kota-behemota
Q & H team
ale mi się chce WINA, schłodzonego, białego, wytrawnego... ojjjjj, zachcianka nie do zrealizowania 
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ale mi się chce WINA, schłodzonego, białego, wytrawnego... ojjjjj, zachcianka nie do zrealizowania![]()

..masakra..film mi się podobał, ale ogólnie wolę książkę;-) Oj mięciutka jestem, mięciutka..
;-)Lysa, powiem Ci, że w sumie cały film naciągany - taki typowy amerykaniec..ale..no własnie, sceny z brzuszkiem - jak Edward jej przekazywał myśli córeczki, poród, potem tego dzidzię, jak pokazali we krwi..ech, hormony, hormonyMaxwell ktory moment cie wzruszyl? A koncowka (ciaza, porod itd) nie wydawalo cie sie troche naciagniete?
:-)