reklama

Grudzień 2011

Dzień dobry z rana :)
Moja dzisiejsza nocka była beznadziejna:crazy: Pierwszy raz miałam okropne skurcze łydek, które nie pozwalały zasnąć ale może dobrze, że to tylko skurcze łydek. Spałam może z 2 h więc zaraz znowu się położę.

Narazie dziewczyny :)
Jak nie zasnę to wpadnę do Was na BB.
 
reklama
i ja witam się dziś!!
od 5.50 nie śpię bo jak to w szpitalu bywa, non stop coś- mierzenie temperatury, słuchanie tętna. itp...
dostaje też ten lek co kiedyś pisała o nim Nastazja i chyba ewka- feno... coś tam i tak mi się po nim ręce trzęsą i serce kołacze że szok.
czekam teraz na obchód, pobranie krwi, ktg i będę chyba odsypiać nockę bo jakoś średnio mi się spało!!

miłego dnia
 
Witam wszystkich i ja! Przepraszam ze tak mało się ostatnio udzielam ale ostatni tydzień to masakra :-( mama na szczescie po operacji ok, zostaje w szpitalu albo do soboty lub niedzieli, ja jezdze na wizyty ale jestem juz tak zmeczona ze dzis sobie daruje. Szpital jest 2 godziny drogi w jedna strone ode mnie wiec 4 w sumie na podroz I dwie godziny u mamy I potem ledwo zipie a jeszcze Zuzia jest. Do tego biodra mi tak nawalaja, ze juz ledwo nogami przebieram a spanie na bokach to meczarnia :-( I jak znajac mojego pecha jestem tez przeziebiona wiec leci mi z nosa no I Zuzia tez katar I okropny kaszel znow ma wiec szpital zaraz ja sama bede miala w domu ;-(

Bardzo ucieszyly mnie wiesci o Salsik I trzymam kciukasy zeby szybko do domku wrocili oraz za wszystkie inne brzuchatki :-) pozdrawiam was serdecznie i jak bede miala wiecej czasu to obiecuje czesciej zagladac. Sergi gdybym sie rozpakowywala to wysle ci eska. Wogole dzieki za nowe watki buziaki

Sciskam mocno!
 
Witam Was rybeczki moje:*

u mnie nocka w miarę ale od rana mam doła... M wczoraj wrócił o 00.30 a dzisiaj już po 7 znowu poleciał teraz na końcówce jak jest mi najciężej i potrzebuje wsparcia czy jakiejś pomocy to jestem zupełnie sama i przykro mi z tego powodu jak cholera...no ale cóż-życie...

łysa tulę Cię gorąco, trzymaj się kochana..aż mi cie żal że tak krążysz to musi być wyczerpujące;/
inka no w szpitalu wyspać się to graniczy z cudem hehe więc życzę Ci powodzenia kochana:*
mamoOskarka współczuję Ci, znam ten ból najgorsze skurcze to te po których później bolą mięśnie cały dzień wrrrrr, odeśpij sobie bidulko:) 
miłego dzionka:*
 
No ja też powoli pewnie będę do łózia się tulić, tylko jeszcze tż ma mnie ogolić :P haha pierwsze takie zlecenie ma w życiu, zobaczymy jak się spisze :D
Poważne zadanie hehe

Inka trzymaj się dzielnie, ja odobiście bardzo boję się szpitala, ale wiadomo jak mus to mus...:zawstydzona/y:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Freiya to niech się teściowie na coś przydadzą i ich wykorzystaj do sprzątania :-p

inka85 ten fenoterol widzę bardzo często stosowany u nas jest. Podobno po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja, więc początki najgorsze

lysa_d to masz faktycznie wyczerpujące ostatnie dni... ale będziesz to miała policzone na pewno tam na górze :tak: Dużo Ci siły zatem życzę!!

Ja wstałam jak zwykle z bólem palców u dłoni przy zgnianiu.
No i dziś wizytę mam przed 13:45, ale siostra idzie też do gina, a potem na zakupki mnie pewnie zaciągnie, więc zanim wrócę, będzie wieczór.

Miłego dnia dziewusie!
 
Ja wstałam jak zwykle z bólem palców u dłoni przy zgnianiu.
No i dziś wizytę mam przed 13:45, ale siostra idzie też do gina, a potem na zakupki mnie pewnie zaciągnie, więc zanim wrócę, będzie wieczór.

Miłego dnia dziewusie!
Oj współczuje tych bóli dłoni:crazy: Sama miałam te bóle a teraz na dwóch dłoniach porobiły mi się gangliony i nie wygląda to ciekawie:no: Podobno to nic groźnego więc się tym wcale nie przejmuje.
 
melduje się do bazy u mnie nocka ok w miarę spokojna ale rano M obudził mnie bo ubierał Zu do przedszkola i coś tam mu nie pasowało, ja zwlec się z łóżka nie mogłam normalnie słoń :baffled: no i za tym poszła awantura z M nawet nie za bardzo wiem o co ale od słowa do słowa i znowu dół niegadamy:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: aj u mnie chyba hormony szaleją :angry:

inka odsypiaj i odpoczywaj ja pamiętam ze szpitala że ciężko się wyspać i położne co chwile włażą i coś chcą ale popołudnia są w miare spokojne jak już lekarze do domu idą i jest po odwiedzinach ale urok tego jest taki że w domu odpocząć też ciężko zawsze coś do zrobienia jest a tam leż kochana i pachnij pozdrawiam:-D

rojku to rzeczywiście zadanie specjalne:-D

łysa a ty kiedy ty dzieciaku odpoczniesz zwolnij musisz nikt nie może cię zastąpić siostra brat w odwiedzinach codziennych
:baffled:

mamaOskarka współczuję u mnie czasem łapią mnie kurcze w łydki w nocy ale jeden dwa i ustępuje to naprawdę upierdliwe:baffled:

A ja dziś niewyspana więc możę jakaś drzemka smętnie dziś pozdrawiam:nerd:
 
Witam się dziewczyny!!!
U mnie nocka również do bani, obudziłam się o 3 i do 6 nie zasnęłam, a o 7 pobudka bo Alicja do przedszkola. A mam takiego doła, że mnie chyba z niego nie widać. Ostatnio jakoś kiepsko mam się dogadać z moim M. Dawno temu bardzo go przed wami chwaliłam, ale ostatnio to tragedia. Ryczeć mi się chce:-(

Dzisiaj znowu cały dzień w domu a najgorsze jest to, że na nic nie mam siły. Nawet obiadów mi się nie chce gotować. Miłego dnia!!!
 
reklama
Witam dziewczynki.

Ja właśnie wróciłam z badań. Oddałam mocz, krew i mam czekać na wyniki. Kolejka w laboratorium była strasznie długa, no ale przecież kobieta ciężarna ma dużo siły, już nie mówię żeby ktoś mnie wpuścił w kolejkę, ale nawet żaden burak nie ustąpi miejsca siedzącego.

U mnie nocka nawet w miarę, chociaż i tak wstałam o 6, bo M wrócił z pracy.

Jestem ciekawa jak minęła pierwsza noc u Salsika i dziewczynek, i ciekawe czy długo zostaną w szpitalu...

Teraz zmykam na śniadanie, bo jestem okropnie głodna.
Miłego dnia brzuchatki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry