mła, inka, klariss dziękuję za zainteresowanie. ciężo mam tutaj z internrtem. podczytuje Was ale cieżko cokolwiek napisać bo internet muli strasznie a mam maciupki komputerek na ktorym nic nie widze a dodatkowo net łapie tylko na IP wiec tylko wieczorkiem tutaj moge przycupnąć niezauważona

U mnie generalnie bez zmian.. w tym tygodniu bede miala usg - jak maly podrosl i jesli spadlo mi CRP to mnie wypuszcza. W czwartek powinnam wiedziec co i jak. Zmienilam sale na ktorej leze i jest mi o niebo lepiej. jutro obchod ma ordynatror wiec moze sie cos wiecej dowiem - dam znac jak złapię neta.
Inka - ja mam KTG 2 razy dziennie, ale u mnie nie ma zmiłuj - musi być tak jak chcą położne więc np. dzisiaj leżałam pod KTG 1,5 godziny bo maly spał. śmieszne to dla mnie jest - jak śpi i mu ładnie bije serduszko to powtarzają bo DLACZEGO SIĘ NIE RUSZA. a jak się rusza to zapis jest poprzerywany bo czujnik spada z serduszka i tak w kółko! non-stop muszę powtarzać ktg i się wkurzam.
piszecie o takich pysznościach a ja tu więdnę

niby mama mi przywozi pyszności (zwłaszcza buraczki na ciepło którymi się objadam) ale jak mam na coś ochotę teraz i natychmiast to tego nie mam i się wkurzam.
Niestety mój M się rozchorował więc nie odwiedza mnie żeby mnie nie zarazić. Nasz bardzo dobry kolega jest w szpitalu i nie wiadomo czy nie straci wzroku. Strasznie mi z tym źle i bardzo się denerwuje.
nie miejcie mi za zle że piszę tak żadko ale naprawde nie mam jak;(
pozdrawiam Was bardzo ciepło!