reklama

Grudzień 2011

hej dziewczyny:) ja melduje, ze mam na glowie cos w odcieniach rudego i sraczki:P ze wzgledu na finanse kupilam sobie farbe, zeby nie tracic tyle kasy na fryzjera i po raz kolejny udowodnilam sama sobie, ze skapstwo nie poplaca:P i jutro ide do fryzjera zrobic blond i braz pasemka:P chytry dwa razy traci:P
Najbardzxiej rozwalil mnie moj A., bo jak zmyłam głowe i sie wysuszyłam, wyszlam do niego a ten jak parsknal smiechem, to nie mogl przestac i powiedzial odrazu zadzwon do fryzjera lepiej:P pozniej caly wieczor swiatla nie palil zeby mnie nie widziec hahaha

U mnie Lena w nocy spo jak aniołek, pobudka dopiero 5,6 nawet 6:30, po czym zjada i spi dalej, wiec jest elegandzko. Za to q dzien jak na 15 min zasnie to swieto:)
 
reklama
a mi się rude włosy podobają...latem zeszłam z ciemnego brązu właśnie na taki rudy i podobało mi się bardzo...ale tak jak piszesz skąpstwo nie popłaca- następne farbowanie zrobiłam sama i weszła mi we włosy czerwień, która nie mogłam sie pozbyć i się znowu pofarbowałam na ciemno:baffled:

Dziękuję za info o naczyniakach- macie rację, że na razie pozostaje czekać i obserwować.
 
a mi się rude włosy podobają...latem zeszłam z ciemnego brązu właśnie na taki rudy i podobało mi się bardzo...ale tak jak piszesz skąpstwo nie popłaca- następne farbowanie zrobiłam sama i weszła mi we włosy czerwień, która nie mogłam sie pozbyć i się znowu pofarbowałam na ciemno:baffled:

Dziękuję za info o naczyniakach- macie rację, że na razie pozostaje czekać i obserwować.

Mnie sie rude tez podobaja, ale musze pasowac, a mnie kompletnie to nie pasuje ;|
 
heh, jak zmieniłam kolor , to mnie Tz nie poznał i sobie koło mnie przeszedł dalej :-D
Mały zasnął...powinnam zacząć sprzątać, a tak mi się nie chce..............:baffled:
 
Wszystkiego najlepszego dla księżniczek SALSIK.
Mi też się rude podobają, zresztą też miałam i dobrze się czułam, teraz mam tak jakby wyprany rudy, albo blond pomieszany z jasna rudością, mi to się podoba, najlepiej na rozpuszczonych włoskach a jak już zrobi sie tak ciepło, że zrezygnuję z czapki to znowu zrobię sobie taki ognisty rudy by paradować z fryzurką.

A my dzis jedziemy w gości, wlaśnie przed chwilą się odpicowałam, mały śpi, ja zaczynam jeść ryż z owocami (swoją droga ostanio częste danie dla mnie, za dużego wyboru nie mam) i zaraz będziemy się ubierać, po Melcię do przedszkola i jadę sama z dziećmi do znajomej. W końcu mogę gdzieś wyjść z małym bo pogoda trochę lepsza.
 
Ostatnia edycja:
O, mi też się podobają..długo się tak farbowałam, aż mi się znudziło..ale może znów wrócę?;-)
DSC09812.jpg0810250289.jpg

Już kiedyś wspominałam o tym..Dziewczyny, co byście powiedziały, żebyśmy na wątku Zdjęcia Grudniowych Maluszków normalnie pisały komentarze..Bo ja np. tam wchodzę, podziwiam, czasami się śmieję, czasami wzruszam, ale jak wracam na ogólny wątek, to zapominam, co komu miałam napisać, a tam by szło od razu coś napisać..co sądzicie na ten temat?
[h=3][/h]
 
Ja tez przez długi czas byłam rudzielcem z wyboru, ale mąz nie przepada za tym kolorem, więc się przefarbowałam dla niego. Ciekawe swoją drogą że mu to nie przeszkadzało kiedy się poznaliśmy. hm....
Lenkę wsadziłam w huśtawkę i śpi, więc mam czas...
....wyrodna ze mnie matka...hehehe.
Rano na spacerze coś wlochatego wyszło z psa więc chyba to było to cos co go tak męczyło i będzie zył..., chociaż jakis osowiały taki...
 
jestem za komentowaniem zdjęć naszych skarbów :tak:

Ja w rudym wyglądałbym masakrycznie, nie ta cera :)
Mój Oskaruś też śpi, ale jakiś dziwny dziś taki :-( Bez przerwy ulewa, a raczej chyba wymiotuje bo ma taki odruch, strasznie osowiały i tylko jęczy nawet na spaniu, chyba coś go pobolewa :-( Tak bardzo mi go szkoda, że az mi się na płacz zbiera jak patrzę na tę słodką buźkę :-(
Nie wiem jak mu pomóc:no: Z ulewaniem mam coraz większy problem i zastanawiam się, czy to moja wina. Wczesniej zdarzyło mu się to raz na jakiś czas a teraz nie chce mu się odbijać, pomimo tego że go długo noszę, jak go znów położę, to zwija się w kłębek jęczy i za moment chlusta.
 
reklama
hej laseczki,

Melduje sie kompletnie nie wyspana:-(Od 7 rano małego męczą kolki co przysnie na 10min to znowu sie budzi z placzem i sie zanosi:no:biedaczek, juz nic nie pomaga ,suszarka ,debridet,lefax wiem ze maly musi to przejsc ale ile jeszcze to potrwa?!! M pojehał juz do pracy bo kasy brak ,pzyjedzie tylko na kapiel malego i znów na noc jedzie ehhhh nie wiem jak wytrzymam. Taka ładna pogoda chcialam wyjsc z malym na spacer ale sie boje:baffled:ze znów sie znajdziemy w szpitalu.Jeszcze na dodatek czeka mnie sterta prasowania malego, tylko kiedy to zrobic jak on caly czas sie budzi?:dry:oho.. juz sie zaczyna kolka wzywa ....do zobaczenia i spokojnego popołudnia;-) MamaOskarka- kup zageszczac do mleka bebilonu Nutrition nawet jak karmisz piersia,mi pomógł jedna miarka na butelke ,znacznie mniej ulewa i jest troszke lepiej:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry