reklama

Grudzień 2009

nie iwem..
nie mam zadnych objawow, ani goraczki, ani wymiotow, ani bolu glowy ani oslabienia..

tylko biegunka i bol brzucha przy tym...
i skurcze....

No mi to nie wygląda na zatrucie. ja bym do gina jechała, bo tobie dziecko normalnie szyjke rozpiera a biegunka to przyśpiesza

Witam sie i ja z nad herbatki:-)ja wczoraj przechwalilam ze nie mam zgagi od 3 dni i mnie w nocy dopadla:wściekła/y:no ale co sie dziwic,po paczkach:-Do 1 w nocy musialam wstac i wziasc Reni,potem udalo mi sie zasnac i spalam do momentu az mnie cora nie obudzila,no ale dzisiaj wyjadkowo pospalysmy pol godzinki dluzej niz zwykle.


Ja bym tego nie porownala z bolem miesiaczkowym:no:no ale ja nie mialam takich bardzo bolesnych @ a po porodzie to juz praktycznie wogole;-)i tego wam zycze;-)

No na mnie to porównanie też jakoś nie działa;-)


ja chyba po pologu sie zatkam wkladka wewnatrzmaciczna...

probowala ktoras z was??

Ja miałam i zakładam następną:-)

Ja się załamałam.Przed wczoraj zrobiły mi się rozstępy koło pępką, dopiero w 41 tygodniu.
Kurde jak by mały wyskoczył wcześniej to by mnie obeszły.

I jak ja mam sie nie załamać że to dziecko nie wyłazi;(((( I co chwila smsy i telefony czy już Janek wylazł:((

Wyłącz tel i odbieraj tylko od męża i rodziny :tak:

A my 37 skończyłyśmy i od jutra zaczynamy 38tc:-)

Przerażające :shocked2:
 
reklama
hehe od hormonow to sie moze w glowie poprzewracac...
mi juz przeszlyy...
ale misiac temu mialam takie sny ze wstyd opowiadac:-D


ja tez mialam bardzo bolesne..i wczoraj bolalo jak najgorszy bol przy okresie...
do tego krzyz...
a mi ktos kiedys powiedzial ze jak sie mialo bolesne miesiaczki to ze porod bedzie latwy...
oby mial racje...

ja tez bralan zawsze ketonal abo zastrzyki z pabialginy...
Hmm:sorry: Mnie skurcze jak dopadną te bolesne to nie przypominają mi bóli miesiączkowych.. ale są okropne te skurczybyki, fakt faktem.
 
Tak, dzięki temu nie bedziesz zaskoczona mocą bólu;-)
U mnie tez mega bolesne miesiączki:-( pierwszy dzien to wyciety z życiorysu mam....
Laski dajcie mi jakiegos kopa bo mi nawet nie chce się ruszyć żeby śniadanie zrobić.A mój mały tasiemiec w brzuszku pewnie głodny;-)
Ja mam domek ogarnięty, Mój odsypia nocki, okąpałam się, zjadłam bułę z Nutellą, piję sobie sok pomarańczowy a w południe idę do babci z życzeniami bo ma urodzinki:-p
 
A mi ugotowała sie fasolka i ide pokroic cebulke kiełbaske i boczus do fasoli i bedzie dzis na obiad fasolke po bretonsku a co trzeba korzystac i jesc fasole poki mozna ;-):-p:-p:-p
 
Hej laseczki jeju ale spioch ze mnie wstalam o 10 no ale o 4 musialam wstac zrobic kanapki mojemu i posiedzialam z nim troche bo pojechal pomoc tacie auto kupic. Mi to sie spi super ale wieczorem jestem jak slonica i jak wczoraj ogladalam moje fotki to chyba rok bede to sadlo zrzucac dobrze ze orbitrek na mnie czeka w sypialni.
NOrmalnie ile mamy dzidziulkow juz jestem w szoku my ostatnimi dniami mielismy duzo zalatwiania zapisalam sie w koncu do przychodni bo nawet nie mialabym gdzie isc do lekarza i tam tez maluszka zapisze wiec z glowy. Po urzedach troche pojezdzilam i pokoik robilismy chociaz jeszcze paru pianek nam brakuje. Musze zrobic jeszcze 3 badania i na tym chyba koniec ostatnia morfologia, mocz i ten nieszczesny kwas moczowy ktor chociaz wolniutko ale rosnie i jest podwyzszony o nie i jeszcze okulista trzeba isc oczywiscie prywatnie bo babka mi wczoraj powiedziala ze jak chce isc na nfz to na luty .Musze isc sie wykapac i tu troche ogarnac ale obiadu nie robie bo dzis sama jestem i mi sie nie chce pogoda u nas ladna chociaz mrozno to moze rusze na jakis spacer.
 
NeSSi Ty sama bedziesz prowadzic??


Mam pytanie, czy Wy też wstajecie w nocy na siusiu po kilka razy???

A może któras wie co u Jutki słychać i Dziewczynek?
No ja wstaję już od długiego czasu na siusiu po kilka razy, ale idzie do tego przywyknąć. Najważniejsze, że potem szybko udaje mi się usnąć.
 
reklama
Witam Wszystkie GRUDNIÓWECZKI- Te ,,rozpakowane" oraz jeszcze Te w ,,Dwupaku";)))
Bardzo dawno się nie udzielałam, ale to przez fakt, że ciąża cały czas była zagrożona- nie chciałam,,zapeszać"...Jednak do 24.11 byłam z Wami myślami , bo dzielnie śledziłam Wasze wątki...Piszę, że do 24.11, ponieważ wtedy trafiłam do szpitala w 36 tc, z odchodzącymi wodami...
Następnego dnia- 25.11 o godz. 8,45 przez cc urodził się nasz drugi synuś Kubuś;))) 2400 gr i 52 cm naszego Wielkiego Szczęścia ;)!
Wiem, że Mea jest ze śląska i kilka innych forumowych Grudnióweczek więc moge troszkę opowiedzieć ( na odpowiednim wątku) o Szpitalu w Raciborzu- bo w nim przyszedł na świat nasz synek( niestety nie jestem teraz na bieżąco- a wiem, ze nie jestem w stanie ogarnąc ,,zaległości" na BB forum)i nie wiem czy któraś planuje poród w tym właśnie szpitalu...
Jeśli będziecie chciały chętnie podzielę się z Wami wrażeniami...

Póki co lece karmić naszego SMERFIKA!

Jeszcze raz bardzo serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za Wszystkie Dwupaki;)))
Gratulacje i niech Maluszek rośnie w siłę:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry