reklama

Grudzień 2011

mój syn ogląda "pierwszą miłość" i komentuje po swojemu pod nosem jak babcia- to jest właśnie dla mnie pełnia szczęścia!!!!!
:-D:-D pewnie zaraz mu się znudzi;p normaaa;)

co do kup to u nas po mm są obfitę i najczęściej przy jedzeniu bo tak ma problem zeby wydusic...zdarzają się z grudkami wydaje mi się że to resztki pokarmu ale troche sie niepokoje wiec jutro zapytam jeszcze pediatre bo idziemy na szczepienie
 
reklama
ja też już zamówiłam chustę i czekam na paczkę jak na zbawienie, bo Aleksy ani myśli spać w dzień i tylko by na rączkach chciał być noszony.
żabcia temperatura faktycznie masakryczna, ze mnie taki zmarźluch że 18-19 stopni to istny mróz... oby mężowi udało się coś załatwić bo szkoda Maciusia i Ciebie
firanka to Ci córcia powiedziała :-D teraz nie pozostaje nic innego jak lekcję śpiewu i tańca wziąć u Nikoli i sposób na Krzysia gotowy :tak: płakać nie będzie
 
kota w jaki sposob masz zwiazana chuste, bo widze ze inaczej, a nie chce mi się otwierac maila z poradnikiem, ja dzisiaj wiązalam kieszonkę, resztę bedziemy probowac jak juz sie przyzwyczai:):)


normalnie moja corka zasneła dopiero po godz. 13 od samego rana marudzila...
i padła dopiero jak ją wsadziłam na chustawkę i ją ululało, śpi w niej do tej pory bo bałam sie ją ruszaćc, tylko pozabezpieczałam i ulozylam kocyk zeby bylo jej wygodnie.
 
Przyszedł do nas dziś mój tata i nawiózł drewna kominkowego, siedzi teraz od godziny i rozpala piec. :-D W pokoju mój grzejnik daje radę, jest 19-20 stopni czyli wcale nieźle, za to w kuchni max 14stopni się udaje! :szok: Z mrozów cieszy się chyba tylko elektrownia, wyobraźcie sobie te tysiące farelek w całym kraju :-D

Emi się najadła, słucha z telefonu nagranej suszarki (dzięki Violett!) i śpi. Na chwilę :-D

Myślałam, że uda nam się jutro rano iść kupić łóżko, bo M ma do pracy na 12 ale okazało się, że sklep jest dopiero od 11 czynny więc nic z tego... może w poniedziałek.
 
Moja Córcia odkryła, że cycek nie służy wg Niej tylko do jedzenia, a można się też nim bawić...!:szok: no kurka, karmię, karmię, mija godzina a Ona dalej coś tam ssie, ale lżej, patrzę na Nią (bo leżałam Nią oglądając powtórki m jak miłość ;p) a Ona wielkie oczy na mnie i liże sutka, po czym zasysa raz jeszcze i trzymając go mocno odchyla główkę wyciągając go na maxa! no trzeba było widzieć jak moje oczy wtedy wyglądały, a zęby mimowolnie zacisnęły usta! ależ zabolało - a Ona wesoła i się śmieje!

Dzięki dziewczyny - jakoś trzeba dać radę, bo lubię kończyć, to co zaczynam. Ale lepiej mam niż Inka, bo przeniosłam pracę licencjacką na październik, także mam czas z napisaniem do czerwca... masakra - z tym to bym się nie wyrobiła na bank!
 
reklama
dagne gratki!!!!!!!!
kota, asko chusta kupiona też taki sam kolor czekam z nieciepliwością:tak::tak::tak:


a u mnie dziś dzień płaczu na maxa calutki dzień nie śpi a przepraszam całe 20 min drzemki i to tyle ... jak tak dalej będzie to przestane się w dzień z piżamy przebierać bo nie daje mi nic zrobić:sorry:

lece zaraza na siłkę się dobić a co tam:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry