Martuska
Fanka Lipcowa mama 05'
Ach zazdroszcze tych wypadow nad wode. Ja bylam raz nad morzem w tym roku jak barcia przyjechali w odwiedziny. Pogoda taka sobie, cieplo ale nie na tyle, zeby sie wysatwic nago do sloneczka, a chetnie zazylabym jeszcze tych promykow przed zima.
Zyly na piersiach tez mam widoczne i jedna na dekoldzie ale ze nie jest jakas tragiczna to odkryty dekold nosze. Z tymi zylami to u nas tak, ze mamy wieksza ilosc krwi w obiegu, dodatkowo hormony spowalniaja jej przeplyw, a zyly maja tendencje do naciagania, a rozciagniete sa bardziej widoczne. Nie fajnie jak to sie w zylaki przeradza jak u mnie
. Ten nacisk wypelnionej miednicy na zyly biodrowe, plus pewnie jakies tam genetyczne uwarunkowania daly mmi w kosc.

Joasiu i ja zycze udanego wypoczynku
Nessi, chyba tylko smarowanie jakimis specyfikami p/pryszczowymi lub tez spirytusem salicylowym, zeby wysuszyc. Dodatkowo szorowanie plecow ostrawa myjka zeby sukcesywnie starego naskorka sie pozbywac i moze wystawianie plcow na sloneczko? Niektorym slonce duzo pomaga. Zawsze mozna sprobowac unikac czekolady i ostrych przypraw.
Ja w ciazy mam odwrotnie, czasem cos tam mi wyskoczylo na plecach a teraz cicho sza, dupcia niemowleca
Zyly na piersiach tez mam widoczne i jedna na dekoldzie ale ze nie jest jakas tragiczna to odkryty dekold nosze. Z tymi zylami to u nas tak, ze mamy wieksza ilosc krwi w obiegu, dodatkowo hormony spowalniaja jej przeplyw, a zyly maja tendencje do naciagania, a rozciagniete sa bardziej widoczne. Nie fajnie jak to sie w zylaki przeradza jak u mnie
. Ten nacisk wypelnionej miednicy na zyly biodrowe, plus pewnie jakies tam genetyczne uwarunkowania daly mmi w kosc.Jesli juz likwidowac to po ciazy i chyba najlepiej laserowo. Musisz sie wybrac do naczyniowca Dagmar. I tak jestes szczesciara, ze wychodza ci dopiero przy 3 dziecku. Ja juz mialam delikatne zyleczkii na zew. stronie ud przed zajsciem w ciaze z Alkiem. Jak skoncze z rodzeniem to sobie je usuneMi się zrobiły "pajączki" na nogach.
Kurcze wiecie jak to zlikwidować?

Joasiu i ja zycze udanego wypoczynku

Nessi, chyba tylko smarowanie jakimis specyfikami p/pryszczowymi lub tez spirytusem salicylowym, zeby wysuszyc. Dodatkowo szorowanie plecow ostrawa myjka zeby sukcesywnie starego naskorka sie pozbywac i moze wystawianie plcow na sloneczko? Niektorym slonce duzo pomaga. Zawsze mozna sprobowac unikac czekolady i ostrych przypraw.
Ja w ciazy mam odwrotnie, czasem cos tam mi wyskoczylo na plecach a teraz cicho sza, dupcia niemowleca



