Dziewczyny tak strasznie bolą mnie pachwiny i uda, że aż płaczę, wstaję z łóżka tylko do łazienki i idę w tempie starego kulawego żółwia bo każdy krok sprawia taki ból. Skurczybyki jakby zluzowały, choć brzuch się napina, ale te nogi są nie do zniesienia, myślicie że to też jakiś objaw, że wielka chwila nadchodzi? Nie wiem co robić, wariuję już z tego bólu.



mama juz jest wiec ide spac i zobaczymy co nocka przyniesie... Wzielabym nospe ale za bardzo lubie wsluchiwac w swoj organizm ;-)