bleeeeee. Nie pisałam długo, ale was tu regularnie podczytuję. :-) Jakiś mega leń mnie ostatnio dopadł, nic mi się nie chce. Jutro idę do szpitala, mam umówiony termin cesarki. AKOZKA, trzymam kciuki za ciebie i Misię :-) :-) No chyba, że zjawię się w szpitalu wcześniej bo od rana bolą mnie krzyże, krocze i podbrzusze jak na @. No i odszedł mi czop i łapią mnie skurcze. M już się denerwuje, będzie ze mną na bloku przy cesarce :-) :-) Jakoś spokojniej do tego wszystkiego podchodzę, wiedząc że będzie razem ze mną. Mam nadzieję, że w niedzielę rano wypuszczą nas do domku, pod warunkiem, że z Weroniczką będzie wszystko w porządku. Zmykam pod prysznic, trzymajcie się ciepło. Pa pa
 
u mnie na szczescie mezczyzna jest mezczyzna :) ale to jak trzeba meble skladac :) dzis np rozkladamy lozeczko bo dostalam materialy do obszycia lozeczka i musze miec na czym mierzyc !! no i czeka nas tancowanie po pokoju jak to porozmieszczac zeby bylo dobrze !!


Kiedyś wspominałaś, że chciałabyś uszyć prześcieradło z falbanką, mi też się takie podobało i zakupiłam sobie (chyba firmy Kluś- nie wiem czy nie przekręciłam nazwy) , założyłam i powiem Ci, że nie najlepiej to wygląda- kurde nie umiem wgrywać zdjęć do kompa bobym Ci wysłała- może opiszę o co chodzi- te falbanki trzeba wcisnąć między materac a szczebelki, a tam jest strasznie mało miejsca, bo logiczne, że spód łóżeczka i materac przylega do szczebelków i przez to wciśnięcie ta falbanka dużo traci- myślę, że w prospektach i katalogach lepiej to wygląda, bo tak dobierają materac i spód łóżeczka, aby falbanka miała miejsce na ładne ułożenie- a my nie możemy naszym maluszkom zafundować łóżeczka ze szparą na ładnie ułożoną falbankę-
trochę chaotyczny opis, ale próbowałam to swoimi słowami opisać :-)
 
Hej dziewczyny :-) :-) Witam sie w te pochmurne przedpołudnie. W Katowicach pogoda pod psem. Deszcz, mgła i zimno, bleeeeee. Nie pisałam długo, ale was tu regularnie podczytuję. :-) Jakiś mega leń mnie ostatnio dopadł, nic mi się nie chce. Jutro idę do szpitala, mam umówiony termin cesarki. AKOZKA, trzymam kciuki za ciebie i Misię :-) :-) No chyba, że zjawię się w szpitalu wcześniej bo od rana bolą mnie krzyże, krocze i podbrzusze jak na @. No i odszedł mi czop i łapią mnie skurcze. M już się denerwuje, będzie ze mną na bloku przy cesarce :-) :-) Jakoś spokojniej do tego wszystkiego podchodzę, wiedząc że będzie razem ze mną. Mam nadzieję, że w niedzielę rano wypuszczą nas do domku, pod warunkiem, że z Weroniczką będzie wszystko w porządku. Zmykam pod prysznic, trzymajcie się ciepło. Pa pa

wiedzialam ze ktos jeszcze mial wyznaczony termin cc jak akozka ale nie pamietalam kto - to helcia !!

mea obszywasz lozeczko??

robie takie dlugie falbany na 2 bokach bo szaro-czerwone lozeczko za nic mi do pokoju nie pasuje !!! i jak starczy materialu to chce sobie uszyc przybornik na lozeczko i obszyc taki pojemnik na kosmetyki ... zeby wszystko bylo w tym samym kolorze !!!
 
no bo juz mialam pisac smsa co sie z toba dzieje !! a z otrivinem to jest luz - mi tez lekarz mowil ze mozna juz go stosowac :)

jadę dziś do szpitala, zadecydują czy mnie zostawić czy nie.
z nowinek to to, że:

  • rozwarcie się powiększyło na dwa palce,
  • mały napiera całym sobą i dlatego spuchłam, ALE
  • zatrzymała się akcja skurczowa - już nie pamiętam kiedy mnie coś złapało :eek: (albo przestałam odczuwać te skurcze)

zobaczymy co wykaże KTG.
 
reklama
Kiedyś wspominałaś, że chciałabyś uszyć prześcieradło z falbanką, mi też się takie podobało i zakupiłam sobie (chyba firmy Kluś- nie wiem czy nie przekręciłam nazwy) , założyłam i powiem Ci, że nie najlepiej to wygląda- kurde nie umiem wgrywać zdjęć do kompa bobym Ci wysłała- może opiszę o co chodzi- te falbanki trzeba wcisnąć między materac a szczebelki, a tam jest strasznie mało miejsca, bo logiczne, że spód łóżeczka i materac przylega do szczebelków i przez to wciśnięcie ta falbanka dużo traci- myślę, że w prospektach i katalogach lepiej to wygląda, bo tak dobierają materac i spód łóżeczka, aby falbanka miała miejsce na ładne ułożenie- a my nie możemy naszym maluszkom zafundować łóżeczka ze szparą na ładnie ułożoną falbankę-
trochę chaotyczny opis, ale próbowałam to swoimi słowami opisać :-)

monia ja ta falbanke bede szyla na zewnetrzna strone lozeczka !!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry