mamaOskarka- u nas jest skomplikowana sytuacja, ja zaszlam w kolejna ciaze szybko po porodzie, nasz RJ byl malenki, teraz ma 9 miesiecy, widzi, ze brzucholek mamy coraz wiekszy, kocha brzuszek bardzo i do samego poczatku pokazywalismy na brzuszek i mowilismy, ze tam w srodeczku jest dzidzia, moj malz podciagal koszulke, pokazywal moj brzuszek RJowi, calowal i RJ sie sam z sibie nauczyl i tez tak robi, jak Marc zaczal kopac to kladlismy raczki Rja na brzuszek, poczatkowo sie bal, bo cos dziwnego sie dzieje i je zabieral, ale potem zaczal sam przykladac, cyba cos przeczuwa, ja tak sobie tlumacze. RJ nie badzie pamietal tego czasu jak byl sam, on jest ze stycznia, teraz termin niby na 1 stycznia, ale juz wiadomo, ze urodze jeszcze w tym roku, wiec chlopcy beda z jednego roku, moj malz kiedys mowil, ze chce miec blizniaki, wiec teraz prawie ma

)). A za jakis czas bedziemy sie starac o dziewczynke, moze sie uda

.
Jesli idzie o moj pierwszy porod. Lezalam w szpiatlu od 29 tygodnia, bo tez mielismy mnostwo problemow, pamietam bardzo dobrze, ze w piatek 28 stycznia, maz mnie troszke wyprowadzil z rownowagi , faceci i nocowal w szpitalu. To byl 36 tydzien RJa a moim brzuszku. Okolo 2 w nocy obudzilam sie, skurcze byly czeste, brzuch twardnial, obudzialm malza, sparwdzislimy,z ekurcze sa regularne i czpo prostu czulam, ze to juz. naszego lekarza prowadzacego nie bylo wtedy w szpitalu, akurat pojechal do domu, moj malz zaczal do nieg dzoniw spanikowany, ze zona ma skurcze, a lekarz, ze sie zaczelo. moj malz zaczal mu krzyczec cos o tym dlaczego juz, dlaczego tak szybko, ze zone boli itd(faceci to panikarze jakich malo, macho to sa tylko w swojej wyobrazni

), a lekarz do niego,z e ten bol i to wszystko to normalne, to moj malz zaczal krzyczec do sluchawki, ze jesli taki jest madry to on zaraz zacznie kurczyc jego macice to sie sam przekona, czy normalne. Normalnie ryczec mi sie chcialo ze smiechu

)). Jak odlozyl sluchawke odeszly mi wody, dziwne uczucie

. przyjechal lekarz zbadal co i jak i powiedzial, ze rozwarcie na 2 cm. Moj mazl byl przy mnie dzilenie, wszyscy dzwonili i pytali,ale sie uspokoil, zebral do kupy i byl dzielny jak nic, prowadzal mnie pod prysznic, przynosil lod, masowal itd itd. I tak co jakis czas lekarz przychodzil i sparwdzal az onajmil ze rozwarcie prawidlowe i jedziemy rodzic. pamietam mine mojego meza, usiadl na chwilke opanowany, oczy mial jak denka od butelek i powtorzyl dosc glosno: bede ojcem, bede ojcem

. Pojechalismy rodzic, byl ze mna i naprawde jego obecnosc dodala mi sil, jego asysta byla bezcenna, trzymal mnie za reke, a raczej ja jego, po porodzie sprawdzali czy jego reka jest cala, czy nie ma zlaman, bo troszke za mocno scisnelam. przecial pepowine. Jak maly lezal na moim brzuszku, patrzylismy an niego oboje i oboje sie poplakalismy, a moj maz spojrzal na mnie i powiedzial: I love you wife

)). 29 stycznia o 13:26 czasu NY urodzil sie nasz pierworodny. O bolu zapomnialam bardzo szybko, jak tylko synus sie pojawil jak go uslyszelismy i zobaczylsmy bol minal jak reka odjal i wtedy takie uczucie, ajkby swiat wokol sie zatrzymal i liczyli sie dla mnie tylko maz i synek, ja podziekowalam mojemu mezowi za synka, bo to prawdziwy cud dla nas, naparwde.Bol stal sie niewazny, ja patrzylam tylko na synka i meza. Potem szycie i powiem szczerze, ze tylko raz pisnelam. Szybko wrocilam do formy, bardzo szybko,a jak wrocilam do fromy to zaraz kolejna ciaza

))
Wiec moge powiedziec tylko tylko, z eporod to piekne przezycie, ja teraz przezyje to po raz drugi i chce jeszcze kiedys byuc w ciazy, a asysta meza, partnera jest bezcenna i daje sily, mi dala, teraz tez ze mna bedzie, bo nie zmaienie go na nikogo innego, tylko jego obecnosc jest pozadana

))