reklama

Grudzień 2009

jadę dziś do szpitala, zadecydują czy mnie zostawić czy nie.
z nowinek to to, że:

  • rozwarcie się powiększyło na dwa palce,
  • mały napiera całym sobą i dlatego spuchłam, ALE
  • zatrzymała się akcja skurczowa - już nie pamiętam kiedy mnie coś złapało :eek: (albo przestałam odczuwać te skurcze)

zobaczymy co wykaże KTG.

nie zapomnij zeby dac znac jak by cie mieli w szpitalu zostawic !!!
 
reklama
a ja wczoraj widzialam ze w szczecinie !! cos oszukuja !!!


Jak dla mnie to dobrze, że oszukują, chyba się zmobilizuję i jutro w końcu wymienię te opony- muszę jedną dokupić, bo ktoś mi jedną przeciął - wyobraźcie sobie- złapałam gumę, poszłam wymienić zimowe już na letnie i naprawić przebitą, opowiadam facetowi w jaką straszną wpadłam dziurę, a on mi pokazuje, że ktoś mi nadciął oponę i najechanie na dziurę tylko pomogło rozerwać nacięcie.
Niestety jest to nie do naprawienia i muszę kupić nową :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
No i po wizycie- siedzę z paką czipsów i sie obżeram. Ciśnienie u gina-130/90 a wczoraj wieczorem mialam 102/50. Nic to, chyba za dużo emocji. W każdym razie wszystko ok. Wszystko tam w dole sie ładnie trzyma, maluch rośnie a ja mam wyniki w porzadu. Przez całą ciąże hemoglobina nie spadła mi poniżej 13:szok:
Dostałam patyczek do wymazu i jutro ma sobie zrobic.
No i usg uz do końca nie będę miała- gin uwaza ze ten termin 19.12 zostaje i ze wtedy sie bobo urodzi i juz.
Popytałam go troche o szpital i zniechęcił mnie do porodu w wodxie- że to jednak mało higieniczne i juz sie podobno od tego odchodzi. Teraz to juz sama nie wiem....
 
reklama
Spadam do pracy, trzymajcie się ciepło :-)

Wpadnę wieczorkiem i odezwę się, trzymam kciuki za laski ze skurczami i odchodzącymi wodami, coby za chwilę miały swoje Słoneczka przy sobie i za dużo się nie męczyły.
A za siebie trzymam kciuki, coby mi wody nie chlusnęły w miejscu publicznym, czego strasznie się boję- dużo bardziej niż porodu.:-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry