• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2011

reklama
Inka faktycznie, chyba po mamusi ;-) Charakterek mam, jeśli się uprę a widać nasze dziecko też się uparło, że chce być niespodzianką... A jeśli chodzi o bóle przy przekręcaniu, to też już cierpię z tego powodu... Ale czego się nie zniesie dla takiego Maluszka?... ;-)

Łysa a jak byś chciała? Żeby się coś ruszyło, czy żeby Ben poczekał jeszcze? :-) W razie czego, pisz sms o każdej porze dnia i nocy :tak:

Asko słodkich snów :-)
 
27012701, keks wygląda pysznie, wrzuć przepis do naszego "kalorycznego" wątku sprawczego :-D może jutro zawalczę z piekarnikiem.

a prezenty świąteczne, phi, ja nawet o nich nie myślę i wydaje mi się, że w tym roku coś kiepsko z nimi będzie z mojej i męza strony. my już sobie powiedzieliśmy, że Kubin jest naszym prezentem i nic sobie nie kupujemy, a reszta rodziny hmm, no postaram się coś w necie wyszukać, ale że ZUS mi czasowo wstrzymał dopływ kasy, tak więc i nie zaszalejemy z prezentami, poza tym ja się już dosłownie boję gdziekolwiek ruszyć, żeby znowu nie przegapić jakiejś ich kontroli. Może w weekend się uda, wtedy chyba nie pracują, nie? :)
Kochana a Ty mialas juz kontrole??
ja nie mialam ani razu,a mam na zwolnieniu ze moge chodzic...a ponoc takie kontroluja;/
ja slyszalam ze w sobote niby moga skontrolowac,ale to roznie bywa...

dziewczynki u mnie cisza spokoj nic sie nie dzieje,tylko Mloda sie tak rozpycha ze az dech zapiera....

Dziewczynki Mam nadzieje ze pierwsza rozpakowana Mamusia rozpakuje sie dnia 19 listoada i bedzie to ogromny prezent dla mnie:):)bo to moje urodzintki:):)

Trzymam kciuki za wszystkie ktore czuja jakies symptomy zblizajacego sie porodu:):):*


dobranoc!!!!!!!!!!
 
izi85
27012701

ja tez nie mialam zadnej kontroli i mam na zwolnieniu ze moge chodzic...malo tego na zwolnieniu mam adres pod ktorym wogole nie mieszkam :) wiec i tak by mnie tam nie zastali i tak...i z kasa tez w ciula leca :crazy:

ale jesli chodzi o kontole to nawet sie znajdzie taki co w niedziele skontroluje:baffled:


a tym czasem zycze milej nocki
Dobranoc
 
Ja już jestem w domu,wypuścili mnie we wtorek wieczorem,fizycznie dochodzę do siebie...Moje Calineczki zostały w szpitalu...ogólnie są w pełni i prawidłowo rozwinięte,są duże i silne,ale nie na tyle aby móc samodzielnie jeść(ponoć odruch ssania i łykania w pełni kształtuje się właśnie od 34tyg.)Ja emocjonalnie jestem rozwalona...Mam Wam bardzo dużo do opisania,ale nie wiem kiedy się zbiorę,żeby to wszystko spisać. Jak na razie nie wiem ile Dziewczynki pobędą w szpitalu,jeżdżę do nich codziennie na godz.12 i siedzimy sobie razem.Musimy trenować jedzenie z butelki i staram się je przystawiać do piersi,żeby mnie czuły i żeby u mnie "włączyła" się laktacja i tak do 18,a potem ja do domu,a One tam zostają...ZAŁAMKA
Pozdrawiam Wszystkie Mamuśki i jeszcze raz dziękuję za wsparcie-baziaki
 
reklama
Salsik wyobrażam sobie jak się musisz czuć zostawiając Malutkie w szpitalu... :-( Ale pamiętaj, że mają tam dobrą opiekę, choć wiadomo, że u Mamusi najlepiej pod słońcem... Cieszę się ogromnie, że Halinka i Ania są zdrowe i silne, jeszcze chwilka i na pewno wypuszczą je do domku - szpital na pewno nie będzie na siłę zatrzymywał Dziewczynek na oddziale. :tak:

Kochana, jesteś bardzo silna! Najgorsze za Wami, pierwsze stresy... Teraz już będzie tylko lepiej! Trzymam ogromne kciuki za szybciutki powrót do domku a nami się aż tak nie martw - zdążymy nadrobić wszystko, kiedy będziesz miała więcej czasu i siły na pisanie. Jestem całym serduszkiem z Wami, ucałuj Malutkie i powiedz Im, że BB-Ciotki czekają na Nie z niecierpliwością! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry